Niedawno recenzowano podkład pod pas TCP w kamuflażu A-TACS FG, teraz przyszła kolej na szelki w tymże kamuflażu, które otrzymaliśmy w komplecie od MIWO Praszka.
ST-3 są jednym z najnowszych produktów Praszki i są zmodernizowaną wersją ST-2, których znakiem rozpoznawczym są taśmy molle na szelkach oraz tylny panel, w najnowszym wydaniu rozbudowany o wewnętrzną kieszeń do przenoszenia niewielkiego zbiornika hydracyjnego.

DSC_4185

Pas TCP, szelki ST-3, replika hełmu FAST od FMA i M4 Dytac.

W kwestii A-TACSa, odsyłam do artykułu, w którym był mniej lub bardziej testowany w terenie.

Szelki ST-3, chociaż są wersją rozwojową ST-2, to są… tańsze. Wersja A-TACS FG z taśmami w tym samym kamuflażu, kosztuje 93zł (25mm, z ryglem – 97zł), co wychodzi 2zł drożej od wersji Multicam (taśmy MC). Czyli tak jak było porównywalne w kwestii pasa – nie ma dużych różnic cenowych w przypadku tych kamuflaży, choć w przypadku cordury olive MP już jest – ta wersja kosztuje 77zł.

WYKONANIE
MIWO ma to do siebie, że porządnie wykonuje swój sprzęt i równie porządnie on działa, choć czasem zdarzają się małe wpadki jak kiedyś „pijany” rzep na PC-5. Testowany sprzęt został wykonany bez zarzutu – szelki są wykonany symetrycznie, nie ma krzywych lub za małych palsów (oczywiście nie licząc krańcowych odcinków taśm na tylnym panelu co wynika z jego konstrukcji), rygle są w miejscach narażonych na większe naprężenia oraz użyto materiałów najwyższej jakości (choćby klamry Duraflex ze zdjęcia). Taśmy są równo przycięte, a końcówki przypalone, więc nic się nie ma prawa strzępić.

Dsc_4143

Detale szelek ST-3. Elementy kompozytowe (klamry, drabinki) wykonano w kolorze foliage green.

Dsc_4187

W zasadzie jedyne co by się mogło wyróżniać to zielona siatka panelu tylnego, ale w większości przypadków i tak będzie ją zasłaniać plecak, czy camelbak.

KONSTRUKCJA
Najważniejsze zmiany w stosunku do ST-2 to krótszy odcinek szelek z taśmami molle, inaczej wyprofilowane barki oraz kieszeń w tylnym panelu.
Ramiona szelek pokryte są 4 rzędami podwójnych komórek molle (nieco węższe od standardowych, ale to różnica ok. 5mm, więc nie ma z nimi problemów), zakończonych taśmą do łączenia z pasem. Zakończenie umożliwia zarówno podłączenie taśmy do 1 szlufki, jak i do 2, w zależności, czy pas jest 4, czy 6 punktowy. To ostatnie jest lepsze z punktu widzenia stabilności całego zestawu, zwłaszcza jeśli pas jest mocno obciążony. Ramiona łączy klamra piersiowa, której zadaniem również jest poprawa stabilności całej linii.

IMG_2626

BetonTACS 🙂 Nadal uważam, że jest to najlepszy kamuflaż na wszelkie bunkry i bije na głowę UCP.

Szelki są połączone z panelem barkowym, w który wszyto uchwyt ewakuacyjny, który jest na tyle szeroki, że wejdzie w niego i spora łapa w zimowej rękawicy. Uchwyt nie jest przypięty na rzep co ma swoje wady i zalety – można o coś zaczepić w lesie, ale podczas ewakuacji nie ma problemu z szybkim chwytem.
Panel tylni wykonano na bazie siatki, przy czym podwójnej – co pozwoliło na umieszczenie tam kieszeni zapinanej na rzep, idealnej na niewielki zbiornik hydracyjny, choć w takim przypadku bez izolacji i narażona na uszkodzenia (przez siatkę spokojnie przechodzi drut). Siatka zapewnia bardzo dobrą wentylację, choć jej konstrukcja jest płaska, w przeciwieństwie do ramion szelek, pokrytych siatką i gąbką.

IMG_2630

Ramiona szelek pokryto grubą warstwą siatki i gąbki dystansowej, co znacznie poprawia komfort użytkowania przy dużych obciążeniach. Panel barkowy nie posiada żadnego podkładu, przeciwnie do ST-2.

Tylny panel montuje się do pasa za pomocą 2 taśm.

Oczywistym odnośnikiem do szelek Praszki jest Jacko Plus od Lublińca. Różnic jest tu bardzo dużo, od samego profilu szelek, po długość naramienników, wielkość tylnego panelu, czy samą izolację i siatkę dystansową. Więcej zdjęć porównawczych można znaleźć w galerii na samym dole artykułu.

IMG_2777

Jak widać szelki ST-3 kompletnie różnią się od Jacko Plus. Może i ogólny zarys konstrukcji jest podobny, ale jak widać na zdjęciu, oba MIWO mają kompletnie inne spojrzenie na projekt szelek.

IMG_2765

Szelki ST-3 wraz z pasem TCP. Jeden z przykładów złej regulacji długości taśm z racji zdjęcia całego obciążenia z pasa i niewyregulowania powtórnie.

UŻYTKOWANIE
Na pierwszy rzut oka nieco dyskusyjny był brak dystansu na panelu barkowym i obawy sprawdziły się połowicznie. Trzeba trochę się naustawiać, żeby brak comfortpadów zgrał się z dystansem na naramiennikach i było naprawdę komfortowo. Nieodpowiednie ustawienie barków/naramienników skutkuje oczywiście tym, że będzie niewygodnie, bo obciążenie nie rozłoży się tak jak powinno. Oczywiście inne ustawienie będzie na pustym pasie, mało obciążonym oraz obciążonym jak cholera – tu po prostu trzeba kombinować metodą zakładania/zdejmowania/regulacji/zakładania i tak aż do skutku. A jak już wszystko wyśrubujemy – jest miodnie. Szelki leżą stabilnie i równomiernie rozkładają obciążenie, co wynika z sumy zastosowanych rozwiązań: klamry piersiowej, tylnego panelu oraz 6 taśm podczepienia pasa.

DSC_4132

W przypadku niskich osób, nawet przy dobrze wyregulowanych szelkach potrafią odstawać nadmiary taśm. O ile z przodu jeszcze większego problemu z tym nie ma, to na tylnych taśmach przydałyby się gumy do zebrania nadmiarów.

Podczas testów szelki dociążono do 12-15kg i było wygodnie, choć szczerze mówiąc, chyba jednak wolałbym i barki pokryte padami.
Taśmy na szelkach są idealne np. na radio, nóż, latarkę, czy magazynki pistoletowe. Dość łatwo jest też zaczepić rurkę camelbaka. Tylny panel może posłużyć do podpięcia niewielkiego plecaka, czy camela i idealny będzie tu np. Source Kangaroo, czy Condor Tidepool.

IMG_2658

Mimo wszystko nie należy przesadzać z obciążaniem tylnego panelu, bo 2 taśmy nie w pełni zapewniają mu stabilność i może się majtać. 1-1.5 litrowy zbiornik będzie tu idealny.

Innym pomysłem na improwizowany plecak może być jakieś duże cargo lub po prostu sustainment pouch, jak na powyższej fotce.

IMG_2821

Wspomniany uchwyt ewakuacyjny tylko nieznacznie wystaje poza profil, więc ryzyko zaczepienia o coś jest minimalne. Nawet w przypadku założenia na kamizelkę. Uchwyt jest porządnie wszyty… i swoją drogą jestem ciekaw jaki ma udźwig.

Jedyne większe “ale” dotyczy tylnego panelu, który obciążony jest mało stabilny – do pasa mocują go jedynie 2 taśmy, co czasem daje się we znaki. Dlatego zalecam nie przesadzać z kilogramami wrzucanymi na plecy szelek. Ewentualnie sytuację poprawia jeśli plecak podepniemy nie tylko do panelu, ale i do samego pasa.

ST-3 to zdecydowanie szelki pierwszej linii, choć wg mnie ani na kamizelkę, ani pod nią – sprzęt dla kogoś kto właśnie kamizelek, czy chestów nie używa.
W przypadku korzystania z szelek na kamizelce, tracimy wszelkie zalety comfortpadów i w takim przypadku zdecydowanie lepszym wyborem jest coś płaskiego, jak choćby wspomniane Jacko Plus. Natomiast jeśli chcemy szelki pod kamizelkę – tracimy korzyść z taśm na naramiennikach oraz panelu tylnego.
Teoria teorią, a rzeczywistość… No właśnie. jak widać na zdjęciach, ST-3 nawet zgrabnie leży na kamizelce niskoprofilowej, jest zgrabne i stabilne, choć szelki uciekają na boki, więc idealnie nie jest.

IMG_2664

ST-3 na kamizelce niskoprofilowej PACA.

Oczywiście da się i pod kamizelkę. Jest to według mnie całkiem niegłupie rozwiązanie, gdy kamizelka jest pozbawiona comfortpadów/siatki dystansowej, bo tym samym poprawiamy sobie komfort noszenia i wentylację. Należy tylko pamiętać o odczepieniu klamry piersiowej, która będzie nas wtedy uciskać.

IMG_2670

ST-3 jako szelki 1-linii…

IMG_2672

Mordeczka z ST-3 jako 1-linia. PACA nie posiada naramiennych comfortpadów i w tym przypadku szelki coś jednak dają.

ST-3 są jak znalazł na lato, bo nie ograniczają oddychania ciała i specjalnie nie ma ograniczenia dostępu powietrza, chyba, że mamy zapchany panel tylny. Zastosowanie siatki i comfortpadów zmniejsza współczynnik kiszenia się w oporządzeniu, tym bardziej jeśli mamy na sobie combat shirt. Jasne, powinno się używać bluzy mundurowej dla lepszej ochrony i kamuflażu, ale nie okłamujmy się… po co się kisić? 😛

DSC_4153

Pasoszelki + combat shirt? Tak, w końcu to idealny zestaw na lato.

ST-3 idealnie współgrają z pasem TCP i stanowią świetny zestaw dla osób, które nie lubią kamizelek i chestów. Każdy kto woli swobodę, dobrą wentylację powinien być zadowolony przy tym secie. Jest to zdecydowanie zestaw pod duże obciążenia, a nie lekkie zestawy, więc jeśli macie zamiar niewiele przenosić na pasie – wybierzcie coś lżejszego, bo będzie to przerost formy nad treścią. Natomiast jeśli przenosicie kosze amunicji, chlebak, manierki, apteczki i inne cuda w ilościach hurtowych – to macie tu pomysł co Wam się przyda.

PODSUMOWANIE
Szukacie fajnych i wygodnych szelek? W takim wypadku ST-3 spodobają się Wam. Jest to ciekawe rozwinięcie takich konstrukcji jak ST-2 oraz Jacko Plus i fani wcześniejszych konstrukcji powinni być zadowoleni. Porządne wykonanie, dobre wyprofilowanie i ciekawy patent na przenoszenie wody bez konieczności kupowania pokrowca na camelbaka to właśnie cechuje nowe szelki Praszki. Oczywiście można się przyczepić do takich rzeczy jak mało stabilny panel tylny, brak podszycia panelu barkowego, czy brak stabilności tylnego panelu przy większych obciążeniach… ale jakbyśmy tak dalej gdybali to by wyszła z tego kamizelka.

PODZIĘKOWANIA
Pas TCP oraz szelki ST-3 dostarczyła do testów MIWO Praszka. Dodatkowy sprzęt w kamuflażu A-TACS FG (mundur, hełm, M4ka) dostarczyła Cytadela ASG. Użyto również sprzętu od SPECOPSa i SAGa, a widoczna M16A2 pochodzi z zasobów magazynowych The Jarheads.

Share.

About Author

Just DevilFish being DevilFish... Koneser dobrego szpeju, airsoftowiec, sprzętowy nacjonalista (no dobra, za granicą też robią świetny sprzęt, ale trzeba być patriotą - u nas też robią fantastyczne oporządzenie i trzeba to wspierać).

Leave A Reply