Pasy TG testujemy właściwie od początku ich istnienia – mieliśmy na dzień dobry wersję prototypową do testów (laminat z cordury Ranger Green), a następnie już lepiej wyprofilowane konstrukcje seryjne w kamuflażach PenCott Greenzone i MultiCam Tropic (cordura 500d/500d) oraz MTP (cordura 1000d/500d). Jak również wersję “Hello Kitty” (a dokładniej Charming Girl)… I od prototypu byliśmy pewni, że szykuje nam się na rynku jeden z najwygodniejszych i najlepszych pasów 2-rzędowych (2 rzędy molle), przy czym w wersji wycinankowej. Wbrew pozorom nie ma co się bać, że tego typu oporządzenie jest mniej wytrzymałe od standardowego, co zresztą sprawdziliśmy podczas nieodpowiedzialnych testów, narażając sprzęt na zniszczenie 🙂

greenzone

Greenzone set.

Img_2226

MC/MTP set

Img_2234

Ranger Green set – chociaż tu już z pasem PT2.

Oczywiście na dzień dobry pojawia się pytanie – a po kiego taka wycinanka, skoro standardowe pasy są często lżejsze? No cóż, jeśli chodzi o profilowane to niekoniecznie. Również samo zagadnienie wytrzymałości budzi kontrowersje – i w gruncie rzeczy nieuzasadnione, bo to nadal cordura, a laminowanie i cięcie laserem zapewnia naprawdę dużą wytrzymałość materiałowi. Jednakże celem TG nie było stworzenie “ultralekkiej” konstrukcji – pas swoje waży, w głównej mierze przez wewnętrzny wkład usztywniający (piankę) choć producent jeszcze go dopracowuje. Czemu więc? W celu uniknięcia różnic kolorów cordura/taśmy, problemów z dostępnością jednego lub drugiego, czy też ryzyka zaczepienia taśm molle o gałęzie, druty, itp. Skoro już pokrótce przybliżyłem temat to czas przejść do konkretów.

_igp2962

Cześć sprzętu TG, która do nas trafiła: prototyp plate carriera TG-PC, pasy TG-PT1, pojedyncze płaskie ładownice karabinowe shingle, pistoletowe ładownice uniwersalne, apteczka zrzutowa oraz lekki chest rig.

KONSTRUKCJA I WYKONANIE

Pas PT1 jest konstrukcją profilowaną, pozbawioną taśm molle na korzyść systemu tzw. zero-molle, kompatybilnego z 25mm, będącego wycinanką laserową w laminacie z cordury. PT1 jest właściwie podkładem pod pas/rękawem, jednak dla wygody nazywam go po prostu pasem – w rzeczywistości wymaga jeszcze pasa wewnętrznego, czyli tak jak np. używany przez nas THIRDLINE od Bagneta. Pas jest 2 rzędowy i dostępny w rozmiarach XS, S, M, L i XL. My używaliśmy za każdym razem Mki (na 92-100cm, ja mam 88 i jest ok), która ma szerokość 18 komórek molle. Posiada 4 zawieszenia z D-ringami pod szelki oraz kieszonkę zapinaną na suwak w centralnej części od spodu, przez którą można wyjąć usztywniającą wkładkę-piankę. Ogólnie nie polecam wyciągać pianki, choć znacznie łatwiej wtedy przekładać pas wewnętrzny, ale później jest ją ciężko wepchnąć z powrotem na miejsce. Wkładkę można oczywiście zastąpić wkładem balistycznym o odpowiedniej wielkości, podobnie jak to było w PT RATS.

10592272_10204560590524745_740995125_n

PT1 wraz z pasem wewnętrznym Thirdline od Bagneta. to co rzuca się w oczy to przede wszystkim profil PT1, nie klasyczny prosty, a ukośny, dzięki czemu znacznie lepiej dopasowuje się do ciała.

Od strony wewnętrznej podkład obszyto miękką siatką dystansową.

10592543_10204560592964806_350938001_n

Siatka od strony wewnętrznej – widoczne przeszycia wzmacniające. Między siatką a powierzchnią montażową wycinanki jest warstwa cordury, zamykająca z siatą kieszeń na wkład usztywniający/balistyczny.

10601208_10204560591204762_1250703261_n

Pianka w pasie – łatwo ją wyjąć, trudniej włożyć. Jej wyjęcie ułatwia jednak przekładanie pasa wewnętrznego przez podkład.

10734151_729419420471299_7008070679259655796_n

Z racji tego, że w pasie najwięcej waży wkładka, zespól TG prowadzi prace nad zmniejszeniem jej wagi, przy zachowaniu sztywności i zwiększeniu przepływu powietrza. Prawdopodobnie jednak zostanie użyty cięższy materiał od obecnego i masa się nie zmieni… ale poprawi się oddychanie skóry pod sprzętem. (zdjęcie – źródło: Templars Gear Facebook)

Img_2077

Na dole old gen PT1, na górze już prototyp PT2.

Część montażowa podzielona jest na 3 główne odcinki: środek i boki, przy czym każdy z boków dzielony jest na 3 podwójne odcinki, między którymi wycięto pionowe otwory do puszczenia pasa wewnętrznego po zewnątrz. Ma to umożliwić podpięcie do pasa również paneli udowych, czy też np. kabury na płetwie. Takie rozwiązanie jest lepsze niż wycinanie otworów u dołu pasa pod panele, bo nie zmniejsza sztywności całej konstrukcji, co ma wielkie znaczenie w przypadku korzystania z kabur kydexowych.

Dsc_4086

Właśnie po to są wycięcia pionowe – w takim wypadku można podpiąć np. panelu udowy/kaburę, nie obniżając przy tym sztywności i stabilności pasa (jak to jest przy wycięciach w dole pasa). Tu widoczny pierwszy prototyp PT1, chociaż zasada wycięć pozostała bez zmian.

Dsc_4085

I wtedy można zamontować nawet kaburę na płetwie – tu IMI pod Siga P226.

Jakość wykonania pasa stoi na najwyższym poziomie – wszystko równo przycięte (lazzzor time!) i zszyte, a przede wszystkim brak problemu, że taśmy są w innym kolorze niż cordura. Otwory pod molle są wszystkie identycznie równo przycięte i ustawione, także nie ma problemu z nierównymi taśmami i problemu z montażem oporządzenia – co bywa problemem całkiem często. Wycinanie laserowe gwarantuje naprawdę ogromną dokładność w wykonaniu i symetryczności oporządzenia, również i w jego projektowaniu. Podejrzewam, że znacznie przyspiesza też czas produkcji sprzętu, choć niestety kosztem większych pieniędzy. Wycięcia w cordurze zabezpieczone są dodatkowo pionowymi i poziomymi przeszyciami wzmacniającymi.
Czasami zdarzają się odstające nitki. W starszych wersjach laminatu (RG i MCT, GZ to prototypy) zdarzało się, że niektóre kawałki laminatu się rozchodziły na małych odcinkach – obecnie tego nie ma. Oczywiście dzięki wzmocnieniom nie miało to zbytniego znaczenia dla użytkownika i jak widać na poniższym zdjęciu – zdarzało się nie na każdym odcinku. Przyszłe serie mają być już z nowym laminatem i gwarancją od jego dostawcy. Problem zniknie całkowicie –  w MCT już nie ma tego w ogóle.

10588658_10204560593244813_1193296813_n

Miejsca narażone na uszkodzenia i delaminację zabezpieczone są dodatkowo poziomymi i pionowymi przeszyciami, dzięki czemu nie następują istotne uszkodzenia materiału. A krawędzie? Szczerze mówiąc w niczym to nie przeszkadza, poza efektem wizualnym, choć oczywiście fajnie jak już w kolejnych wersjach to zniknie.

_igp3651

Pas kosztuje 200zł, co jest kwotą zblizoną do pasa Specops ULPP, który posiada jednak na dzień dobry pas wewnętrzny. TG-PT1 dostępny jest jednak nie tylko w kolorze RG i CB, ale i MC, MC Tropic, MTP, Pencott Greenzone, Kryptek Mandrake, A-TACS FG i US woodland.

_igp3261

Fani nowoczesnych kamuflaży będą zachwyceni – TG oferuje swój sprzęt m.in. w Multicam Tropic i PenCott Greenzone.

Oczywiście należy pamiętać, że to laminat i po jakimś czasie materiał się rozwarstwi – w końcu nawet z gore-texem tak jest. Na oko wytrzyma parę lat, ale oczywiście wszystko zależy od intensywności użytkowania, bo jak się bardzo chce to każdy sprzęt można załatwić i w jeden dzień… Na ten wypadek są właśnie przeszycia pionowe i poziome, które nie pozwolą na dalsze uszkodzenia materiału jeśli puści na brzegach, które są najbardziej narażone na podwijanie, delaminację i uszkadzanie, w tym najbardziej otwory montażowe na molle. Czas pokaże ile to wytrzyma. Krawędziówki nie liczę, bo nie jest to istotne dla użytkowania.

Sam laminat jest naprawdę wytrzymały, choć my akurat do crash testów (Templary też swoje miały) użyliśmy zestawu na bazie cordury 1000d, która jest mocniejsza od 500ki. Rzecz jasna jak będzie okazja to i lżejszy i cieńszy materiał też tak przetestujemy. Oczywiście kamizelka, czy pas nie są przeznaczone do wieszania się na nich i pewne ślady zużycia po takim wieszaniu się wykazują – tak, czy inaczej nie ma co ryzykować. Ot zrobiliśmy tak dla własnej rozrywki i zdajemy sobie sprawę, że przy większym obciążeniu by to jednak nie wytrzymało. W 1000d jest w tej chwili tylko laminat MTP, a docelowo produkty TG mają być tylko z 500d (warstwa zewnętrzna i zewnętrzna z cordury po 500d).

_igp3655

80kg wagi podpięte pod kilkoma komorami (pojedyncza część między wycięciami pionowymi). Nic się nie urwało, jedynie materiał się nieco rozciągnął.

_igp3657

A tak wyglądał pas po wieszaniu się na nim 80kg Hella 😉

I powtarzam – testowaliśmy laminat z cordury 1000d, na 500ce może pęknąć – zobaczymy 🙂 Wam to odradzam, po co niszczyć sprzęt i ew. zdrowie?

UŻYTKOWANIE (OPINIA OSOBISTA)

To co było wiadome od samego początku – pas świetnie się układa i seryjna produkcja profilowana jest chyba najwygodniejszym pasem 2 rzędowym na polskim rynku. Konstrukcja jest dość gruba (10mm pianki + 2mm siatki dystansowej oraz laminat) i sztywna, ale świetnie dopasowuje się do sylwetki. Na tyle dobrze, że przy odpowiednim pasie wewnętrznym nie trzeba korzystać z szelek, nawet jeśli sporo obciążyliśmy pas. Co więcej nie ryzykujemy przez to obtarciami, czy podrażnieniami. PT1 dobrze zapięty na biodrach nie przesuwa się ani podczas czołgania, ani biegania, czy podskakiwania – i stabilnie leży z całym oporządzeniem. Oczywiście jeśli ktoś zdecyduje się wrzucić na niego buttpack z żarciem na 2 dni, 2 manierki, pistolet, kilka magazynków, apteczkę i jeszcze coś to wtedy faktycznie będzie musiał pomyśleć o szelkach. W przypadku jeśli mamy podstawowy sprzęt jebankowy, czyli np.
– M4: kabura z pistoletem i 2 magazynki; 4 szybkie ładownice magazynkowe, apteczka, zrzut, cargo
– M249: pistolet, 2 magazynki, zrzut, apteczka, 200rd z 2kg kulek
nie ma najmniejszych problemów z bieganiem przez kilka godzin – wszystko przez cały czas trzyma się na miejscu i nie spada, co najwyżej minimalnie przesuwa się w poziomie.

Img_1359

ThePesH wrzuca na pas jedynie podstawowe graty – kilka magazynków i apteczkę.

Img_1370

Brak taśm to i brak różnic w kolorach. Sprzęt TG w MC Tropic świetnie się zlewa z mundurem w tym samym kamuflażu od Leo Kohlera.

IMG_2334

Przy dobrym dopasowaniu pasa, nawet mając na nim klamkę full metal, parę drobiazgów i 2 kg zapas kulek w 200rd, nie musimy używać szelek – pas nie spadnie i się nie przesunie. (zdjęcie: Gosia Rain Piotrowska)

Z montażem ładownic nie ma większych problemów niż ze standardowym molle – jest to tak samo upierdliwe i czasochłonne jak zawsze, no chyba, że montujemy sprzęt na klipsy malice. Nieco więcej zachodu może być tylko przez pas wewnętrzny, ale nie są to jakieś ogromne trudności. Co więcej tu objawia się świetne rozwiązanie w stosunku do kabur kydexowych, które wymagają stabilnego i mocnego montażu – w przypadku malice można je przeciągnąć nie tylko przez wycięcia, ale i przez pas wewnętrzny. Różnica jest ogromna – znika całkowicie problem z wyciąganiem broni z kabury.
Natomiast jak i wycinanka Stronghold, nie do końca sprawdzają się na niej adaptery molle IMI, ale zwyczajnie nie były one projektowane nawet z myślą o takich konstrukcjach.

IMG_2704

Kabury IMI z adapterem molle raczej nie nadają się na żadne wycinanki – są na tyle niestabilne, że mogą się wypiąć.

_igp4267 (2)

A tu już z kaburą kydexową Crazy Lumberjack – połączenie idealne.

Pas jest wyprofilowany w pełnym tego słowa znaczeniu – odpowiednio skrojony, dzięki czemu nie przeszkadza podczas klękania, kucania, siadania i tym podobnych wygibasów. Krótko – nie krępuje ruchów. Ciało znacząco się pod nim nie poci dzięki siatce dystansowej, a za jakiś czas konstrukcja będzie jeszcze bardziej przewiewna, bo wkładka pasa trafi pod “żebrowanie”. Z racji użycia cięższego materiału, sztywność i masa nie ulegną znacznej zmianie, ale zwiększy się odprowadzanie wilgoci z ciała.

_igp3205

Medykowanie z setem TG to czysta przyjemność – wszystko pod ręką, niski profil i wysoka mobilność, nic nie ogranicza swobody ruchu.

IMG_2392

Jak widać – w rozmiarze M (przy moim 88cm) przód pasa to jedynie jego część wewnętrzna, czyli thirdline, dzięki czemu nic nam się nie wbija w brzuch, itp. W gruncie rzeczy TG-PT1 jest pasem niskoprofilowym, ale w zupełności wystarcza na całkiem sporo “podstawowego” wyposażenia. (zdjęcie: Gosia Rain Piotrowska)

DSC01370

Pas nie utrudnia nawet pozycji na spottera 😉 (Zdjęcie: Katarzyna Bednarz)

_igp3494

Pas zapina się na wysokości pasa, czyli AleX 😛

_igp3006

… chociaż Hell zechciał zamontować pas na pasie dosłownie 😉

W zestawie z małym plate carrierem (TG-PC, ULPC, JPC, PSPB), czy chestem jest to naprawdę doskonale uzupełniający sprzęt, choć ma swoje ograniczenia, o których wspominałem. Jeśli ktoś przenosi “wszystko & dużo” na pasoszelkach to powinien wybrać i lepiej przystosowaną do tego konstrukcję, choć nie mówię, że na PT1 z szelkami się nie da. Po prostu wielki nadupnik nie będzie na tym wygodnie leżał i będzie konieczne więcej rzędów – pamiętajmy, że to tylko 2 rzędy taśm, a nie 3, czy 4 jak na konstrukcjach “w las i na długo”. Ale jak na takie weekendowe “hit & run” tylko z samym pasem z kilkoma hi-capami to jest konstrukcja idealna, wbrew pozorom nawet dla kaemisty – 4 kg kulek da radę łyknąć i bez szelek. Dopiero później warto rozważyć ich potrzebę, czyli jeśli ktoś zamarzy sobie przenosić 4 boxy 😛

_igp3736

Prawilny zestaw, czyli TG-PC i TG-PT1.

_igp3660

TG-PT1 i ULPC.

W przypadku, gdy mamy zamiar przenosić większą ilość wyposażenia, lepszym rozwiązaniem są większe pasy, przeznaczone właśnie w tym celu.

IMG_2797

Tu MIWO TCP z prototypem TG-PT. Łatwo można ocenić, który z pasów będzie stabilniejszy do przenoszenia dużej ilości wyposażenia, w tym cargo, czy nadupnika.

PODSUMOWANIE

Pas TG-PT1 jest nowym projektem, ale dopracowanym, choć nie ultralekkim, z czym przeważnie kojarzone są wycinanki. Tak, czy inaczej jest bardzo wygodny, nawet podczas długotrwałego użytkowania i w większości przypadków na weekendowe strzelanie nie wymaga do szczęścia szelek. To stabilny sprzęt, wymagający jednak odpowiedniego pasa wewnętrznego, który w połączeniu z konstrukcją podkładu, zapewnia świetne mocowanie do popularnych kabur kydexowych. Pomimo, że to wycinanka, jest bardzo wytrzymały, choć ma na dłuższą metę typową dla laminatu wadę – rozwarstwia się, jednak producent właśnie pod kątem tego wzmocnił całość przeszyciami.

_igp3432

Poza tym sprzęt TG jest zwyczajnie zajebisty sam w sobie 😀

Jakościowo wypada naprawdę bardzo dobrze, co wraz z technologią produkcji niesie za sobą i większą cenę niż klasyczne konstrukcje jak PT2 od MIWO, czy podobne. Natomiast ogromnym plusem jest dostępność wielu nowoczesnych kamuflaży oraz chyba największej perełki – nadal bardzo popularnego amerykańskiego woodlandu. Z czystym sumieniem cała załoga Gear Inferno może polecić ten pas, dawno nie było takiej konstrukcji, żeby nam wszystkim odpowiadała.

W artykule wykorzystano również sprzet Orkan Tactical (zawieszenia 1/2 i 2/3 punktowe, cargo, kieszeń na granat hukowy, ładownica pistoletowa), lonżę asekuracyjną Spearpoint, ULPC i ładownice Specopsa oraz pas Bagneta.

GALERIA

Fotki: Hell/Rocker Tankista/Tom/Katarzyna Bednarz – CSAR

Share.

About Author

Just DevilFish being DevilFish... Koneser dobrego szpeju, airsoftowiec, sprzętowy nacjonalista (no dobra, za granicą też robią świetny sprzęt, ale trzeba być patriotą - u nas też robią fantastyczne oporządzenie i trzeba to wspierać).

Leave A Reply