Tym razem do testów od Gunfire (za co oczywiście wielkie dzięki dziewczyny i chłopaki!) trafiły do nas mundury firmy Ultimate Tactical, w wersji Protect i Comfort (combat shirt + spodnie), zaprojektowane w zasadzie tylko i wyłącznie z myślą o pew pew. Otóż są to z grubsza mundury typy combat, ze zintegrowanymi ochraniaczami na kolana i łokcie. W obu przypadkach kamuflażem jest ATC FG, czyli w wielkim skrócie camo “stylizowane” na ATACSa FG 😛


PROTECT

Gear Inferno

Ultimate Tactical – Protect

BUDOWA I WYKONANIE

Na pewno nikogo tutaj nie zaskoczę ze składem materiału – mundur uszyto z materiału PoCo rip-stop w skladzie 65% poliester 35% bawełna. Zapewne domyślacie się, że nie nadaje się to zbytnio na cieple letnie dni. Ale po kolei.
Uniform składa się z combat shirta oraz spodni. Model PROTECT to spora ilość ochraniaczy wszytych na stałe w mundur.  Zanim szczegółowo opiszę bluzę i spodnie, chciałbym zaznaczyć, że otrzymany komplet jest w rozmiarze XL – mój wzrost 174cm, w pasie 36 cali (91,5 cm – Large Regular). O ile bluza pasuje idealnie to spodnie są w luźnym kroju i maja lekko za długie dla mnie nogawki.

Gear Inferno  Gear Inferno

COMBAT SHIRT
Bluza została uszyta w klasycznym kroju (takim UBACSowym), do którego dodano integralne pady na łokciach oraz ramionach (i tu ta klasyczność już się kończy). Stójka pod szyją jest prawie 2 razy wyższa niż w UBACSach, zabezpiecza cała szyję, a koniec suwaka został zabezpieczony materiałem, co chroni nas przed zranieniem skóry, czy też wcinaniem taktycznej brody. Elastyczny materiał wykorzystany do uszycia korpusu jest w identycznym kamuflażu co pozostała część uniformu i nie kontrastuje kolorystycznie. W zasadzie nie jest to częste rozwiązanie w CSach (np. Propper tak robi) i tu spory plus dla producenta. Tak, wiemy – na CSa zakłada się kamizelkę, która zwykle zakrywa korpus, ale w gruncie rzeczy miło nam, gdy i korpus nie jest jasną plamą, co umożliwia i dobry kamuflaż podczas używania pasoszelek, czy chesta. Kolor kamuflażu na materiale “termoaktywnym” w zasadzie nie odbiega kolorystycznie od reszty.

Gear Inferno  Gear Inferno

  Gear Inferno   Gear Inferno

Na rękawach zostały umieszczone dwie kieszenie, zamykane suwakami z naszytym na zewnątrz rzepem na naszywki i znaczniki. Kieszenie wszyto wewnętrznie, podobnie jak w polarach firmy Helikon-Tex. Są dzięki temu lepiej zamaskowane i bardziej wpasowują się w sylwetkę. Brak niestety jakichś sznureczków w maszynkach, co utrudnia otwieranie kieszeni w rękawicach taktycznych.
Pady na rękawach są nieco sztywne, a to jest za sprawą użytego materiału – podgumowana cordura (lub nylon/poliester) plus wewnętrzne pianki. Mankiety rękawów są regulowane za pomocą patki z rzepem.

 Gear Inferno  Gear Inferno

Ultimate Protect - TommY (15)  Gear Inferno

Gear Inferno  Gear Inferno

Łokcie, a właściwie cała zewnętrzna część przedramienia została zabezpieczona wzmocnieniami, amortyzującymi uderzenia i zwiększającymi komfort podczas czołgania się, czy też po prostu opierania o twardą powierzchnię. Również ramiona zabezpieczono podobnymi padami, najwyraźniej mającymi odciążać barki obciążone przez oporządzenie.

SPODNIE
Krój spodni trochę przypomina combaty CRYE PRECISION… No bardzo trochę. Ogólnie chodzi w nich o to samo i zasada jest prawie ta sama… za sprawą układu kieszeni, integralnych padów i ich zapięć z tyłu kolan. Patrząc od góry,  spodnie zapinane są na nap i suwak, posiadają 5 szerokich szlufek na pas z regulacją obwodu za pomocą 2 patek z rzepem. Górna, tylna część spodni jest delikatnie zaokrąglona ku górze. Poniżej pasa z tyłu nad kieszeniami wszyto element z elastycznego materiału, który jest swego rodzaju harmonijką. Pierwszy raz widzimy coś takiego, ale na pewno ma to jakieś wyjaśnienie…

Gear Inferno  Gear Inferno

Gear Inferno  Gear Inferno

Gear Inferno  Gear Inferno

  Gear Inferno

Zamiast tradycyjnego wzmocnienia – podwójnego materiału na tyłku, wszyto dwa pady z lekkim usztywnieniem (twardszym wewnątrz materiałem). Zapewne jest to po prostu jakiś rodzaj pianki i z grubsza w całym mundurze użyto właśnie tego materiału. Spodnie posiadają łącznie 10 kieszeni, których układ jest analogiczny jak w combat pantsach:
– dwie z przodu u góry (biodrowe),
– dwie małe z przodu nad kolanami,
– dwie wielkie cargo przesunięte do tyłu,
– dwie na tyłku,
– dwie na łydkach.
Przednie górne posiadają wzmocnienie krawędzi (podwójny materiał), chociaż są zapinane na suwak… Pozostałe kieszenie są zapinane na rzep.

Gear Inferno  Gear Inferno

Gear Inferno  Gear Inferno

Dzięki suwakom w dolnej części nogawki możemy zakładać/zdejmować spodnie bez konieczności ściągania butów. Dodatkowo jej mankiety są regulowane za pomocą rzepa, a wewnętrzna część nogawek ma naszyte wzmocnienie (podwójny materiał) o wysokości 20cm po wewnętrznej stronie nogi.

Gear Inferno  Gear Inferno

Gear Inferno  Gear Inferno

Gear Inferno  Gear Inferno

Gear Inferno  Gear Inferno

UŻYTKOWANIE (OPINIA OSOBISTA)

Mundur testowałem w warunkach jesiennych, czyli na zewnątrz nie było już za gorąco. Spodnie nie były najbardziej komfortowe do marszu z racji wszytych sztywnych nakolanników i padów na łokciach w CSie. Splot materiału (PoCo rip-stop) daje się we znaki niezbyt przepuszczając powietrze (oprócz korpusu combat shirtu) – taki urok mieszanki poliestru z bawełną. Jakość wykonania uniformu pozostawia sporo do życzenia – wystające nitki są prawie wszędzie, nie wszystko jest też idealnie prosto zszyte. W gruncie rzeczy nie ma to większego znaczenia dla użytkownika poza niesmakiem wizualnym i z bliska, aleee… największym minusem okazały się niesymetrycznie wszyte nakolanniki i to akurat już można odczuwać.
O ile mamy regulację obwodu nakolanników to już w pionie tej możliwości nie mamy, a co się z tym wiąże – nie każdemu przypasuje ta konstrukcja. W zależności od wzrostu, nakolanniki ułożą się na każdym inaczej, niekoniecznie centralnie. Swoją drogą są też za cienkie na dłuższą chwilę i o ile w lesie dadzą radę to na twarde podłoże (w tym ostre) odpadają. Nakolanniki są bardzo sztywne i jak widać na zdjęciach, wyginają się w rożne strony i nie wygląda to estetycznie. Nie przeszkadza to natomiast w użytkowaniu spodni. Spodnie są luźne wiec nigdzie nie obcierają.
Nie polecam jednak testowania upadków – nie są wystarczająco twarde/grube żeby ochronić kolana przed uszkodzeniem tak jak zewnętrzne, klasyczne np. ALTY. Jest to w pewnym sensie jakiś kompromis.
W związku z tym mundur jest przeznaczony raczej na szybkie działanie, gdzie nakolanniki będą tylko “przy okazji”, ewentualnie wspomniany las, gdzie jest miękko. O cqb i kamienistej nawierzchni można zapomnieć. Z kolei zakładanie na nich oddzielnych nakolanników mija się z celem.

_igp2938

Widoczne nakolanniki wraz z obwodową taśmą regulacji i wzmocniony element nogawki na dole. Kieszeń na suwak w dole mija się raczej z celem, takie zamknięcie jest bardzo narażone na uszkodzenia i nie ułatwia szybkiego dobycia zawartości.

_igp2934

Natomiast wzmocnienia CSa na łokciach są akurat – bez przesadyzmu i dają radę.

Na plus w mundurze przemawiają atrakcyjny, nowoczesny, a może wręcz futurystyczny krój. Przednie górne kieszenie zamykane na suwak umożliwiające bezpieczne schowanie portfela, telefonu lub czegokolwiek cennego bez obawy zgubienia podczas strzelanek, itp. Często w klasycznych bojówkach brakuje właśnie takiej kieszeni “bezpiecznej”. Mundur wygląda lansiarsko, a sama kopia kamuflażu prezentuje się nie najgorzej. Jak z jej trwałością – zobaczy się po kilku praniach. Poszczególne elementy (materiał mundurowy, korpus termo, elementy elastyczne, wzmocnienia) nie różnią się między sobą kolorystycznie i to na kolejny plus.

W przypadku combat shirta wrażenia jest dużo bardziej pozytywne, sztywne pady aż tak bardzo nie dają się we znaki. Materiał całego korpusu i pod pachami (przy składzie 65% poliester 35% bawełna) jest całkiem przewiewny i na pewno pracuje lepiej niż by się to zapowiadało. A w dotyku mimo wszystko jest bardzo sztuczny i początkowo się go baliśmy. Ale coolmax to nie jest, nie okłamujmy się. Materiał munduru jest dość sztywny i trzeba go, krótko mówiąc rozchodzić.


COMFORT

Gunfire_ultimate_thepesh (14)

Ultimate Tactical – Comfort

BUDOWA I WYKONANIE

Comfort to maksymalnie uproszczona i odciążona wersja munduru combat, mimo to raczej odpada chodzenie w niej codziennie jak w zwykłych bojówkach. Mimo wszystko rzucają się w oczy i ludki mogą się na nas patrzeć dziwnie. Ochraniacze są tu właściwie ot, żeby było cokolwiek – co niestety oznacza, że jest za mało by używać ich jako sprzętu z pełnowymiarowymi ochraniaczami, a jednak nieco za dużo by dorzucić ALTY, czy Bijansy.  Ponownie dostajemy jeden komplet – combat shirt plus spodnie w jednym, wspólnym rozmiarze , co może oznaczać ewentualnie te same problemy co poprzednio. Ponownie mundury to zestawienia kilku materiałów (materiał mundurowy, korpus termo, elementy elastyczne, wzmocnienia) i ponownie kolorystyką nie różnią się znacząco między sobą.

COMBAT SHIRT
CS w dużej mierze przypomina klasycznego UBACSa, a w stosunku do wersji Protect jest dużo mniej opancerzony. Przede wszystkim zrezygnowano z większości padów, na korzyść niewielkich, prawie punktowych ochraniaczy i jedynie na łokciach. Ponownie mamy więc kołnierz ze stójką, zapinaną wysoko i z końcówką zasłoniętą, aby nie przycinać brody. W zasadzie największe zmiany widać na rękawach – w okolicy kieszeni naramiennych (naszytych pod kątem, dla ułatwienia sięgania zawartości) wszyto elastyczne wstawki, z podobnego materiału co i w wersji Protect.

_igp2945

Prawie jak UBACS. Prawie… Warto zaznaczyć, że górna część korpusu, na poziomie suwaka, jest standardowym materiałem mundurowy, dopiero poniżej zaczyna się wstawka termo.

_igp2948

A tu już widać więcej zmian – kieszenie skośne, wstawki elastyczne pod nimi oraz mikro ochraniacze.

Wstawki ochraniaczy są raczej mało tłumiące uderzenia, ale lepsze takie niż żadne. Mankiety rękawów są standardowo zapinane na rzep.
Jak widać CS jest dosyć luźny, w stylu z uporem wspominanego UBACSa, a nie tak obcisły i dopasowany jak np. MASSIF ACS.

Gunfire_ultimate_thepesh (19)

Comfort został zaprojektowany jako mundur dający maksymalny komfort użytkowania i luz, stąd też wynika jego konstrukcja – czyli lekka, prosta, bez zbędnych bajerów, wręcz minimalistyczna.

SPODNIE
Spodnie niestety mają dosyć zabawną konstrukcję z racji wstawek elastycznych przy rozporku. Oczywiście jest on zapinany na rzep i suwak, a pas jest regulowany za pomocą 2 taśm z rzepami, po 1 na każdą ze stron. Nie mniej jednak wracając do wspomnianych wstawek, które zwiększają pracę spodni podczas kucania, itp. zapewniając lepszą swobodę ruchów…

_igp2953

… to wygląda już podejrzanie…

Gunfire_ultimate_thepesh (4)

A tu już mamy pewność, że to wygląda jak zwykła fujara na tle tych wstawek 😛

Dość niefortunne rozwiązanie. Ale mniejsza o to…

Spodnie mają tym razem tylko 8 kieszeni, gdyż zrezygnowano z tych na łydkach:
– dwie z przodu u góry (biodrowe),
– dwie małe z przodu nad kolanami,
– dwie wielkie cargo przesunięte do tyłu,
– dwie na tyłku,
Jak widać zrezygnowano z zamków w kieszeniach biodrowych, są to już teraz klasyczne, bezzapięciowe – i nic się w takim przypadku w nich nie zepsuje, ale też znowu brak nam schowka na cenne drobiazgi i dokumenty. Pozostałe kieszenie zapinane są na rzep.

Poniżej małych kieszonek nad kolanem, wszytko elastyczne wstawki, a pod nimi wkładki ochraniaczy. Nie mają one żadnej regulacji – ani pionowej, ani poziomej.

Gunfire_ultimate_thepesh (10)

Nakolanniki w wersji Comfort – ponownie minimalistyczne i lepszy rydz niż nic.

Mankiety nogawek są zapinane na rzepy, jak w klasycznych combat pantsach.

UŻYTKOWANIE (OPINIA OSOBISTA)

Komplecik był testowany głównie jesienią, tak wiec w niewysokiej temperaturze otoczenia. Nie zgrzałem się w nim za mocno i nie zmarzłem, a przyznam się, że jestem istotą ciepłolubną. Zarówno spodnie jak i bluza są całkiem komfortowe w użyciu. Combat shirt zyskał sporo na plus za fajną wysoką stójkę – dobrze chroni szyje. W spodniach zastanawiające są wstawki z materiału rozciągliwego w okolicy “rozporka” – zupełnie nie rozumiem jaki jest ich sens – ani nie pomagają w niczym ani, na całe szczęście nie przeszkadzają. Dostają ode mnie natomiast olbrzymiego plusa za regulacje w pasie – posiadają patki z rzepem, które zaczepiamy o naszyty rzep, ale który nie jest jak w innych konstrukcjach naszyty po kawałeczku z obu stron tylko na całej linii nerek. Daje to spora możliwości dopasowania. Ale krzywo naszyte nakolanniki (niesymetryczne) wołają już o pomstę do niebios…
Poza tym, kwestia nakolanników – założenie fajne, wykonanie kiepskie. A mogło być naprawdę super. O ile w wypadku Protect jeszcze nakolanniki dają radę, to w już w comfortach właściwie tylko utrudniają założenie zewnętrznych ochraniaczy.



PODSUMOWANIE

Protect (Tom): Gdyby uniform został uszyty z materiału o dobrym skladzie (50/50 NYCO) oraz z większa starannością i dbałością o szczegóły byłby idealny. Natomiast w tym przypadku otrzymujemy świetny pomysł, lecz niezbyt starannie wykonany. Nie spisuje go na straty – na niedzielna strzelankę jest OK. Z pewnością warto by było pomyśleć o poprawie nakolanników, które są chyba największą bolączką. Padów jest wszędzie, ale to trochę przerost formy nad treścią, bo w CSie na ramionach niekoniecznie mają sens, nakolanniki nie są regulowane w pionie, a poza tym są zbyt cienkie, by efektownie i przez długi czas zapewniać ochronę kolanom.
Z racji tego, że mundur jest kompletem – nie na każdego będzie pasował. Niestety i spodnie i bluza mają ten sam rozmiar, jak ktoś jest niewymiarowy to zaczynają się dla niego schody.
Dużo bajerów i lans. Czy wart jest swojej ceny – prawie 300zł? Na to pytanie musi odpowiedzieć sobie czytelnik sam.

Comfort (ThePesH/Rocker): Futurystyczny krój, który jest całkiem ciekawy i wygodny, ale wykonanie jak w poprzednim uniformie pozostawia sporo do życzenia. Szkoda że producent poszedł na łatwiznę i masówkę, gdyby ten uniform został uszyty z wysokiej klasy materiałów oraz staranniej wykonany, został by chyba najlepszym kompletem ciuchów militarnych z jakim dane by mi było obcować. Zestaw jest OK, ale do perfekcji mu daleko.  Zastanawia mnie również co miał autor na myśli projektując rozciągliwe wstawki w okolicy klejnotów rodzinnych … 😉 Mając możliwość porównania obu wersji stawiam oddaje swój głos na model PROTECT.  Mimo wszystko jestem zdania, że fanboje ATACS’a winni być zadowoleni na niedzielnych strzelankach z prezentowanego kompletu. Pamiętajcie tylko, że nie mieliśmy do tej pory szansy sprawdzić tego materiału w ciepłe czy gorące dni – nie jesteśmy w stanie stwierdzić jak będzie pracował. Rocker np. doszedł do wniosku, że na chłodną pogodę są jak znalazł, bo są cieplejsze od helikonowych ripstow/twilli, więc może być tak średnio.


GALERIA

Protect

Comfort

 

Share.

About Author

Leave A Reply