Jeszcze całkiem niedawno USMC był mocno do tyłu z umundurowaniem i oporządzeniem w stosunku do pozostałych wojsk amerykańskich. Na chwilę obecną, pokuszę się o stwierdzenie, że Korpus wyprzedził sprzętem pozostałe rodzaje wojsk regularnych, a jeśli nawet nie to jest u niego “na bogato” i innowacyjnie. Przykładem jest choćby “strefowa” kurtka CDJ, kamizelka SPC, czy system plecaków ILBE.
Również w kwestii polarów jest lepiej, gdyż są aż dwa do wyboru: 100ka i 300ka, przy czym artykuł będzie poświęcony tej pierwszej.
Polartec 100 USMC

Jak już nie raz wspominałem w swoich artykułach – polary różnią się gramaturą. 100ka korpusu należy do najcieńszych (pomijam tu bieliznę termiczną level 2), więc jako warstwa zewnętrzna nadaje się raczej na ciepłe, bezwietrzne dni, gdyż jest bardzo przewiewna. Owszem, grzeje dobrze, ma bardzo dobre parametry termiczne, jest również lekka, ale bardzo narażona na wiatr. Z drugiej strony, dzięki temu ma wysoką oddychalność, przez co idealnie nadaje się do założenia pod soft shell, czy gore-tex.
W kwestii “grzania” 100ka USMC jest tak ciepła jak 200ka z Decathlonu, przy czym kontrakt jest lżejszy, bardziej pakowny… i droższy. Cena 100ki USM to około 70-100zł.
Materiał polaru jest bardzo elastyczny i rozciągliwy, przez co np. rozmiar M będzie pasował na osobę w rozmiarze M, ale i osoba w rozmiarze L też się w niego zmieści. Nie mniej jednak polar nie ma kroju worka na ziemniaki.

Polartec 100 - widok ogólny
Krój polaru zasługuje na najwyższe uznanie. Gdy używamy go jako okrycia zewnętrznego, bardzo przydaje się jego krój kangurki z kieszenią przelotową, w którą wejdzie i 2 litrowa butelka napoju, choć za ładnie to wyglądać nie będzie. Poza tym materiał jest na tyle rozciągliwy, że butelka będzie nam stukać o jajka.
Rękawy są pozbawione jakichkolwiek stoperów lub ściągaczy, ale wg mnie to dobrze. Nie ma problemów z podciągnięciem rękawów za łokieć, co (przynajmniej dla mnie) jest nie możliwe w przypadku 300ek.
Wysoka stójka bluzy, bardzo dobrze zabezpiecza szyję, ponadto przez prawie połowę polaru biegnie suwak, przez co możemy się rozpiąć w cieplejszy dzień. Suwak jest zakończony od wewnętrznej strony patką, także ryzyko przycięcia sobie brody znacząco maleje. Duża “regulacja” polaru jest naprawdę godna uznania – w cieplejszy dzień podwijamy rękawy, rozpinamy bluzę do połowy i jest akurat.

PODSUMOWANIE
Bluza jest dostępna tylko i wyłącznie kolorze coyote brown. Jest starannie wykonana, a szwy są płaskie, materiał jest bardzo przyjemny w dotyku. Jak dotąd jest to najprzyjemniejsza bluza polarowa z jaką miałem styczność. W zasadzie nie ma co się dziwić, że zbiera tak wysokie noty w USMC. Jest to świetny polar zapasowy, z racji lekkości i kompaktowości, ale też jako warstwa docieplająca pod soft shell, czy gore-tex. Co więcej nie kosztuje jakiejś grubej kasy, więc naprawdę fajnie go mieć, tym bardziej, że dzięki kieszeni kangura zyskuje na użyteczności.

Share.

About Author

Just DevilFish being DevilFish... Koneser dobrego szpeju, airsoftowiec, sprzętowy nacjonalista (no dobra, za granicą też robią świetny sprzęt, ale trzeba być patriotą - u nas też robią fantastyczne oporządzenie i trzeba to wspierać).

Leave A Reply