Jakiś czas temu w nasze łapczywe szpeju ręce do testów trafiły cztery produkty z oferty krajowego producenta MILTUR. Firma na rynku pojawiła się stosunkowo niedawno i zdążyła narobić już sporego zamieszania w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Producent wystartował z ofertą kieszeni troczonych do plecaków firmy WISPORT, jak sam zaznacza, wszystko szyje z identycznych komponentów, więc zarówno pojedyncze kieszenie jak i zestawy możemy bezbłędnie spasować z naszym plecakiem.

2015-06-11 09.43.52 (Medium)Firma szyje z wyłącznie z najwyższej jakości materiałów i tkanin światowych producentów, między innymi CORDURA, PONSA, PASAMON, ITW NEXUS, DURAFLEX, WISPORT, PAHIO, ARIADNA. W ostatnim czasie do szerokiej gamy kamuflaży dołączył również wzór Pencott Greenzone, który, nie ukrywajmy, na światowym rynku oporządzenia jest jednym z najbardziej pożądanych wzorów maskujących ostatnich miesięcy.

Img_0628

PenCott Greenzone – i wszystko poza czapką wyprodukowane w Polsce 🙂 Widoczny organizer Miltur na plecaku po prawej.

Oczywiście na kieszeniach do plecaków oferta się nie kończy – firma sukcesywnie wprowadza na rynek kolejne kategorie oporządzenia takie jak :
– organizery EDC
– saszetki nerki
– organizery notesy
– kieszenie cargo
– kieszenie na butelki termosy
– akcesoria strzeleckie.

Poza ofertą z katalogu producent wykonuje również zamówienia indywidualne (modyfikując własne projekty) lub też szyjąc nowe unikalne niejednokrotnie konstrukcje na życzenie klientów.

Ekipa MILTUR-a podesłała nam do testów trzy organizery EDC oraz kieszeń na butelkę. Do testów otrzymaliśmy produkty w kamuflażach Pencott Greenzone , A-TACS FG oraz w kolorze grafitowym.

2015-09-02 14.00.02 (Medium)

Pouch na butelkę oraz organizer mini – A-TACS FG.

MILTUR EDC ORGANIZER NOTATNIK MA£Y

Organizer mini – grafit.

ORGANIZER EDC ŒREDNI GZ MILTUR

Organizer średni – PenCott Greenzone.

Skąd wzięła się popularność na organizery EDC…? Cóż, wielu pasjonatów ogólnie pojętego survivalu, bushcraftu, militariów, którzy niejednokrotnie się przenikają w tych pasjach, ma w swej kolekcji coraz więcej gadgetów typu miniaturowe noże, latarki, scyzoryki, multitoole, notesy, pisaki wszelkiego rodzaju, miniaturowe narzędzia, zapas baterii do elektroniki, np. power banki, ogniwa do latarek, etc. Po jakimś czasie robi się z tego pokaźny zbiorek. I co z tym począć, jak to nosić przy sobie? W końcu to nasze EDC – Ekwipunek Dźwigany Codziennie. Organizery to nic innego jak piórniki na nasze zabawki, tak właśnie, w jednym zgrabnym pokrowcu wielkości małej książeczki ułożymy z pieczołowitością wszystkie nasze skarby. A sam organizer możemy potem dopiąć taśmami molle do oporządzenia, plecaka czy też po prostu włożyć do torby lub kieszeni cargo w bojówkach.

POKROWIEC NA BUTELKĘ/TERMOS

Strzałem w dziesiątkę było również wprowadzenie pokrowców na butelki/termosy – MILTUR oferuje je nam w dwóch rozmiarach: średnica 8 cm i 10 cm.

2015-06-11 09.42.04 (Medium)Pokrowce wyposażone zostały w taśmy molle, które umożliwiają ich dopięcie do ekwipunku z montażem w tym standardzie. Na froncie naszyto również montaż molle umożliwiając dopięcie kolejnych kieszeni, np. dedykowanej przez producenta KIESZENI NA FRONT – miniaturowego poucha na drobne akcesoria (tabletki do uzdatniania wody, paliwo do kuchenki turystycznej itp.).

2015-06-11 09.42.34 (Medium)Kieszenie te zakończono kominem ze ściągaczem blokowanym stoperem. Tak więc po włożeniu naszego pojemnika do środka zamykamy komin zapobiegając jego wypadnięciu. Z przodu kieszeni znajduje się również naszyty kawałek miękkiego rzepa na naszywki.

2015-06-11 09.43.11 (Medium)

2015-09-02 14.00.02 (Medium)

Pokrowiec mieści od typowej Nalgene 1l po “standardowe” butelki 2L.

Jakie butelki wrzucimy w pouch? No wchodzi naprawdę dużo, co zresztą widać nawet na zdjęciach – nie tylko wszelkiego rodzaju Nalgene i kopie, ale też zwykłe plastikowe PETy, aż po 1.5 i 2L flaszki, czy duże termosy. Także bez zmartwień, idealne na dużą mineralną w podróż.

EDC MINI

Mini został uszyty z Cordury 500, ma wymiary: 13x18x4 cm. Jest to typowy organizer, piórnik do plecaka. Wykonany bardzo starannie: brak krzywych szwów, źle uciętych nitek i innych niedoróbek. Idealny do tego, aby nie szukać wrzuconych drobiazgów (długopis, flamaster, e-papieros, nieduży śrubokręt, drobne). Jak na tak nieduży organizer trzeba przyznać, że jest dość pojemny.
Dostaliśmy 2 jego wersje: grafitową (jednostronne molle, bardziej piórnikowate wnętrze) oraz A-TACS FG (montaż molle + do paska, bardziej zagospodarowane wnętrze).

MILTUR EDC ORGANIZER NOTATNIK MA£YPrzyjrzyjmy się najpierw wersji grafitowej, najpierw zobaczmy jak wygląda z zewnątrz. Od przodu mamy naszyte trzy palsy w systemie molle, z czego jeden jest rzepem. Daje nam to możliwość połączenia tego organizera z innym lub dopięcia do niego jeszcze niedużej kieszeni. Na plecach, wzdłuż dłuższego boku, mamy wszytą, zamykaną na suwak kieszeń, pozwalającą na wygodne schowanie do środka drobiazgów, np. monet i innych płaskich przedmiotów, które zawsze walają się nam po zakamarkach plecaka. Na grzbiecie zamocowano oczko D-ring, które pozwala nam przyczepić organizer wewnątrz plecaka, tak by był zawsze łatwy do znalezienia.

Teraz przyjrzyjmy się wnętrzu organizera. Przez jego trzy boki biegnie suwak, który pozwala na rozłożenie organizera całkowicie na płasko – mamy zatem łatwy dostęp do całego jego wnętrza.

MILTUR EDC ORGANIZER NOTATNIK MA£YPo jednej stronie znajduje się pięć kieszeni naszytych na jedną większą. Te mniejsze przeznaczone są na długopisy, flamastry itp. Ta większa natomiast świetnie nada się na paczkę chusteczek, wizytownik czy powerbank do telefonu. Dodatkowo mamy do dyspozycji dwie pętle z gumy, które pozwalają, m.in. na poskromienie kabli do telefonu.

MILTUR EDC ORGANIZER NOTATNIK MA£YZ drugiej strony jest miejsce na notes (dostarczany wraz z organizerem). Pod notesem wszyto kolejną kieszeń, tym razem ukrytą pod przeźroczystym plastikiem, w sam raz na schowanie wizytówek, małego kalendarza.

Teraz kolej na wersję A-TACSową. Różnica to przede wszystkim zewnętrzny montaż do paska (po “gładkiej” stronie wersji grafitowej), rączka/chwyt transportowy (wraz z D-ringiem) oraz bardziej bogaty wewnętrzny organizer.

IMG_1296 (Medium)

2015-09-02 14.00.44 (Medium)Zapięcie jest prostą konstrukcją – po prostu na rzep. Oczywiście jest odpowiednio duże, żeby zapiąć organizer na jakimś szerokim pasku taktycznym. Można więc używać organizera tak samo, jak i nerki.

IMG_1300 (Medium)Wnętrze jest lepiej zorganizowane niż wersja grafitowa, zwłaszcza jeśli ktoś ma potrzebę przenoszenia dużo drobiazgów. Organizer nadaje się dzięki temu nie tylko na zwykłe codzienne EDC, ale i na strzelanki jako np. podręczny zestaw naprawczy repliki. Mieści dużo dupereli, a otwieranie na płasko ułatwia szybkie i wygodne dostanie się do jego zawartości.

2015-09-02 14.01.35 (Medium)

2015-09-02 14.02.24 (Medium)

EDC ŚREDNI

Kolejną nowością, która trafiła do nas na testy jest organizer średni EDC o wymiarach 18x22x4 cm. Standardowo uszyty z dobrej jakości Cordury 500. Wykonanie, jak w przypadku wcześniej opisanej mniejszej wersji, stoi na najwyższym poziomie. Szwy są proste, a te znajdujące się w newralgicznych punktach zostały wzmocnione dodatkowym przeszyciem. Jedno jest pewne – nic się nie popruje i nie rozejdzie czy to w przypadku standardowego użytkowania, czy też intensywniejszego.

ORGANIZER EDC ŒREDNI GZ MILTURPrzedni panel jest gładki, z naszytym rzepem o wymiarach 10×4,5 cm idealnym na identyfikator, flagę itp. Posiada wszytą kieszeń oraz cztery pętle z przeplecionym shokcordem, którego końce, wraz ze stoperem regulującym napięcie, znajdują się w jej wnętrzu.

DSC_9549_DxO

Img_0506Tylna część to trzy rzędy palsów molle. Na każdym z nich znajduje się pięć przepleć, przy czym w środkowym odcinku palsa jedna komórka jest podwójna. Razem z organizerem dostajemy dwa paski do zamocowania go na pasie, kamizelce czy plecaku. Takie rozwiązanie jest bardzo wygodne, ponieważ pozwala przyczepić piórnik do dowolnej szerokości panelu, niezależnie od tego ile będzie posiadał wolnych komórek oraz czy będą one parzyste lub nieparzyste.

Oczywiście można też użyć szybszych klipsów MALICE.

Wzdłuż trzech boków wszyto gruby, dwukierunkowy suwak. Na czwartym boku znajduje się płaska rączka zakończona z jednej strony D-ringiem pozwalającym na przymocowanie organizera wewnątrz plecaka. Wszystkie suwaki na zewnątrz piórnika zakończone są paracordem, co bardzo ułatwia otwieranie – nawet w rękawiczkach.

Wnętrze piórnika już na pierwszy rzut oka sprawia bardzo pozytywne wrażenie i jest zorganizowane w sposób przemyślany. Ktoś włożył trochę pracy w zaprojektowanie takiego układu gumowych taśm, aby było jak najwięcej możliwości umocowania różnej wielkości przedmiotów przy jednoczesnym zachowaniu porządku.

ORGANIZER EDC ŒREDNI GZ MILTURWnętrze pierwszej połowy organizera to kolejna duża kieszeń, w której można schować notes lub inne sporych wymiarów płaskie rzeczy. Na niej naszyte zostały dwa rzędy gumowych taśm o różnej szerokości komórek. Ułatwia to dopasowanie przenoszonego przedmiotu do szerokości uchwytu w taśmie. Niby proste i logiczne, ale nie każdy producent na to wpadł. Nad kieszenią jest pętla z paracordu na zaczepienie, np. karabińczyka.

Wnętrze drugiej połowy organizera też wygląda ciekawie. Jest tam duża siatkowa kieszeń, zamykana na suwak. W sam raz na telefon czy portfel. Na siatce są naszyte te same gumowe taśmy, lecz tym razem mała zmiana – są to dwie szerokie gumy z trzema komórkami, a na nich naszyte zostały węższe taśmy z sześcioma komórkami.

Img_0558Ogólnie bardzo pozytywne – organizer sprawdza się rewelacyjnie. W środku wszystko ma swoje miejsce, nic się nie przemieszcza. Jedynym zastrzeżeniem, subiektywnym zresztą, jest brak ogranicznika otwarcia – dwóch wszytych kawałków schokcorda. Problem nie istnieje w momencie, gdy organizer nosimy w plecaku, z którego go wyjmujemy, by dostać się do zawartości. Pojawia się niestety, gdy piórnik nosimy na plecaku, pasku, czy kamizelce. Przy otwieraniu ma się wrażenie, jakby coś miało zaraz wypaść.

PODSUMOWANIE

Jakość wykonania zarówno organizerów jak i kieszeni na butelkę stoi na najwyższym poziomie. Po kilku tygodniach używania sprzętu nic się nie postrzępiło, odpruło, przetarło ani nie zniszczyło. Kolokwialnie stwierdzę, że sprzęt robi robotę jak należy. Całość produkcji odbywa się w Polsce, a ceny wydają się nam  bardzo atrakcyjne, aczkolwiek to już indywidualne podejście każdego z Czytelników. Czy polecamy produkty? To co mieliśmy okazję przetestować spełnia wszelkie założenia i zadania. Czy potrzeba większej rekomendacji niż empiryczne taszczenie sprzętu dzień w dzień? Mam nadzieję, że niejednokrotnie jeszcze przyjdzie nam testować nowe produkty toruńskiego producenta.

GALERIA

Share.

About Author

W ASG od kilku lat, w fotografii znacznie dłużej. To w większości moje zdjęcia tu podziwiacie :D

Leave A Reply