Duże plecaki, tj. o pojemności 80 litrów i więcej, są przydatne nie tylko w turystyce, podczas wyjazdów, ale i w airsofcie, gdy nie upchniemy się w plecaki o mniejszej pojemności. Przydają się przede wszystkim, gdy zachodzi konieczność działania w oddaleniu od głównej bazy i trzeba zabrać ze sobą dużo sprzętu na kilka dni, gdy mamy za zadanie założyć wysunięty posterunek lub bazę, lub po prostu nie chcemy paradować z całym szpejem na wierzchu przez miasto i po prostu jedziemy na strzelankę z wszystkim grzecznie upakowanym w plecaku. A jak wiadomo, szpeju zawsze jest dużo: kamizelka, replika główna (a czasem i zapasowa), magazynki, klamka, pasoszelki, żarcie, woda i tysiąc innych rzeczy.

mc

W pełni wypchany Berghaus Cyclops II Vulcan (skąd w ogóle pomysł na tak długą nazwę?)


Wybór mamy na chwilę obecną bardzo duży, mamy więc plecaki turystyczne (których niestety większość ma nieco zbyt krzykliwe kolory) i mamy też plecaki typowo militarno-survivalowe (np. Wisport Raccoon 85). Co je łączy to nie tylko duża pojemność, ale i bardzo wysoka cena, w zasadzie trzeba się przygotować na wydatek 500zł w górę. W związku z tym kierujemy się w stronę tańszego demobilu, gdzie króluje m.in. zasobnik WP o pojemności 80 litrów (koszt około 100zł) oraz plecak BW o pojemności co prawda tylko 65 litrów, jednak cieszący się największą popularnością (również około 100zł). Są te plecaki proste i tanie, a z racji pleców jak w Grocie PP25, przeznaczone do noszenia z kamizelką, gdyż bez profilowanych pleców bardzo męczą. Zapomniane, choć spotykane, są również plecaki „z wyższej półki”, z systemem nośnym z prawdziwego zdarzenia i profilowanymi plecami – mam tu na myśli holenderskie plecaki o pojemności 80 litrów (100 litrów z dodatkowymi kieszeniami) LOWA Alpine (około 150zł) oraz Berghaus Cyclops II Vulcan (około 150zł). I właśnie ten ostatni wpadł mi w ręce jakiś czas temu.

Zacznę od tego, że plecak PO WYPRANIU ma kolor jasnej oliwki, natomiast ten ze zdjęć armyworld „coyote brown przechodzący w zieleń” jest kolorem bardzo mylącym (zresztą oceńcie na moich zdjęciach). Jest to jasna, ale stonowana, „naturalna” zieleń, idealnie „wtapiająca się” pod mundur i oporządzenie w kamuflażu wz.93, czy też us woodland.

BCV vs PP25

Porównanie z Grotem o pojemności 25 litrów – widać nie tylko ogromną różnicę objętości, ale i znacząco mniejszą naturalność zieleni cordury Grota.

STAN
Wybrałem „gorszy” sort plecaka, bo był stówkę tańszy. Zamiast 250zł, zapłaciłem więc 150zł. Za kolejne 50zł można dostać boczne kieszenie do plecaka i polecam od razu wydać tą kasę i nie męczyć się z poszukiwaniami (do Alpine’a są na allegro, być może nawet pasują do Cyclopsa, ale jest to sprawa do sprawdzenia).

Plecak nie jest wykonany z cordury, lecz z wzmacnianego nylonu, podgumowanego, bez tendencji do odchodzenia od właściwego materiału. Widać, że plecak dużo przeszedł, jednakże brak gdziekolwiek śladów odklejania się podgumowania. Brak jakichkolwiek przetarć materiału, natomiast w 3 miejscach są niewielkie dziurki, bardzo profesjonalnie i solidnie zakryte łatkami i zaszyte – szwy są dokładnie wykonane i tak gęste, że nie ma szans, by łatki puściły (są małe, 2x2cm). Nieco bardziej dziurawy jest komin plecaka z cienkiego nylonu, nie mniej jednak dziurki są dobrze zaszyte Największemu zużyciu uległy taśmy – miejscami, zwłaszcza na szelkach, są mocno pościerane, nie mniej jednak nie poważnie uszkodzone, nie poprzecinane i nie porozdzierane. Elementy plastikowe, jak klamry i drabinki, również są pościerane – jednej drabinki brakowało, choć podobną dostałem w komplecie z plecakiem do samodzielnej wymiany. Największą bolączką był brak klamry pasa biodrowego, nie mniej jednak koszt zakupu nowego pasującego zapięcia jest niezbyt duży (w moim przypadku zerowy, bo pasuje od starej torby EDC Helikona) – taśma ma około 50mm (dokładnie 47mm).

WYKONANIE
Berghaus to firma doświadczona w produkcji sprzętu turystycznego i jak widać sprzęt militarno-survivalowy też produkuje świetny. Wszystko jest solidnie i estetycznie wykonane, nie ma się do czego przyczepić. Tam gdzie trzeba szwy są wzmocnione, mają kilka rzędów, są równe, nici nigdzie nie odstają i widać, że użyto materiałów najwyższej jakości. Materiał to nie cordura, natomiast wzmocniony (podgumowany) nylon, „na oko” wagowo pośredni między cordurą 1100d a 500d.
Pomimo swojej wielkości plecak jest bardzo lekki, co jest nie tylko wynikiem zastosowanego materiału, ale i minimalistycznego i lekkiego szkieletu, na którym opiera się cały plecak.

KONSTRUKCJA
Należy pamiętać, że Vulcan jest produkowany w kilku rozmiarach, tj. jest kilka wersji w zależności od wzrostu użytkownika.
Vulcan ma objętość 80 litrów w części głównej oraz po 10 litrów w kieszeniach bocznych, których niestety (jeszcze) nie posiadam.

ogólny

Wiem, system nośny może i wygląda “dziwnie” i znajomo, ale jest bardzo wygodny. Widać przeczycia na szelkach, tworzące palsy.

„Kręgosłupem” plecaka jest lekki aluminiowy stelaż listwowy – przez wkładki profilowane na plecach (aż do samego dołu) przechodzą 2 aluminiowe listwy, na górze połączone trzecią. Wszystko trzyma się stabilnie tam gdzie powinno dzięki temu, że stelaż przechodzi przez wąskie kieszenie z materiału gumopodobnego (ale nie elastycznego) i na górze zablokowany jest za pomocą 2 taśm na drabinkach. Z jednej strony, system prosty a pewny, z drugiej bardzo prosty do demontażu jeśli chcemy upakować gdzieś pusty plecak i złożyć go w bardziej wymyślny sposób. Stelaż jest płaski i nie zabiera dodatkowej przestrzeni z głównej komory, przez którą jest do niego dostęp. Mimo to według mnie, powinien być nieco bardziej zakryty w górnej części.

Komora główna (wymiary w przybliżeniu to: 72x34x30cm; wysokość x szerokość x grubość) posiada w części górnej komin z cienkiego nylonu, ściągany za pomocą sznurka. Ponadto dół komina (a właściwie góra głównej komory) również zaopatrzona jest w ściągacz. Plecak zamykany jest klapą zaopatrzoną w elastyczną gumę-ściągacz i 2 klipsy, która dobrze zakrywa cienki komin. W klapie górnej znajduje się kieszeń na drobiazgi zapinana na suwak.

W dolnej części plecaka również znajdziemy komin, gdyż Vulcana można otworzyć również od dołu – zamykany jest na gruby suwak spiralny YKK, dwukierunkowy (niestety nie bryzgoszczelny, ale dobrze zakryty patką). Rozwiązanie to jest bardzo fajne z przynajmniej 2 powodów – można dostać się do zawartości z dna, bez konieczności wyciągania wszystkiego z plecaka, a po drugie między komorą właściwą, a dnem tworzy nam się kieszeń dobra na np. brudne buty. Minusem tego rozwiązania jest to, że gdy suwak szlag trafi to możemy mieć troszkę niefajnie – wtedy całe obciążenie idzie na komin. Między dolnym kominem a plecami, jest mała kieszeń zapinana na rzep.
Bo bokach plecaka znajduje się suwak kostkowy, służący do przypinania bocznych kieszeni, a w przypadku ich braku – może pełnić funkcję kompresującą.

DSC09435

Bok – widoczne taśmy kompresji oraz suwak na kieszeń boczną lub do kompresji plecaka.

Jak pokazują zdjęcia, możliwości kompresji plecaka są bardzo duże. Pozwalają na to wspominane suwaki kieszeni bocznych, jak również taśmy, która znajdują się między nimi. Kolejne taśmy znajdują się wzwyż głównej komory, aż do uchwytu transportowego oraz kolejne dwie pary na klapie plecaka.

Uchwyty transportowe mamy aż dwa – nieco powyżej szelek oraz po drugiej stronie plecaka. Pomysł wygodny do przenoszenia plecaka na krótkich odcinkach, bez pomocy szelek (przydatne zwłaszcza gdy chcemy wypchany plecak gdzieś wrzucić).

uchwyty

Od lewej: tylny oraz “plecowy” uchwyt transportowy.

DSC09434

Jak widać, 2 uchwyty transportowe przy tak dużym plecaku są przydatne.

System nośny jest pozbawiony siatki dystansowej, jednakże nie jest to cordura, czy wzmacniany nylon. Trudno mi powiedzieć co to za materiał… ale jest mięciutki i przyjemny w dotyku. Pokrywa zarówno szelki, pas biodrowy oraz plecy.
Szelki są wypełnione sztywną gąbką, kilkukrotnie przeszytą, dzięki czemu nic w środku się nie przesuwa, ponadto otrzymujemy dzięki temu kilka odcinków molle, do których możemy coś przyczepić. Szelki nie posiadają systemu szybkiego wypięcia, choć oczywiście sami możemy go zamontować bez większych problemów. Regulowane są zarówno w dolnej, jak i górnej części.
Plecy są profilowane, dzięki czemu skóra ma szansę pooddychać, jest miejsce na cyrkulację powietrza. Elementy profilowane są miękkie i nie uciskają, nawet przy mocno obciążonym i wypchanym plecaku, tym bardziej, że nad sztywnością, czuwa solidny stelaż.
Pas nośny jest zapinany klamrą 50mm (oryginalna jest dużo bardziej pro niż zwykłe fastex) i jest wisienką na torcie systemu nośnego. W przypadku Vulcana, konstrukcja przekazuje największe obciążenie nie na szelki, ale właśnie na pas biodrowy, co naprawdę odciąża użytkownika plecaka. Nie miałem zbyt dużej styczności z plecakami tej wielkości, ale mogę spokojnie stwierdzić, że Berghaus stworzył naprawdę wygodny plecak. W Vulcanie nosiłem plate carriera, pasoszelki, M249, klamkę, camela, dużo amunicji i nie zdarzyło mi się, żeby po noszeniu tego przez dłuższy czas bolały mnie barki lub ramiona, jak to miało miejsce w bardziej klasycznych konstrukcjach, gdzie większość obciążenia idzie na ramiona i barki. Nie jest to oczywiście bezbolesny plecak, prędzej, czy później zmęczenie odczujemy. Uważam jednak, że system nośny Vulcana jest naprawdę wygodny. Innym razem zmieściłem w niego Termita z 4 płytami, pas RATS, szelki, ładownice z 12 magami M4, camelbaka, apteczkę, panel udowy, kaburę z klamką, cargo – zmieściło się i nie było problemu z transportem.

NOSZENIE Z KAMIZELKĄ
Plecak najwygodniej nosi się z chest rig’iem, najlepiej z dość płaskimi naramiennikami. W przypadku pasoszelek pozostaje kwestia pasa biodrowego – wszystko zależy na jakiej wysokości mamy swój pas oporządzeniowy, choć zapewne wypadnie tak jak i biodrowy (a więc odpada). Plate Carrier wypada dość korzystnie, choć z wcześniejszą adnotacją odnośnie szelek, plus odpada nam przytroczenie Camelbaka do pleców kamizelki. W tym przypadku im bardziej płaska kamizelka, tym lepsza, z racji posiadania przez plecak profilowanych pleców. Podobnie sprawa się ma z kamizelkami zintegrowanymi – im bardziej zabudowana, tym gorzej będzie się nosiło plecak (przydałby się jednak system szybkiego wypięcia). Ciekawostką jest natomiast to, że Vulcan na plate carrierze leży wygodniej niż Sparrow 20l.
Jeśli decydujemy się nosić PC lub zintegrowaną z camelem – lepszym wyborem będzie jednak plecak z płaskimi plecami.

mac

Oczywiście tak wielki plecak najwygodniejszy jest chest rig, ewentualnie pasoszelki, ale o płaskich szelkach naramiennych. Ewentualnie w przypadku kamizelek – JPC, z racji płaskich naramienników.

PODSUMOWANIE
Jak widać plecak jest pozbawiony taśm systemu molle, nie mniej jednak nie widzę problemu, aby jakiś krawiec taktyczny doszył taśmy na głównej powierzchni plecaka, czy też po bokach – to drugie jednak wiązałoby się z uniemożliwieniem kompresji plecaka. Z drugiej strony, całkowity komplet (plecak główny plus obie kieszenie boczne) to 100 litrów pojemności i raczej każdemu tyle wystarczy. Na drobiazgi powinna w zupełności wystarczyć kieszeń na klapie plecaka, tym bardziej gdy uzupełnimy ją o jakiś organizer.
Prócz bardzo wygodnego systemu nośnego, ogromnym plusem jest również bardzo duża możliwość kompresji plecaka, co z pewnością przyda się w terenie. Można zmniejszyć objętość plecaka o ponad połowę, co znacząco ogranicza współczynnik „dyndania” i zmniejsza szanse wykrycia nas w terenie.

bok

System kompresji plecaka za pomocą suwaków, działa w najlepsze.

tył

Kompresji c.d.

Kolor plecaka wypada dużo naturalniej, niż np. oliwka w Grocie PP25 – nie jest też ani za ciemny, ani za jasny. A poza tym jak na plecak tego typu jest bardzo tani.

Vulcan nie jest już konstrukcją nową, jednakże wciąż się trzyma bardzo dobrze i jak najbardziej może posłużyć podczas rozgrywek airsoftowych. Oczywiście jego wygodę i cenę można też docenić, jeśli poszukujemy plecaka turystycznego, bądź po prostu „bagażowego”. Vulcan nie jest tylko tani, ale również wygodny i pojemny, czyli dokładnie taki jaki być powinien duży wypadowy plecak.

Share.

About Author

1 komentarz

  1. To jest taki ulepszony Bergen używany przez Armię UK 🙂
    Wiem bo sam używam wraz z bocznymi sakwami. Nie do zajechania 🙂

Leave A Reply