Zapewne wiele osób nurtuje pytanie “cieplejszy jest Polartec o gramaturze 300, czy “polar” Helikona o gramaturze 390?” W zasadzie odpowiem już na początku – oryginalny Polartec jest cieplejszy. Nie mniej jednak zachęcam do dalszego czytania artykułu 🙂

IMG_0111

Polartec 300 – teraz już zima nie straszna…

Właściwie pewności, że Polartec 300 będzie cieplejszy, nabrałem w momencie rozerwania opakowania i zmacania materiału. Wystarczył moment po zarzuceniu na siebie, żeby stwierdzić “o jakie to ciepłe” i że Helikonowi jednak daleko do jakości termalnej Polarteca. Polar zakupiłem na allegro w BASTIONie-69 za dość niedużą sumę jak na polar – 88zł łącznie z przesyłką za prawie nieużywany polar, jedynie z ułamanym dzyndzelkiem dolnego zamka głównego. Ogólnie 300kę dość łatwo upolować za niewielkie pieniądze, nawet rzędu 60zł, choć równie często można spotkać egzemplarze i za około 120-150zł (w tym i na armyworld.pl)

KONSTRUKCJA
Polartec 300 systemu SPEAR ma dość klasyczną, ale bardzo przemyślaną konstrukcję.
Polar wykonany jest z 1 warstwy materiału, poza kołnierzem – tu zastosowano aż 2 warstwy, dzięki czemu jest on praktycznie nieprzewiewny, a dzięki temu, że jest wysoki – w zasadzie zastępuje chustę, szalik, czy szalokominiarkę (przynajmniej w kwestiach osłony szyi). Barki, klatkę oraz górną część pleców pokrywa materiał mający za zadanie zmniejszyć uszkodzenia materiału od oporządzenia, jak również zmniejszyć narażenie tych stref ciała na wiatr. Ponadto wzmocnieniami pokryte są również łokcie. Rękawy zakończone są elastyczną gumką, przez co w moim przypadku da radę je podwinąć do łokcia (w Patriocie nie, z racji stałego obwodu rękawa i małej elastyczności), ponadto mankiety regulowane są za pomocą taśmy z rzepem.

IMG_0128

Pomiędzy patką a miękkim rzepem jest wstawka jedynie z cienkiego materiału, co zwiększa możliwość ściślejszego zapięcia mankietu.

Zamek główny jest dwukierunkowy, kostkowy, gruby jak w kurtce M65, choć plastikowy. Polar zaopatrzono w wieszak, co jak zawsze jest drobiazgiem, ale mile widzianym.
Jak widać na zdjęciach polar jest dobrze skrojony, nie jest to jakaś obszerna bombka, ale nie jest też mocno dopasowany.

300 all

Doskonale widoczne “uszczelnienie” szyi. Jest ono w pełni komfortowe i w niczym nie przeszkadza.

Co ważne przy tak grubym polarze – pod pachami znajdują się zamki wentylacyjne, bardzo obszerne, odpinane mniej więcej od wysokości mostka do łokcia, więc zakres regulacji wywietrzników jest bardzo duży. Dodatkową regulację zapewniają nam ściągacze w dolnej części polara – klasyczna konstrukcja, po jednym z każdej strony.

IMG_0114

I termokontrola gotowa. Również zamki wentylacyjne są zapinane na suwaki kostkowe, choć drobniejsze niż główny.

Polar ma 4 kieszenie – 2 zewnętrzne, w dolnej części, zapinane na suwak oraz 2 wewnętrzne (większe od zewnętrznych) z siatki (nie zmniejszają oddychalności materiału), zakończonej u góry elastyczną gumą.

IMG_0115

Szczegóły “wnętrza”: u góry wieszaczek, zamki wentylacyjne oraz 2 obszerne kieszenie siatkowe. Widać również ściągacz dołu polarka.

IMG_0116

Ręka się mieści, Glock też się zmieści…

UŻYTKOWANIE
Materiał 300ki jest grubszy niż 390ka Helikonu, natomiast zachowuje wciąż bardzo dobre parametry oddychalności i w tej kwestii nie ustępuje 390ce. Co Polartec to Polartec, nie okłamujmy się. Materiał jest naprawdę godny uznania, a co więcej w pewnym stopniu rozwiązano problem podatności polarów na działanie wiatru. Już sam w sobie polar jest mniej przewiewny od 300ki, a sytuację poprawiają jeszcze wzmocnienia na barkach. Genialnie rozwiązano również kwestię kołnierza – jest bardzo wygodny i nieprzewiewny, nie ma też zjawiska przyduszania jak to bywa np. w mundurach ze stójkami.
SPEAR jest nie tylko bardzo ciepły, ale i dobrze wykonany jak i przystosowany do intensywnego użytkowania. Jego wytrzymałość zwiększają wzmocnienia, przy czym te łokciowe kończą się dopiero na wysokości mankietu, co jest godne wspomnienia.

IMG_0130

Nie samym łokciem człowiek żyje – mankiety też lubią się przecierać, więc poprowadzenie wzmocnienia aż do końca rękawa jest dobrym pomysłem.

Oczywiście 300ka ma też parę wad, choć z mojego punktu mało istotnych.
– w zasadzie występuje tylko w kolorze czarnym, choć 300kę ma również USMC w CB, ale kosztuje około 300zł i ciężko ją dostać,
– można stwierdzić również, że jest mało taktyczna – brak miejsca na rzepy, czy też kieszeni naramiennych, które jednak bywają przydatne, gdy korpus zakrywa kamizelka,
– jest gruba i zwiększa nieco gabaryty, co widać gdy założy się dopasowany softshell,
– korpus jest minimalne za długi jak na mój gust,
– nie ma wersji z kapturem 😉

PODSUMOWANIE
Szukacie ciepłego polaru na jesień lub pod gore-tex na zimę? Polar SPEAR będzie dla was idealnych wyborem, a co więcej oszczędzicie pieniądze. Może i nie wygląda tak lansiarsko (choć to kwestia sporna) jak obecne pro-taktyczne “polary” (Patriot i pokrewne), ale ma bardzo dobre parametry trzymania ciepła, oddychalności i niską przewiewność, przy jednoczesnej dużej regulacji temperatury, dzięki dużym wywietrznikom. Może i brakuje mu kieszeni naramiennych, ale ma za to świetnie skonstruowany kołnierz, czego zawsze mi osobiście brakowało w polarach.

PSPB v3

P.S.P.B 2 na Polartecu 300 – kontrast i lans obecne.

emerson

A tu już z PC Currahee i CP Emerson.

Share.

About Author

Just DevilFish being DevilFish... Koneser dobrego szpeju, airsoftowiec, sprzętowy nacjonalista (no dobra, za granicą też robią świetny sprzęt, ale trzeba być patriotą - u nas też robią fantastyczne oporządzenie i trzeba to wspierać).

Leave A Reply