Na dzień dobry możemy powiedzieć, że czas dominacji Sparrowów 20/30 litrów w kraju dobiegł końca. Definitywnie… Przynajmniej pod względem technicznym – wygryzły je Vectory 2.0 i 3.0, w kategoriach konstrukcji, komfortu użytkowania i jakości wykonania. Niestety z racji prawie 2 razy wyższej ceny, nie podbiją rynku, a szkoda…

Rodzina plecaków Vector od Spearpointa to w tej chwili dwie podstawowe wersje:
– 2.0, czyli mała, plecak uniwersalny, codzienny, o pojemności ok. 25 litrów
– 3.0, większa wersja i na dłuższe wypady, choć nadal bardzo uniwersalna, o pojemności ok 30-35 litrów.
Przy czym ich objętość jest… hm… umowna 😛 Ale to wyjaśnię w dalszej części tekstu. W przygotowaniu jest Vector o pojemności 50 litrów.
Plecaki wykonane są z cordury 500d ranger green, czarnej, coyote brown, multicam oraz 1000d MTP.

_IGP2534 - Kopia

Vector 3.0

Do testów przypadł nam Vector 2.0 w wersji na kamizelkę/chest rig (cienkie i płaskie szelki, płaskie comfortpady na plecach) oraz 3.0 w wersji standard (grubsze szelki i pady na plecach, jak w pełnowymiarowym plecaku).
To co wyróżnia konstrukcje Spearpointa na tle konkurencji to przede wszystkim:
– pełna customizacja (producent wszyje nam tam co chcemy, w tym dobierze grubość szelek i padów, kieszenie, itp.),
– modułowość konstrukcji (możliwość podpięcia wewnętrznie dowolnych organizerów od apteczki, po camela, czy hardcase na laptopa)
– bardzo efektywny system kompresji,
– wygoda w użytkowaniu (szelki dopasowane do wymiarów użytkownika),
– lekkość konstrukcji (wszelkie wycinanki i Wisporty pozostają w tyle – cordura 500d rulez),
– efektywny system nośny (szelki i comfortpady dobrane pod wymiary użytkownika),
– jakość wykonania.
To tak z grubsza, a teraz przejdźmy do konkretów, czyli…

Dsc_5196

Armata szpejowa od Spearpointa – od lewej: gearslinger Prism 15, Vector 3.0, Vector 2.0, nerka custom oraz pod spodem chest rig SCR 2.0, pas profilowany i apteczka zrzutowa panelowa. W Greenzonie nerka od Survivaltech.

KONSTRUKCJA

Vector 2.0
Podstawowa różnica między plecakami to nie tylko wielkość, ale i ilość taśm molle. Jak pewnie już zauważyliście oba plecaki są pozbawione systemu montażowego po bokach… bo szczerze mówiąc nie są potrzebne. Oczywiście w fazie projektu jest plecak i z bocznym montażem, ale będzie to miało wpływ na zachowanie się taśm kompresyjnych plecaka. Tak, czy inaczej – V2.0 jest uproszczoną wersją starszego brata, jak najbardziej odchudzoną, do codziennego użytkowania, stąd i pozbyto się większości molle.

Dsc_5184

Konstrukcja V2 jest maksymalnie uproszczona, nie tylko dla zmniejszenia kosztów produkcji, ale i masy.

Vector nie jest typową kostką – ma kształt prostokąta i jest na tyle “wysoki”, żeby nie wystawać znacząco boków poza większość sylwetek, nawet drobnych – co jest dość charakterystyczne dla konstrukcji sportowych/turystycznych, w przeciwieństwie do “kwadratowych” plecaków wojskowych.
System nośny jest własnym projektem Spearpointa i w pierwszej chwili budzi mieszane uczucia – bo po prostu wygląda dziwnie. Później jest tylko lepiej, bo całość działa tak jak powinna. Jest to siatka dystansowa w kształcie litery U, na dole z nieco grubszymi gąbkami. System opiera się więc o łopatki i krzyż, pozostawiając przestrzeń tam, gdzie skóra najbardziej się poci. W V2 jest jednak dość płaski, podobnie jak i szelki (również podszyte cienką siatką), gdyż nasza “dwójka” jest przeznaczona do użytkowania z kamizelkami i chest rigami. System jest więc dodatkiem, w pewnym stopniu uniwersalnym, bo zapewniającym lepszy komfort niż płaskie plecy, czy wąskie taśmy szelkowe, jeśli używamy plecaka bez oporządzenia oraz na tyle płaski, żeby nie przeszkadzać w użytkowaniu ze szpejem (jak było ze Sparrowem w konstrukcjach z płytami na plecach).

Dsc_5186

Szelki mają klamrę piersiową, przy czym fastex jest w wersji QR i można go rozpiąć pociągnięciem linki.

Dsc_5187

Podobne klamry można zastosować i na QR szelek, jeśli komuś to będzie aż tak do szczęścia potrzebne.

Plecy usztywniono wkładką z tworzywa sztucznego, w naszym wypadku wyjmowaną, a więc w razie konieczności plecak można zwinąć.

Front plecaka to niewielka kieszonka na suwak u góry, zakryta miękkim rzepem na naszywki/znaczniki oraz dwa rzędy po 4 komórki molle na dole i na górze – będące przedłużeniem taśm kompresyjnych. A mamy ich po dwie na każdym boku.Pełnią rolę kompresyjną, jak i scalającą cały plecak w przypadku, gdy chcemy przenosić rzeczy o wymiarach większych niż komora plecaka.

_igp4134

Oczywiście pomimo swojej “małej/EDC” pojemności, w V2.0 można zmieścić całkiem sporo, w tym i materiały gabarytowe. Na zdjęciu wpięta paczka o wymiarach 32 x 25 x 20cm (długość x szerokość x wysokość).

Dodatkowo na każdym boku, na dole, wszyto uchwyt transportowy, który może spełniać rolę “stopera” repliki, gdy zdecydujemy się ją zamontować z boku plecaka.
Od spodu mamy 4 szlufki, przez które można przeciągnąć paracord i montować tam karimatę, czy kurtkę. U góry wszyto wzmocniony dodatkowa taśmą uchwyt nośny. Wzmocnienie jest na tyle solidne, że prawdopodobnie uchwyt plecaka może robić i za ewakuacyjny do ciągnięcia po ziemi.

Szelki wyposażono w system szybkiego wypięcia oraz w odpinaną taśmę piersiową z klamrą QR. Po całej ich długości przechodzi taśma dzielona na komórki, z podczepionymi D-ringami (po 1 na każdą szelkę).

_igp4155

Szelki z systemem QR (fastexy), obecnym w obu Vectorach, pozwalają nie tylko na szybkie zrzucenie plecaka w sytuacji awaryjnej, ale i wygodne i bezproblemowe podpięcie do większego plecaka (tu Berghaus Cyclops Vulcan II).

Plecak ma tylko jedną komorę, która otwiera się na gruby suwak 2 kierunkowy, praktycznie do samego dołu – aż do jakichś 3-4cm od dna plecaka. Od strony pleców wszyto 2 pasy miękkiego rzepa służące do podpięcia dowolnych zamówionych kieszeni, np. apteczki, komory z warstwą izolacyjną do camelbaka, usztywnionego pokrowca na laptopa, itp. Po przeciwnej stronie, u góry mamy 2 płaskie klamry do podpięcia dodatkowej kieszeni oraz 4 szlufki, przez które można przeciągnąć paracord i stabilizować dodatkowe oporządzenie lub też podpiąć kieszenie na identycznych klamrach co wcześniej wymienione.

Dsc_5191

Do panela rzepowego można podczepiać wszelkiego rodzaju wewnętrzne organizery.

Dsc_5188

Od zewnątrz, pod panelem rzepowym umieszczono kieszonkę na drobiazgi, w której możemy oczywiście zaplanować jakiś organizer.

10676134_715884615166031_4914755014766373902_n

A tak wygląda plecaczek wykonany z cordury MC, taśmy CB. Zapewne na zamówienie można dorzucić i taśmy MC, ale wiadomo – podniesie to znacząco koszt konstrukcji. Źródło: Spearpoint Facebook.


Vector 3.0

System nośny Trójki został opracowany do standardowego plecakowego użytkowania, czyli zastosowano grubszą gąbkę na szelkach i padach na plecach – kształtem jest to nadal coś w rodzaju litery U.
Dalej widać już najważniejsze różnice, czyli większa komora główna, od frontu w całości pokryta taśmami systemu molle.

Dsc_5171

Front – ilość taśm pozwala na montowanie sporych ładownic, w tym i nawet największych sustainment pouchów. Plecy – bardzo wygodne poduszki na plecach w kształcie litery U (choć mogłyby być nieco grubsze), szelki QR, klamra piersiowa.

Dsc_5183

Zapewne ciekawi Was taka budowa szelek – pozwala ona dopasować ich ustawienie pod konkretnego zamawiającego, co w efekcie wpływa na wzrost komfortu użytkowania plecaka.

Dsc_5174

Jak widać na fotce, poduszka lędźwiowa to oddzielny panel, więc i tu powietrze może spokojnie cyrkulować. Jednocześnie na dole widać 6 szlufek służących do montażu dodatkowego ekwipunku pod dnem plecaka.

Zastosowanie po bokach taśm kompresyjnych z klamrami płaskimi ma miejsce tylko w testowanym przez nas “prototypie” – takie były pod ręką, więc Spearpoint je wszył 😉 W wersji seryjnej system kompresyjny wygląda identycznie jak w mniejszej wersji Vectora, czyli standardowe fastexy.

Dsc_5177

“Płaskie” klamry zastosowano jedynie w prototypie – seryjne wersje mają już taśmy kompresyjne z klasycznymi fastexami.

Z racji wielkości, plecak podzielono na 2 komory wewnętrzne, z czego ta bliższa ciału posiada wewnętrzną kieszeń na wkład hydracyjny od strony ciała i panel rzepowy z drugiej. W kolejnej, mniejszej komorze dorzucono 3 mini kieszonki u góry (np. na magazynki). Jak na plecak tej wielkości jest to chyba najrozsądniejsze rozwiązanie, tym bardziej, że i tak wszystko pozostaje modułowe.

Dsc_5182

Kieszeń główna posiada miejsce na wkład hydro wraz z tasiemką do podczepienia go (CamlBak Antidote 3l). Po drugiej stronie widoczny panel rzepowy. Wyjście rurki camela umieszczono pod taśmą uchwytu transportowego.

Dsc_5178

Rzecz jasna wnętrze możemy w całości zaprojektować sami – tu po prostu przykładowe 3 kieszonki na drobiazgi. W innym wariancie można umieścić tu panel amunicyjny, czy też apteczkę… lub żarcie 😉

Niezmieniona w stosunku do V2 pozostaje niewielka kieszonka zewnętrzna z panelem rzepowym, klamra piersiowa oraz wzmocniony chwyt transportowy. Od spodu wszyto 6 szlufek to podczepiania dodatkowego oporządzenia.

Dsc_5176

Zewnętrzna kieszeń – choć właściwie to dostęp jest z zewnątrz, a kieszeń nadal pozostaje wewnętrzna 😉 Różne kolory paracordu na zamkach nie są przypadkowe – mają pomagać, np w przypadku, gdy osoba za nami ma sięgnąć szybko coś z naszego plecaka. Wołamy wtedy np. “Niebieski suwak!” i gotowe.

UŻYTKOWANIE (OPINIA OSOBISTA)

Vector 2.0
To plecak wielkościowo idealny do codziennego użytkowania, ale oczywiście w przypadku modelu z szlekami i plecami jak w Trójce – w wersji na kamizelkę, szelki są za miękkie i za cienkie do długotrwałego użytkowania na ciele. Odczuwa się to zwłaszcza, gdy plecak jest mocno wypchany lub obciążony. Dodatkowo dałbym grubszą lub sztywniejszą wkładkę na plecy, bo w obecnej wersji za łatwo się wyginała przy większym wypchaniu plecaka.

Dsc_4989

A jak widać V2 wypchać się da – jest to zdecydowanie pojemny plecaczek, choć na pierwszy rzut oka można odnieść inne wrażenie. Od 15 do 25 litrów jednak swoje robi.

Sam w sobie V2 skompresowany zajmuje mniej miejsca niż kwadratowy Sparrow, jest też lżejszy i co chyba najważniejsze – ma 1 komorę. W Sparrowie 20, te kilka komór to w wielu sytuacjach problem – bo nie można wrzucić do środka większych rzeczy, jak np. na wycieczkę w góry kurtkę, polar, wodę i żarcie – to już czasem problem. Chociaż nie – da się, ale problem jest żeby później wygrzebać coś konkretnego i to szybko. W Dwójce jest jedna komora, a wszystkie drobiazgi spokojnie mieszczą się w zewnętrznej kieszonce – i jest to według mnie rozwiązanie najlepsze. Zresztą w każdej chwili można dorzucić na panel rzepowy jakąś ładownicę, mniejszą lub większą.

Dsc_5035

Testowany V2.0 był projektowany pod współpracę z kamizelkami/chestami, co zresztą widać na fotkach – jest niewielki, nie wystaje znacząco poza obrys sylwetki, a szelki nie krepują ruchów.

Dsc_5002

V2 jest zwarty i zgrabny – można powiedzieć, że to taki plecaczek CQB.

Dsc_5054

Płaskei szelki wersji “na oporządzenie” zapewniają niski profil zestawowi. W obu Vectorach wyjście camelbaka zlokalizowano pod taśmą uchwytu nośnego.

V2 jest zwarty i niskoprofilowy, co można odczuć zwłaszcza podczas eksploracji budynków, czy po prostu poruszając się po komunikacji miejskiej. Pusty plecak ściąga się prawie na płasko i nie przeszkadza podczas siadania – nawet nie trzeba go ściągać z pleców. Podczas przenoszenia na oporządzeniu, V2 można szybko i zgrabnie odpiąć z pomocą fastexów zamontowanych na dolnym odcinku szelek – rozwiązanie to umożliwia też podpinanie plecaka pod większe jednostki.
Jako plecak na kamizelkę jest to bardzo dobry wybór, bo mieści zarówno camelbaka, jedzenie i amunicję zachowując płaski i kompaktowy kształt, aż po dodatkową kurtkę i polar, gdy tylko potrzeba. Wystarczy poluzować taśmy 🙂

Vector 3.0
W V3 ładowałem ile wlezie… I gabaryty i ciężkie rzeczy, ogólnie zawsze kończyło się to tak samo – wciąż miałem jeszcze sporo miejsca. W każdym wypadku było wygodnie, choć osobiście wolałbym grubsze szelki i nieco grubsze pady na plecach – tyle zabrakło do pełni szczęścia. Mając do wyboru V2 i V3 wybrałbym zdecydowanie większą wersję ze względu na jej większą uniwersalność. Skompresowany plecak to nadal gabaryty wielkości 20 litrów, a w maksymalnym wypchaniu jest to aż 35. Ponadto plecak ma 2 komory, co pozwala lepiej zorganizować swoje rzeczy przy dużej ilości sprzętu (odzież/żarcie, itp.) plus oczywiście zewnętrzna kieszeń na drobiazgi.

V3 tak jak i V2 jest zaprojektowany, by zgrabnie zgrywać się z noszonym oporządzeniem. Ze swoich obserwacji wnioskuje, że nadaje się on dobrze do współpracy z chestami i plate carrierami przenoszącymi płyty SAPI, oczywiście o ile są to konstrukcje o płaskich szelkach/naramiennikach.

_IGP2553 - Kopia

Szelki V3 widoczne na szelkach chest riga SCR 2.0 – co ciekawe klamra piersiowa plecaka usztywnia również samego chesta. system nośny jest tu skrojony na miarę, dzięki czemu w żaden sposób nie krępuje ruchów, a ponadto trzyma się bardzo stabilnie, nawet podczas biegania z dużym obciążeniem.

Klasykiem – plecak dobrze układa się na niskoprofilowych konstrukcjach, jak wszelkiej maści JPC i pokrewne konstrukcje. Pozostaje poczekać jeszcze na kolejną wersję PC od Spearpointa, żeby potestować kolejny zestaw.
V3 może to być równie dobrze plecakiem jednodniowym, jak i kilkudniowym, na większe wypady.

_igp3008

V3 na TG-PC od Templars Gear – szelki układają się wzdłuż skosów płyty SAPI i w żaden sposób nie przeszkadzają w operowaniu bronią – klamra piersiowa zapewnia stabilność plecakowi.

_IGP2444 - Kopia

Duży plecak = duuużooooo amunicji 😉

PODSUMOWANIE

W zależności od naszych upodobań względem zamówienia, Vectory to od około 350 do 500zł (jak ktoś się postara to i więcej) – czyli sporo więcej od popularnych Wisportów. Tyle, że dostajemy plecak z kompletnie innej, wyższej półki. Ze Spearpointem jest tak, że to taki polski odpowiednik Crye – szyje zajebiście, ma niespotykane i rewolucyjne rozwiązania, ale jest drogi jak ciort 😉 I wolniej realizuje zamówienia, swoje trzeba poczekać. Vectory sprawdziły się świetnie zarówno podczas codziennych wędrówek (EDC), jak i podczas wypadów w las, w tym i strzelanek. Najmocniejszą stroną plecaków jest naprawdę wysoki komfort ich użytkowania oraz lekkość konstrukcji. I kompresja. “Dwójka” ma pojemność zbliżoną do Sparrowa, a ściśnięta jest sporo mniejsza, natomiast na full mieści naprawdę dużo więcej rzeczy. “Trójka” ma tak samo… tyle, że jeeeeszcze więcej 😛
Pomimo molle jedynie na frontowym panelu, właściwie nie montowałem nic więcej niż drobna kieszeń uniwersalna na drobiazgi – choć czasami przydałoby się zamontować i coś po bokach plecaka, zwłaszcza w V2. Molle miałoby wpływ na system kompresji, jednak może warto pomyśleć o jakichś kieszeniach dopinanych właśnie do tych taśm, bez molle?
Pieniądz duży, ale według mnie warto. Skoro normą jest 500-600zł za plejta, którego używamy 1-4 razy w miesiącu to tym bardziej warto dać tyle za plecaki do użytkowania codziennego.

GALERIA

Vector 2.0


Vector 3.0

Share.

About Author

Just DevilFish being DevilFish... Koneser dobrego szpeju, airsoftowiec, sprzętowy nacjonalista (no dobra, za granicą też robią świetny sprzęt, ale trzeba być patriotą - u nas też robią fantastyczne oporządzenie i trzeba to wspierać).

Leave A Reply