Do zakupu szortów taktycznych zachęciło mnie przede wszystkim zachwalanie Vertxów na forum tactical.pl. Z racji tego, że akurat wyrosłem wtedy z paru krótkich spodni to postanowiłem się zaopatrzyć w jakieś nowe cudeńko. Krótkich UTP jeszcze wtedy nie było, a ze standardowych krótkich BDU/ACU zrezygnowałem po prostu szukając czegoś bardziej “cywilnego”… a poza tym obciąłem DDPMy i było git 🙂

Vertx jest u nas mało znaną amerykańską firmą i w kręgach airsofotwych raczej nie rozpowszechnioną, nie okłamujemy się – głównie z racji ceny. Koszt króciaków to u polskiego dystrybutora prawie 185zł, czyli więcej niż za krótkie UTP (149zł) i ponad 2 razy więcej niż za np. krótkie ACU. “Cooo tak drogo?” – pada pytanie. Nie ma co kryć – wysoka jakość plus sprowadzenie z Hamburgerlandu robi swoje.
Czy warto? Spodnie są fajne, pierwsza klasa, choć nie idealne i chyba bym wolał jednak zainwestować kasę w 2-3 pary klasycznych krótkich bojówek.

IMG_2692

Tym razem z pasem Templars Gear oraz ładownicami SPECOPS. Koszulka oczywiście od Surge Polonia.


Dystrybutorem Vertxa w Polsce jest firma RWS Cetus i w swojej ofercie ma zarówno szorty, jak i długie spodnie oraz jeszcze parę innych ciuszków, w różnych kolorach. Żeby dodać pikanterii – mają nawet spodnie w Krypteku, choć cena jest po prostu zabójcza.

WYKONANIE/KRÓJ
Testowane spodnie mają krój niskoprofilowy i według mnie w tej kwestii Vertx wypada lepiej niż 5/11, Blackhawk, Tru-Spec i Helikon. Wynika to przede wszystkim z zastosowania płaskich kieszeni “cargo” z dość niestandardowym zamknięciem patką. Dzięki temu rozwiązaniu i “wewnętrznym wszyciu” cargo (podobnie zrobiono w UTP), zamiast naszyciu ich na nogawkach, są naprawdę płaskie. Ponadto jedna zaszewka nieznacznie zwiększa jej objętość, nawet wypchanej, co też ma spore znaczenie.
Szwy są dokładne, prosto poprowadzone, nie ma właściwie odstających nitek, a w miejscach narażonych na rozerwanie zastosowano rygle.

IMG_2723

Jak widać spodnie lubią się gnieść – wynika to ze składu materiału: 98% bawełny i 2% lycry

Spodnie uszyto z materiału o składzie 98% bawełny i 2% lycry, dzięki czemu materiał spodni jest elastyczny i zapewnia to wysoki komfort użytkowania. Co więcej, dzięki klinowi w kroku, możliwe są wszelkie wykopy, szpagaty, czy po prostu kucanie bez obawy, że spodnie nam pękną w kroku.

IMG_2740

Klin i elastyczny materiał, zapewniają dużą swobodę ruchu, lepszą nawet niż w UTP Helikona, z racji tego, że są po prostu mniej dopasowane do ciała.

Zaczynając od góry – spodnie mają elastyczny pas, a dokładnie elastyczne wstawki po bokach, na wysokości kieszeni biodrowych. Rozporek zapinany jest na guzik oraz metalowy suwak YKK. Po rozpięciu rozporka ukazuje się wielki i widoczny napis VERTX, a czemu tam go umieszczono… no cóż, to można się łatwo domyśleć, mi się przypomina tylko podobne na jeansach “Lucky you” 😀

IMG_2735

Spodnie są niskorpofilowe, ale logo i nazwa Vertxa jest wszędzie gdzie się da – na guziku, na taśmie por rozporkiem, na zamku suwaka, na kieszeni cargo…

Spodnie mają łącznie 6 kieszeni jak w standardowych bojówkach co jednak troszeczkę dziwi. Brak jakiejś kieszeni zewnętrznej dedykowanej np. na telefon. Ale mniejsza o to, gdyby były w tych 6 jakieś bardziej rozbudowane organizery wewnętrzne, a niestety tak dobrze nie ma… Jest to dość istotna wada. Rozumiem – niski profil to i mają nie rzucać się w oczy z zewnątrz, natomiast wewnątrz brakuje choćby tak rozbudowanych przegródek jak np. w portkach LA Police Gear.

Kieszenie udowe są jak najbardziej klasyczne – głębokie, obszerne, bez żadnych dodatkowych przegródek. Są odpowiednio wyprofilowane, żeby wygodnie i stabilnie zaczepić folder tak, żeby się nie przesuwał. Największym bajerem jest jednak ukryta kieszonka w prawej kieszeni udowej. Jak widać na poniższym zdjęciu po lewej, zapięta jest właściwie niewidoczna, wygląda to po prostu jak szew. Zapinana na suwak nadaje się idealnie na drobniaki, klucze, pendrive i inne drobiazgi.

IMG_2729

Chyba największy bajer Vertxów – ukryta kieszeń w prawej większej, udowej. Widoczny również elastyczny odcinek taśmy w pasie.

Po lewej stronie już takiej kieszonki nie ma 🙁 A szkoda. Osobiście brakuje mi w kieszeni udowej kieszonki na rzep na telefon.

IMG_2736

Vertx od wewnątrz – dobrze widoczna wielkość kieszeni udowych. Po prawej widać szwy ukrytej kieszonki, która jest całkiem spora.


Kieszenie cargo
są bardzo płaskie i dzięki temu portki wyglądają naprawdę “cywilnie”, w niczym się nadto nie wyróżniają na ulicy. Oczywiście nie każdemu spodoba się “zapięcie” kieszeni w postaci po prostu patki. Rozwiązanie ciche, szybkie, ale szczerze mówiąc dogodne (a wręcz wymarzone) dla kieszonkowców w komunikacji miejskiej (nie, nic mi nie buchnęli). Rozwiązanie jest więc dość kontrowersyjne, ale taka jest cena płaskiego i mało rzucającego się w oczy rozwiązania – bo nawet już z kilku metrów można nie dojrzeć kieszeni cargo. Oczywiście kieszeń jest tak skonstruowana, że nie ma szans, żeby nam coś z niej wypadło. Wewnątrz obu cargo znajduje się niewielka niezamykana kieszonka mieszcząca telefon lub magazynek M4. Do organizera niestety temu jeszcze daleko, a naprawdę szkoda, bo ze dwie dodatkowe węższe kieszonki lub elastyczne taśmy byłyby naprawdę mile widziane. Ot, żeby nasze EDC graty nie latały luzem.

IMG_2728

Kieszeń zamykana jest na patkę, a wewnątrz ma wszytą niewielką kieszonkę, mieszczącą np. telefon.

Oczywiście w kieszeń można mimo wszystko napchać całkiem sporo i wciąż będzie miała dość neutralny wygląd.

Kieszenie na tyłku również posiadają zaszewki, choć nie tak wykonane jak w cargo. Mniej więcej po środku od zewnętrznej części kieszeni naszyto drugą warstwę materiału, więc jeśli wrzucamy w kieszeń portfel i wciśniemy go pod zaszewkę – to nie wypadnie, ale i mogą być później problemy z jego wyciągnięciem. Mi osobiście rozwiązanie to nie podeszło, bo wymaga trochę zabawy i wolałbym patkę w stylu cargo. Jeśli coś wrzucimy do tylnej kieszeni bez wciskania tego pod patkę, to przy siadaniu możemy to zgubić.

IMG_2725

Tylne kieszenie – wg mnie rozwiązanie trochę przekombinowane, choć lepsze takie niż żadne.

UŻYTKOWANIE
Oczywiście główną zaletą Vertxów jest rozciągliwy materiał i klin, zapewniające pełną swobodę ruchów bez ryzyka, że spodnie walną nam w kroku, czy też będą się tam przecierać. Mimo że materiał nie należy do cienkich to jednak w pełni sprawdza się latem, jest przewiewny, a co więcej same nogawki są dość szerokie co ułatwia “oddychanie” klejnotom. Wstawki elastyczne również są niegłupim rozwiązaniem, choć nie są to jakoś szczególnie długie odcinki. Co więcej tylne szlufki ustawione blisko siebie uniemożliwiają odkształcaniu się pasa, co w tamtym miejscu zdarza się dość często. Minusem materiału jest jednak to, że zarąbiście się gniecie i pod tym względem bije na łeb na szyje wszelkie BDU/ACU/DDPMy.

IMG_2687

Jedną z podstawowych zalet Vertxów jest rozciągliwy materiał, który znacząco podnosi komfort użytkowania szortów podczas schylania się, kucania i innych karkołomnych ewolucji 😉

Największą wadą jest brak rozbudowanych organizerów w kieszeni – mamy jedynie małą kieszonkę w cargo i jeśli jest w niej coś większego to nawet jeśli pakujemy do cargo paczkę chusteczek to będzie nam się zacinać na tej większej rzeczy. Największym bajerem jest oczywiście kieszonka na suwak, która sprawdza się idealnie nie tylko na drobiazgi, ale i inne większe rzeczy, które boimy się zgubić np. podczas spływu kajakiem, itp.

Rozmiarówka – odpowiada mniej więcej jeansowej. Na moje 88cm w pasie wziąłem rozmiar 34” (86cm) i mam trochę luzu, na tyle, żeby używać paska jeśli mam bardziej obładowane kieszenie. Czy w takim razie 32 byłoby na mnie dobre? Nie chciałem ryzykować, a luz nie jest tak znowu przesadny.

PODSUMOWANIE
Czy warto? Prawie 200zł za niskoprofilowe szorty? Cóż, płacimy za jakość, markę i sprowadzenie. Osobiście uważam Vertx za świetne spodnie, choć cena końcowa wypada jednak zbyt duża. W tej kwestii lepiej kupić 2 pary czegoś klasycznego lub krótkie UTP, które wypadają korzystniej względem ilości kieszeni, ale nie wyglądają już aż tak cywilnie. W kwestii Vertx warto więc kupić długie spodnie, które będą bardziej uniwersalne.
A jeśli ktoś się uprze i tak je kupi? W takim wypadku otrzyma bardzo trwałe, świetnie wykonane i przewiewne portki, które nie tracą również zbytnio koloru. Co więcej są szalenie wygodne i właściwie tylko tyle, bo niestety już nic więcej nie oferują. Jak dla mnie mają po prostu za mało kieszonek. Gdyby nie to, gdyby spodnie były nieco bardziej rozbudowane, wtedy zdecydowanie poleciłbym ich kupno. A tak są to po prostu porządne spodnie za sporą sumkę.

DSC_4194

Dobry “letni” set, czyli szorty Vertx i t-shirt coolmax (brytyjski kontrakt).

PODZIĘKOWANIA
Podczas zdjęć użyto sprzętu Templars Gear (pas), ładownic pistoletowych SPECOPS (od Sprzętmilitarny.pl) oraz M4ki od sklepu Cytadela ASG.

Share.

About Author

Just DevilFish being DevilFish... Koneser dobrego szpeju, airsoftowiec, sprzętowy nacjonalista (no dobra, za granicą też robią świetny sprzęt, ale trzeba być patriotą - u nas też robią fantastyczne oporządzenie i trzeba to wspierać).

Leave A Reply