Całkiem niedawno, bo około 2 miesięcy temu MIWO Praszka wzbogaciła swoją ofertę o sprzęt wykonany z cordury w kamuflażu A-TACS FG (oczywiście wraz z odpowiednimi taśmami). Akurat my testowaliśmy wtedy umundurowanie w tym kamuflażu i udało się wkrótce nawiązać współpracę, co zaowocowało, że trafił do nas podkład pod pas TCP oraz szelki ST-3, wszystko nowe projekty Praszki. W tym artykule skupimy się na wspomnianym podkładzie.

TCP to podkład (dalej nazywany dla uproszczenia i wygody “pasem”), pas zewnętrzny lub po prostu comfortpad przeznaczony do użytkowania z właściwym sztywnym pasem operacyjnym, choć tak naprawdę używać go można i z pasem parcianym i skórzanym. Z racji swojej wielkości jest przeznaczony do przenoszenia dużej ilości oporządzenia, czyli ładownic, chlebaków i innych pierdółek, w tym także broni krótkiej i z racji tego jest profilowany oraz zastosowano w nim grubą siatkę dystansową.

DSC_4185

A-TACS FG w blasku południa…


Podczas testowania A-TACSa FG stwierdziliśmy, że to kamuflaż świetnie sprawdzający się na wszelkiego rodzaju łąkach, lasach liściastych, terenach podmokłych oraz “terenach bogatych w beton” z racji mimo wszystko sporej ilości szarego koloru na kamuflażu (a już stare bunkry pokryte roślinnością to cud miód). Testy były jednak pobieżne, a więcej możecie o nich poczytać i popatrzeć we wcześniej stworzonym artykule.

DSC_4154

Przyczajony tygrys, ukryty smok 😉

Pas TCP w wersji A-TACS z taśmami w tym samym kamuflażu kosztuje 153zł (25mm, rozmiar M; z ryglem 160zł), co jest o 3zł więcej niż za konstrukcję w Multicamie (również taśmy MC) i 21zł więcej niż wersja oliwkowa. Nie są to więc ogromne różnice i podobnie nie ma dużej przepaści (kilkanaście złotych) w przypadku kamizelek w MC i FG, na które idzie jednak więcej cordury i taśmy. To na spory plus, bo zazwyczaj nowe kamuflaże znacząco zawyżają cenę końcową sprzętu. A poza tym, Praszka jako jedna z nielicznych ma w ofercie zarówno taśmy MC, jak i A-TACS.
Wybierając pas należy wybrać również odpowiedni rozmiar i należy kierować się wymiarami podanymi przez producenta. W moim przypadku, na 88cm rozmiar M pasuje idealnie.

WYKONANIE
MIWO ma to do siebie, że porządnie wykonuje swój sprzęt i równie porządnie on działa, choć czasem zdarzają się małe wpadki jak kiedyś “pijany” rzep na PC-5. Testowany sprzęt został wykonany bez zarzutu – pas jest wykonany symetrycznie, zgodnie z wymiarami rozmiarowymi podanymi przez producenta, nie ma krzywych palsów (lub za małych), rygle są w miejscach narażonych na większe naprężenia oraz użyto materiałów najwyższej jakości (choćby klamry Duraflex ze zdjęcia). Jedyne małe ale to nieco za długie kawałki zawiniętej, nie przyciętej taśmy na końcach komórek (zdjęcie poniżej – dolny rząd, pierwsze z lewej), które czasem mogą nieco przeszkadzać w przeplataniu ładownic. Ale tyle co nic, po prostu się czepiam.

IMG_2768

Z racji skomplikowania konstrukcji, w wielu miejscach zastosowano rygle. Znacznie wzmacnia to TCP i dlatego polecam wybierać wersję ryglowaną pasa, co nie kosztuje jakoś specjalnie więcej.

W przypadku TCP nie ma się do czego przyczepić, choć kwestionowano nieco wzór kamuflażu na taśmach. Faktycznie, jest on nieco dziwny i odróżnia się na tle cordury, ale tylko przy bardzo bliskiej odległości. Zastosowanie taśm z gotowym kamuflażem zamiast taśm obszytych cordurą jest w zupełności wystarczające, jak również tańsze i mniej problematyczne. Również lamówka odróżnia się na tle kamuflażu… ale to pierdółki, nie? Tylko kwestia estetyki.

IMG_2771

Różnica między kamuflażem na cordurze, a na taśmach jest zauważalna, ale tylko z bardzo bliska. Z pewnością nie jest to aż taka tragedia jak na Osprey Mk4 w kamuflażu MTP.

IMG_2833

Różnic w cordurze i taśmach nie widać już z paru metrów. Jak mówiłem – tylko kwestia estetyki i nic ponadto.

IMG_2845

W kwestii “nie działania” A-TACS FG na zdjęciach u mnie – często tak wychodzi jak źle cień pada, bo zdjęcia wykonuje sam. Tu wyszło tak jak jest w rzeczywistości.

Dsc_4187

Natomiast klamry, drabinki i inne elementy z tworzywa sztucznego dodano nie w kolorze oliwkowym, a foliage green, który pasuje idealnie.

KONSTRUKCJA
Jeśli większość swojego oporządzenia przenosicie na pasie, a nie na kamizelce – TCP jest czymś dla was. Jest to podkład na pas właściwy, który umożliwia stabilne i pewne montowanie ładownic systemu molle lub polskiego – jak kto woli. TCP jest więc nakładką na pas właściwy, który też powinniśmy wybrać z głową – ja zalecam wybór pasa sztywnego jak np. operacyjny, czy też Thirdline od Bagneta. Można wcisnąć tam w zasadzie każdy pas, nawet parciany i skórzany, ale w praktyce nie do końca się sprawdzą. Pas musi dodatkowo usztywniać TCP co zapewni optymalną stabilność zarówno samego pasa jak i ładownic na nim zamontowanych. W przypadku miękkich konstrukcji, podkład nie trzyma aż takiej stabilności, co wychodzi przede wszystkim gdy mocno obciążymy jego środkową część i/lub gdy tylny panel na szelkach również jest mocno obładowany.

Dsc_4138

Pas TCP wraz z szelkami ST-3. Bluza jest produkcji 101st, spodnie Helikona, FAST od FMA, a M4 od Dytaca. W zasadzie tak duża uzyskana powierzchnia na tyle może umożliwiać zamontowanie na szelkach i pasie jakiegoś plecaka. Choć dla wygody chyba jednak lepiej użyć klasycznej konstrukcji.

TCP został podzielony na komórki, co umożliwia przeciągnięcie pasa wewnętrznego “po zewnętrznej” i zamontowanie bezpośrednio na nim zaczepienia panelu udowego/biodrowego, czy też kabury na płetwie lub żabce (kydexy). Jest to całkiem przydatny patent, bo nie każda kabura polimerowa ma adapter, a jeśli już ma i nie nadaje się on na 2 komórki molle tylko na 3 – możemy mieć problem. Przykładem jest tu chociażby IMI, które da się wcisnąć mimo wszystko na pas, ale adapter lub same taśmy mogą przez naprężenia ulec z czasem uszkodzeniu. Tak, czy inaczej takie rozwiązanie staje się obecnie standardem w pasach.

Pas jest profilowany – ma kształt w jak najmniejszym stopniu ograniczający mobilność oraz zmiany postawy. Podobną konstrukcją był RATS od Lublińca, ale czy tamtej jest lepszy nie odpowiem – obie konstrukcje sporo się od siebie różnią i mają swoje wady i zalety. TCP z boków ma jednak wysokość jedynie 2 taśm co umożliwia wygodniejsze schylanie się i klękanie, oczywiście pod warunkiem, że wpakujemy tam niewielkie ładownice, jak np. shingle na magazynki, które pasują tam idealnie. Pas ma 6 drabinek służących do podpięcia z szelkami, ale nie ma też problemu, żeby zrobić podpięcie i na 4 taśmy. Pierwsze rozwiązanie zapewnia jednak większą stabilność oporządzeniu.Wyregulowanie całego systemu niestety trochę trwa, tym bardziej jeśli raz używamy pasa i szelek z kamizelką niskoprofilową, a raz bez.
Od strony wewnętrznej pas jest obszyty grubą siatką dystansową z pianką zwiększającą komfort. Na środku, na odcinku lędźwiowym umiejscowiono odczepianą poduszkę, która poprawia wygodę podczas silnego obciążenia pasa. Poduszka jest jednak na mój gust zbyt wypukła i momentami to trochę przeszkadza – wygodniejsza okazała się ta z RATSa, która była płaska i dawała większą stabilność.

IMG_2629

Poduszka poprawia wygodę i stabilność oporządzenia zwłaszcza przy dużym obciążeniu pasa np. nadupnikiem z ciężkim sprzętem.

Jak było wspomniane – TCP to sprzęt do dużego obciążenia. Można go używać do przenoszenia lekkich zestawów (kabura, magazynki pistoletowe, apteczka) ale wtedy traci w dużej mierze swoje zalety i traci na użyteczności. Dlaczego? A no po prostu, jest to konstrukcja o sporych rozmiarach, z poduszką lędźwiową i wygodniej układa się na ciele z większym obciążeniem. Do małych zestawów jest to przerost formy nad treścią.

IMG_2798

Porównanie TCP do profilowanego pasa Templars Gear. Pierwszy jest przeznaczony do ciężkiego obładowania, natomiast drugi do podstawowego ekwipunku. Są to pasy z 2 różnych klas.

IMG_2774

Na TCP możemy zarzucić i lekki zestaw, do którego nie będzie potrzeba nawet szelek, ale przy tej wielkości pasa to nieco marnotrawstwo. Poza tym zwyczajnie zmniejszamy sobie wygodę na własne życzenie.

Stwierdzenie “im ciężej, tym lepiej” sprawdza się w stu procentach w przypadku podkładu. Jasne, że są granice, ale tego typu konstrukcje właśnie są przeznaczone do ciężkiej roboty. W końcu ich zadaniem jest przenoszenie całej linii podstawowego sprzętu, czyli magazynków, amunicji, prowiantu i innych takich.

IMG_2656

Oczywiście najlepiej ocenić TCP narzucając na niego kilkanaście kilo sprzętu. Przy okazji wykorzystano amerykański Sustainment Pouch, który świetnie sprawdza się zarówno jako nadupnik na pasie, jak i plecak na panelu szelek.


UŻYTKOWANIE
Czasami podczas opisu konstrukcji ciężko nie wspominać od razu o uwagach na temat użytkowania. W związku z tym akapit będzie nieco krótszy, bo już sporo wymieniono, ale nic straconego.
TCP zdecydowanie lepiej sprawdza się podczas ciężkiego dopakowania niż na lekko. Takie ma w końcu zadanie. Z myślą o ulżeniu użytkownikowi dodano poduszkę lędźwiową, którą można odczepiać, co sprawdza się właśnie, gdy jesteśmy mało dociążeni. Kwestia tylko wtedy taka, czy będzie nam wygodnie “na plecach” z pasem o wysokości 4 molle…Poduszka powinna być bardziej płaska, bo zbyt mocno oddala pas od ciała, co wpływa na stabilność całego zestawu. Odczuwa się to przede wszystkim, gdy mamy również dopakowany nadupnik. Górny rząd molle, ten wystający ponad linię pasa na środkowym panelu również ma na to wpływ – taśmy podpięte na 4 bocznych drabinkach zachowują większą stabilność niż 2 środkowe. Oczywiście coś za coś, bo jednak 4 rzędy zamiast 3 dają możliwość podpięcia większych pakunków, jak choćby wspomniany sustainment pouch. Pas jest i tak wygodny i nadmiernie się nie przesuwa. Przy odpowiednim ustawieniu zasłania również nerki i trochę dziwi brak wewnętrznej kieszeni do przenoszenia miękkiego wkładu balistycznego, choć TCP został raczej zaprojektowany bardziej pod zieloną, niż ganianie po budynkach.
Trochę to dziwne, ale przez podkład nie przeciągnąłem LC-3ki… Fakt, od wielu lat są pasy z mniejszymi klamrami kompozytowymi, czy najnowsze AustraAlpin, ale jednak troszkę się zdziwiłem. Tak, tak, moja tanioszka się nie zmieściła i stąd m.in. używano pasów parcianych 😛

DSC_4134

W kwestii właściwości kamuflujących – to sprawa chyba wciąż dyskusyjna, choć wg mnie A-TACS FG sprawdza się bardzo dobrze na takim trawiasto-liściastym terenie.

DSC_4155

Sam A-TACS FG całkiem nieźle łączy się ze sprzętem w MC oraz z farbowanym na jasną zieleń DDPM. Oliwka jest przeważnie nieco zbyt ciemna pod FG.

Jako pas profilowany, TCP zapewnia dużą swobodę ruchu, choć kosztem tego mamy na krańcach tylko po 2 rzędy taśm, co w przypadku klasycznych wysokich ładownic z patką/klapą zmniejsza ich stabilność. Siatka dystansowa z pianką zapewnia zaś wygodę zarówno przy silnym obciążeniu jak i kładzeniu się na magazynkach – nic nam wtedy nie wychodzi bokiem. Ponadto ciało pod pasem bardzo dobrze oddycha, więc zwolennicy przewiewnego szpeju na pewno się ucieszą.
Nie ma też problemów z czołganiem się i klękaniem w tym zestawie, bez obaw. TCP jest duży, ale i zgrabny.

Dsc_4130

Wąski profil “ramion” TCP umożliwia swobodne schylanie się, czy klękanie, co jest znacznie utrudnione w konstrukcjach nieprofilowanych 3 i 4 rzędowych.

Dsc_4128

Zdjęcie to dobrze ilustruje jak duże znaczenie ma dobre wyprofilowanie pasa – końcówki pasa układają się zgodnie z ciałem, nie krępując ruchu.

PODSUMOWANIE
Jeśli przenosicie większość oporządzenia na pasie – TCP Was nie zawiedzie. Jest to porządnie wykonany podkład przeznaczony do ciężkich zadań i najlepiej sprawdzający się z większym obciążeniem, nie jest to zdecydowanie pas CQB. Nie ogranicza mobilności i wypada zdecydowanie lepiej od pasów PT-3 i PT-4 oraz zbliżonych konstrukcji. Siatka zapewnia wygodę i przewiewność, co jest również bardzo istotne. Sam A-TACS FG jest według mnie bardzo ciekawym kamuflażem, w dodatku nie gryzącym się specjalnie z popularnym MultiCamem, MTP, czy nawet CamoGromem. Z racji tego, że nie jest tak ciemny sprawdza się nieźle na łąkach, lasach liściastych, jak również na terenach zurbanizowanych z racji dużej ilości szarego w kamuflażu (choć chyba jednak nieco za dużej).
Jak wykazały testy, TCP świetnie współgra z szelkami ST-3, którym będzie poświęcony kolejny artykuł.

PODZIĘKOWANIA
Podkład TCP oraz szelki ST-3 przekazał nam do testów ich producent – MIWO Praszka. Jak widać również i duży producent oporządzenia potrafi wyciągnąć rękę do airsoftowców i takich maniaków jak my 🙂
Sprzętem w A-TACSie wsparła nas warszawska Cytadela ASG. Użyto również sprzętu od SPECOPSa i SAGa, a widoczna M16A2 pochodzi z zasobów magazynowych The Jarheads.

Share.

About Author

Just DevilFish being DevilFish... Koneser dobrego szpeju, airsoftowiec, sprzętowy nacjonalista (no dobra, za granicą też robią świetny sprzęt, ale trzeba być patriotą - u nas też robią fantastyczne oporządzenie i trzeba to wspierać).

3 komentarze

    • Ma na sobie pas M, który był jednak nieco za duży, ale lepiej wygląda ona na zdjęciach, niż np. ja.
      A wymiary to ok. 75cm w pasie i 175cm wzrostu.

Leave A Reply