KILKA SŁÓW NA WSTĘP

Jakie pytania zadaje sobie typowy asgej przy zakupie plecaka? Zazwyczaj tego typu sprzęt użytkowany jest na co dzień i podczas strzelanek, więc do najistotniejszych kwestii można zaliczyć:

  • wytrzymałość sprzętu (w końcu plecak będzie noszony nie tylko od święta, więc eksploatacja będzie intensywniejsza, a co za tym idzie – szybsze zużycie sprzętu),
  • wygoda użytkowania (raz książka i kanapki w drodze do pracy, innym razem paczka kulek, butla wody, wkład hydracyjny, menażka i taktyczne batony, które trzeba jakoś upakować, a zarazem nie narzekać na wbijające się w plecy zapasowe magazynki),
  • możliwość rozbudowy (i znowu książka i kanapki, a kiedy indziej trzeba dorzucić dodatkowe 15 litrów pojemności),
  • dodatkowe bajery (coś, co w ciekawy sposób zwiększa funkcjonalność plecaka).

Można zapewne wymienić więcej kryteriów, ale skupmy się na powyższych w odniesieniu do testowanego ostatnio plecaka Pantac Tac Attack Pack, który jest kopią plecaka TAD FAST Pack EDC.

Testowany sprzęt jest wykonany w większości z Cordury  1000D w kolorze oliwkowym i jego łączna pojemność wynosi ok. 35 litrów. Plecak na pierwszy rzut oka i pierwsze obmacywanie sprawia wrażenie solidnie wykonanego, co potwierdziły jego testy w terenie oraz codzienne użytkowanie. Materiał jest sztywny, a wszystkie szycia, dobrze przemyślane i wykonane, wzmacniają samą konstrukcję, jak i poszczególne elementy. Wizualnie, pusty plecak zachowuje swój kształt i nie przypomina worka na buty noszonego w szkole podstawowej. Niestety zaobserwowane zostały małe mankamenty, ale o tym za chwilę…

DSC_7000

Potwierdzenie, że ten plecak jest wykonany z pysznej cordury :).

Podstawowa kwestia – ilość kieszeni, ich umiejscowienie itp. W Pantac Tac Attack Pack do wykorzystania mamy łącznie sześć kieszeni:
1. komorę główną (zapinana na suwak),
2. dwie małe kieszenie (umiejscowione u dołu obu boków, zapinane na suwaki),
3. średnia kieszeń (ukryta pod demontowalnym panelem z tyłu plecaka, zapinana na suwak),
4. średnia kieszeń wewnętrzna (w głównej komorze, wykonana z siatki, zapinana rzepem),
5. mała kieszeń (umiejscowiona na plecach, dostępna po rozsunięciu suwaka).

DSC_6991

Widok na główną kieszeń plecaka.

DSC_6992

Mała kieszeń po jeden stronie plecaka, a po drugiej stronie znajdują się identyczna kieszeń na jakieś drobiazgi.

DSC_6998

Średnia kieszeń widoczna jest dopiero po odpięciu modułu do przenoszenia repliki.

IMG_3265

Kieszeń wewnętrzna świetnie nadaję się na przechowywanie dokumentów. Polecam.

IMG_3276

Kieszeń, która znajduje się na plecach. Pytanie. Po co?

Wszystkie suwaki sprawują się bardzo dobrze i dodatkowo posiadają sznurki wykonane z paracordu, które mają na celu ułatwienie otwierania i zamykania zamków. Rzepy zapinają się idealnie.

W komorze głównej znajdziemy także zapięcie na wkład hydracyjny, co nie jest rozwiązaniem idealnym, ponieważ nie każdy wkład zamontujemy w ten sposób. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem byłaby kieszeń lub mała przegroda.

IMG_3266

Zaczep na wkład hydracyjny.

Producent u góry plecaka umieścił wyjście na rurkę wkładu, zabezpieczoną klapką z rzepem, czyli dość powszechnie występujący standard jednak sam rzep z otworem jest wykonany bardzo niechlujnie.

IMG_3273

Wyjście na rurkę na rurkę od wkładu hydracyjnego, które jest wykonane niechlujnie.

Plecak można opisać ogólnikowo w kilku słowach – dużo możliwości regulacji, ukierunkowanie na komfort użytkowania i nastawienie na wykorzystanie w terenie. Jak wyszło w testach? Następująco…
Od strony pleców znajdują się trzy profilowane gąbki umiejscowione na wysokości łopatek i odcinka lędźwiowego, natomiast cała powierzchnia pleców jest dodatkowo pokryta siatką. Gąbki w pełni spełniają swoją rolę amortyzatora, kiedy plecak nie jest w pełni załadowany, jednakże w przypadku napchania do niego rzeczy gąbki wybrzuszają się, przez plecak traci na komforcie użytkowania.

DSC_7004

Jak widać zapchany plecak deformuje się i traci komfort użytkowania 🙁 Iiii ból plecków zapewniony.

DSC_7006

Gąbki zostały również umiejscowione na wewnętrznej stronie pasa biodrowego i z nimi nie ma najmniejszego problemu – pas zawsze nosi się wygodnie. O samym pasie – jest szeroki, zapisany na fastex, posiada duży zakres regulacji oraz, taki mały szczegół, a cieszy, dwie elastyczne gumy pełniące role szlufek. Zaobserwować można niestety odwieczny problem dla ludzi wysokich – pas biodrowy zamienia się w pas brzuszny i nie ma sposobu na wyregulowanie plecaka w taki sposób, aby pas znajdował się na odpowiedniej wysokości, a plecak nie wisiał wzdłuż ciała niczym legendarna kostka. Pas zapięty za plecami nie przeszkadza w użytkowaniu.

Ramiączka plecaka od wewnętrznej strony obłożone są gąbkami, także obszyte siatką, które chronią przez wrzynaniem się materiału w ciało. Tutaj pojawia się jedna z opcji regulacyjnych – ramiączka można zapiąć wyżej dzięki znajdujących się na nich zapięć fastexowych, które można spiąć z fastexami umiejscowionymi w górnej części plecaka. Rozwiązanie dobre dla osób niższych lub w celu zwiększenia przylegania Pantaca do pleców.

DSC_6986

Jak widać producent nie szczędził na użyciu przy produkcji gąbki, która ma polepszyć komfort noszenia plecaka. Plecy, biodra i ramiona uświadczą gąbkę.

Szczególną zaletą plecaka, za którą należy pochwalić producenta, jest duża ilość taśm molle, znajdujących się praktycznie na całej powierzchni sprzętu, nawet na pasie biodrowym. Dzięki temu pojemność plecaka można znacznie powiększyć (można szacować, że do około 50 litrów).

DSC_6989

Dzięki dużej ilości pasków molle, możemy śmiało rozbudować go o dodatkowe elementy.

Na górze plecaka znajduje się solidnie wykonany i przyszyty uchwyt. Nie ma szans go oderwać. U spodu znajdziemy: paski o dużym zakresie regulacji, dzięki którym można podpiąć, np. śpiwór; dwa uchwyty wykonane z pasków, na których można coś zaczepić; dwa otwory do odprowadzania wody.

DSC_6990

Dwa solidne paski pozwolą nam doczepić śpiwór, pałatkę lub kilo smalczyku ;).

Na sam koniec należy dodać, że wszystkie zastosowane w elementach regulacyjnych fastexy są świetnie wykonane – łatwo się zapinają i rozpinają, a także nie są podatne na uszkodzenia (atak młotem może jednak zniwelować ten stan).

DSC_6997

Trzeba przyznać, ze fastexy, które użył Panctac są solidne i nie ma strachu o uszkodzeniu ich, przynajmniej w mojej opinii.

Pora na bajery

Szczególnym elementem konstrukcji plecaka jest moduł do noszenia repliki umiejscowiony na tylnej części. Element można zdemontować poprzez odpięcie wszystkich sześciu fastexów. W celu “przypięcia” repliki do plecaka należy: odpiąć cztery górne fastexy (moduł opadnie i będzie widoczna kieszonka), włożyć w kieszonkę, dowolnie, lufę lub kolbę, a na końcu zabezpieczyć replikę paskami z fastexami (paski te służą w innym przypadku jako paski kompresacyjne). Tak domontowana do plecaka replika umiejscowiona jest stabilnie i nie przeszkadza przy poruszaniu się. Jednocześnie objawia się tutaj pewien niuans – utrudniony dostęp do głównej komory, czego nie da się uniknąć, gdy dopniemy replikę. W mojej opinii, jeśli producent zastosował takie rozwiązanie, to nie powinno ono wpływać na podstawowe funkcje użytkowe sprzętu, więc coś nie do końca zostało przemyślane.

DSC_6869

Pantacowi niestraszne nawet wiosło w postaci SWDSa gdy ma złożoną kolbę.

DSC_6871

A oto nasz magiczny moduł do przenoszenia repliki. Replika siedzi w nim stabilnie i nie ma obaw o upadek naszego sprzętu.

DSC_6870

Paski do spięcia repliki można w szybki i łatwy sposób wyregulować.

DSC_6876

Trzeba przyznać, że replikę w ten sposób przenosi się bardzo wygodnie i komfortowo. Nigdzie się nie wbija i nie chybocze.

DSC_6880

Nawet po dopięciu SWDSa, który przy złożonej kolbie ma ok 900mm długości, można swobodnie klęknąć i nie uderzymy lufą w podłoże.

DSC_6883

Jak widać nie ma obaw i można klękać :D.

DSC_6874 DSC_6877 DSC_6881 DSC_6882

Drugim, wartym pochwały rozwiązaniem, jest zastosowanie na wszystkich paskach regulacyjnych rzepów, które je spinają. W ten sposób, po dokonaniu regulacji, paski nie zwisają w denerwujący sposób. Pomaga to też zaoszczędzić taktyczną izolację. Wszystkie opisane rzepy niestety mają wspólną wadę w postaci prucia się – odchodzą od nich nitki, co po pewnym czasie może skutkować oderwaniem się rzepów. Reasumując – rozwiązanie fajne, wykonanie dostateczne.

DSC_6996

Jak widać od rzepów bardzo ładnie zaczynają odchodzić nitki…za taką cenę?

Czymże byłby plecak airsoftowca bez możliwości jego personalizacji? Producent na górnej części tylnej klapy przyszył rzep (8 cmx20cm). Można przyczepiać patche z gołymi babami, flagami i innymi wymysłami ludzkiej twórczości!

DSC_6988

Mi rzepa starczyło na dwie całkiem duże sensowne naszywki.

PODSUMOWANIE

Plecak, po testach w terenie, aktualnie użytkuję codziennie i mogę jedynie powiedzieć, że jestem w pełni zadowolony. Wiadomo, że po miesiącu nie zauważę ewentualnych usterek wynikających z jakości procesu produkcyjnego, jednakże przez ten czas takowych nie zauważyłem (poza wspomnianymi prującymi się rzepami). Plecak nosi się komfortowo i mam poczucie, że posłuży mi dłuższy czas zarówno „w cywilu”, jak i podczas strzelanek. Przyczepiłbym się przede wszystkim tego, że producent, oferując sprzęt za tę cenę, powinien dopilnować małych niedoróbek jakościowych i mankamentów użytkowych, które opisałem wcześniej. Jeśli nie odstrasza Was cena plecaka, myślę, że można pokusić się o taką inwestycję. Oczywiście mogą podnieść się głosy, że są droższe modele innych producentów, jednakże 500 zł to już kwota za jaką można kupić nową replikę.

Na plus:
+ solidne wykonanie i jakość użytych materiałów oraz elementów,
+ duży zakres regulacji wszystkich pasków i ramiączek plecaka,
+ możliwość uzyskania dużej pojemności dzięki mnogości taśm molle,
+ zastosowanie rzepów spinających paski,
+ moduł do transportu repliki.

Na minus:
– załadowany plecak traci na komforcie użytkowania,
– rozwiązanie transportowania wkładu hydracyjnego niedopasowane do wszystkich modeli,
– przypięta do plecaka replika utrudnia dostęp do głównej komory,
– prujące się rzepy spinające paski regulacyjne,
– cena (ok. 500 zł).

 

GALERIA

Share.

About Author

Człowiek, który siedzi w ASG od 9 lat i jest nazywany w ekipie serwisantem bo umie wyklepać SWD od A&K przez to, że czyta dużo postów na WMASGu. Komis WMASGu przegląda 50 razy dziennie (uzależnienie czy styl bycia?). Ciekawy życia i szpeju! Fan piwa Fortuna i ASG.

4 komentarze

  1. Użytkowałem ten plecak swego czasu przez okres jakichś 3 lat niemal codziennie w pracy. Były to marsze trwające od 1-3 do 11 godzin. Plecak intensywnie użytkowany o każdej porze roku i w najprzeróżniejszych warunkach pogodowych. Obecnie użytkuje go inna osoba i jest bardzo zadowolona. Plecak nie nosi właściwie żadnych śladów użytkowania. Powiem szczerze, że to był mój jeśli nie najfajniejszy, to z pewnością jeden z najfajniejszych placków, jaki nosiłem. Nie zgadzam się z opinią, że jest niewygodny podczas przenoszenia dużego obciążenia. Nosiłem w nim nieraz po kilkanaście kilogramów i nie potwierdzę, że był niewygodny. Za wadę natomiast uznałbym masę plecaka. Poza tym plecak rewelacyjny.

    • Nie chodziło o obciążenie, tylko o nadmierne wypchanie plecaka przez co plecy się wybrzuszają. Sam bardzo chwaliłem Pantaca, ale przerzuciłem się na Sparrowa 20.