Na pytanie po co KSP 12 komuś kto potrzebuje osłony balistycznej odpowiadam krótko – po to, żeby ją założyć na kamizelkę niskoprofilową lub po prostu kamizelkę bez systemu molle itp. Jeśli zwracaliście uwagę na zdjęcia naszych żołnierzy z początkowych lat konflikt w Afganistanie/Iraku to z pewnością zauważyliście, że kamizelki o budowie zbliżonej do KSP zarzucano właśnie na konstrukcje bez molle.
Co więcej w przypadku takiej konstrukcji możliwe jest podpięcie pasa, bez konieczności noszenia go na szelkach. I w przeciwieństwie do większości zestawów pasoszelek z niskoprofilówkami – nie ma kłopotu z montażem camelbaków/radiostacji.
A przy tym w bazie/na postoju/na respie można po prostu zrzucić z siebie na chwilę kamizelkę z nadmiarem zabawek i dając odpocząć barkom, pozostawiając jedynie na sobie osłonę balistyczną just in case.

IMG_0980

Kamizelka KPS 12 została wykonana przez dobrze znaną wszystkim MIWO Praszka. Do jej uszycia użyto cordury wz.93 i w takiej konfiguracji kosztuje niecałe 450zł, przy czym należy zaznaczyć, że końcowa cena zależy od wyboru sposobu zapięcia kamizelki z przodu: możemy wybrać klamry (jak w recenzowanej wersji), zamek błyskawiczny lub jedno i drugie. Cena kamizelki jest spora i przewyższa nawet ceny wielu PC, jednak wynika to ze skomplikowania konstrukcji. To nie 2 panele, na które naszyte są taśmy zbliżonej długości, ale 3 panele o taśmach różnej długości, ogromnej ilości przeszyć, kilku kieszeniach, kaburze oraz milionie klamer. A nad taką kamizelką schodzi się dużo czasu, więc roboczogodziny swoje dają…

Z racji swojej konstrukcji – sama cordura, brak siatki zwykłej lub dystansowej, kamizelka nadaje się przede wszystkim do użytkowania z niskoprofilówkami, takimi jak np. PACA, choć jak niejednokrotnie wspominano – jedni lubią siatkę dystansową, innym ona zwisa. Można więc używać KSP 12 na gołą klatę, choć akurat w takim przypadku polecałbym jednak konstrukcję na bazie siatki. Może nie jest tak wytrzymała jak z cordury, ale zapewnia bez porównania większą oddychalność.

IMG_0967

Klamerek i drabinek w KSP 12 jest od groma, natomiast wszystkie składają się na ogromne możliwości regulacji kamizelki. Stąd nie ma problemów z dopasowaniem jej zarówno na mundur, jak i na kamizelkę z wkładami balistycznymi.

KSP 12 składa się z 3 paneli obszytych taśmami molle, połączonych ze sobą za pomocą taśm o regulowanej długości i klamerek fastex. Dodatkowo w dolnej części kamizelki wszyto podpięcia służące do mocowania pasa oporządzeniowego.

IMG_0965

Jeśli nam brakuje miejsca na kamizelce, zawsze można podpiąć dodatkowo pas. Każde podpięcie zabezpieczone jest napem i rzepem.

Przednia część kamizelki to 2 panele, rozdzielone po środku i łączone za pomocą 3 klamer. Środkowa klamra wszyta jest od spodu, co umożliwia bezproblemowe dostanie się do wewnętrznych kieszeni kamizelki. Na każdym z paneli mamy ogromną ilość taśm molle, co umożliwia podpięcie bardzo dużej ilości ładownic, w tym i chociażby PMRki przy samej szyi.

IMG_0981

10 rzędów taśm możliwości…

Oba panele mają wewnętrzne kieszenie – są po prostu uszyte z 2 warstw materiału. Kieszenie zapinane są na zamek błyskawiczny i są cholernie pojemne, choć ich przeznaczenie to raczej płaskie przedmioty.

IMG_0973

Dzięki temu, że środkowa klamra została wszyta od wewnątrz, nie ma problemu z sięganiem zawartości kieszeni, gdy KSP jest zapięta. Dzięki dość dużym linkom przy zamkach, obsługa suwaków nawet w rękawicach nie nastręcza zbytnich problemów.
Kieszenie są idealne na takie duperele jak np. mapa, dokumenty, czy też szmatka do okularów/gogli.

Nie ma sensu upychać w środku rzeczy o dużych gabarytach, gdyż będą nam się wbijać w żebra podczas czołgania/leżenia. W lewym panelu naszyto dodatkową kieszeń, pełniącą rolę kabury. Przenoszoną w niej broń możemy zabezpieczyć zarówno za pomocą elastycznej gumy, jak i zapięcia na rzep. Rozwiązanie fajnie, całkiem wygodne, choć jednak wolę “typowe” ładownice, a nie kieszenie dedykowane. Zwyczajnie chodzi, że z klasycznej kabury łatwiej i szybciej dobyć broni. Z drugiej strony KSP z pasem umożliwia zmniejszenie ilości dodatkowych nośników. Zamiast kamizelki, pasa, szelek, kabury (lub kabury udowej/biodrowej) mamy tylko kamizelkę i pas. Wedle gustu i potrzeby.

IMG_0809

Z racji swoich rozmiarów, kieszeń-kabura zapewne zmieści pistolet z latarką. Chociaż Desert Eagle raczej tam się nie zmieści, tym bardziej broń z tłumikiem.

Panel tylni nie jest po prostu wyciętym prostokątem – jest profilowany względem budowy ciała. W plecach jest szeroki i zwęża się w talii, co pozwala na naprawdę bardzo dobre dopasowanie kamizelki do ciała. Standardowo wszyto wzmocniony uchwyt ewakuacyjny. W dolnym odcinku pleców, pomiędzy 2 warstwami materiału, wszystko miękką gąbkę, podobnie w naramiennikach. Sprawia to, że kamizelkę nosi się naprawdę wygodnie – bardziej niż wydaje się to na pierwszy rzut oka. W połączeniu z PACĄ, która comfortpadów nie posiada, odpada problem nadmiernego nacisku szpeju na barki – pianka w pełni spełnia swoje zadanie.

IMG_0986

Duży panel tylni umożliwia zarówno wygodny i prostu montaż camelbaka, jak i plecaka typu MAP/MBSS.

Regulacja kamizelki “przebiega” w 3 miejscach:
– na zatrzaskach paneli piersiowych – 3 taśmy (obwód),
– w dole pleców, na łączeniach paneli – po 4 taśmy (obwód),
– na ramionach, na łączeniach paneli – po 1 rzepie i po 2 taśmy (wysokość).
Nadmiar taśm, z racji dużego odcinka do regulacji, można po prostu spiąć izolką, jak to jest na zdjęciach.

IMG_0972

Położenie paneli w ramionach reguluje się za pomocą taśm, a następnie spina na rzep. Odcinek z miękkim rzepem ma wszytą piankę, poprawiającą jakość noszenia KSP.

IMG_0979

Taśmy boczne – kosztem zwiększenia możliwości regulacji, część bocznych taśm jest “zablokowana” przez pionowe przeszycia. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby niepotrzebne (np. 2 rzędy) usunąć.

KSP testowałem wraz z kopią kamizelki PACA, zarówno jedynie z wkładami miękkimi, jak i z płytami SAPI. Większych zastrzeżeń nie mam i wielce mi się taki zestaw spodobał. Fakt, jego masa jest większa niż odpowiednio 1 kamizelki zintegrowanej, choć z drugiej strony daje większą mobilność niż płytówka pokroju np. SCARABa.

IMG_0804

W przypadku KSP odpada również problem z dostaniem się do plecaka montowanego na kamizelce – odpinamy 3 klamry (4 z pasem), ściągamy kamizelkę i sięgamy do plecaka. I wciąż pozostajemy z osłoną balistyczną na sobie, jeśli używamy niskoprofilówki.

IMG_0817

KSP jest chyba możliwie najwygodniejszą konstrukcją do założenia na siebie. Nie ma możliwości krzywego jej zapięcia, nic też nie przeszkadza w zapięciu klamer. Nie trzeba się gimnastykować, żeby zapiąć klamry z boku (jak np. w A-16 lub PSPB-2), zakłada/zdejmuje się ją i szybko i cicho.

IMG_0821

Choć to konstrukcja sporo większa niż typowy PC to jednak w niczym nie przeszkadza podczas składania się do strzału w dowolnej pozycji, nie wbija się także w ciało, ani specjalnie nie krępuje ruchów.

IMG_0811

Lansiarska też jest, choć może ciężko znaleźć u niej dobre miejsce, żeby podpiąć admin poucha na jakieś czaderskie morale patche, czy name taga.

PODSUMOWANIE
KSP 12 jest bardzo specyficzną konstrukcją i nie każdemu będzie pasować. Przede wszystkim z racji wykonania z cordury, bez użytkowania z kamizelką niskoprofilową, dużo lepiej zdecydować się na kamizelkę z siatki. KSP umożliwia rezygnację z szelek, czy kabury udowej, choć z drugiej strony – z PACą waży więcej niż sam PC/kamizelka zintegrowana. Zapewnia bardzo dużo miejsca do podczepienia oporządzenia, zwłaszcza z pasem. Rozwiązuje też problem sięgania po zawartość plecaka montowanego na tylnym panelu. Jest prawie bezgłośna podczas zakładania/zdejmowania, które trwa krótko i zawsze mamy pewność, że wszystko dobrze i równo zapniemy. Co więcej ma ogromny zakres regulacji, dzięki któremu każdy powinien być zadowolony, niezależnie od postury oraz, czy używa niskoprofilówki pod spodem.
A co do jakości wykonania nie mam żadnych zastrzeżeń – Praszka od dawna robi bardzo dobry sprzęt.

SPECJALNE PODZIĘKOWANIA
KSP 12 została udostępniona przez Grabka z warszawskiego teamu Wolna Kompania, za co bardzo mu dziękuje. PACA to oczywiście własność Filipa Nero, a stopień lansu podkręcał Kałaszek wypożyczony od Dudusia.

GALERIA

Share.

About Author

Just DevilFish being DevilFish... Koneser dobrego szpeju, airsoftowiec, sprzętowy nacjonalista (no dobra, za granicą też robią świetny sprzęt, ale trzeba być patriotą - u nas też robią fantastyczne oporządzenie i trzeba to wspierać).

Leave A Reply