O koszulce termo formy Kipsta (czyli z Decathlon’u) przeznaczonej na chłodne czasy wspominałem już w artykule poświęconemu rozsądnemu ubieraniu się na strzelankę. Jest to według mnie najlepsza “ekonomiczna” bielizna termoaktywna, gdyż kosztuje od 50 do 70zł, zależnie od promocji. Charakteryzuje się naprawdę dobrymi parametrami oddychania, trzymania ciepła, przy czym jest również trwała i nawet po roku nie jest specjalnie porozciągana.

IMG_1513

Kipsta Base Layer – koszulka do zadań specjalnych 🙂

Koszulka Kipsta Base Layer stanowi (jak sama nazwa podpowiada) pierwszą warstwę odzieży, tzw. drugą skórę.

IMG_0145

Koszulki są pakowane w torebki zamykane strunowo – do ponownego zastosowanie 🙂

Jej krój jest mocno przylegający do ciała i dzięki temu zapewniający najlepsze parametry odprowadzania wilgoci. Materiał wykonano z mieszanki poliestru (66%), poliamidu (29%) i elastanu (5%), dzięki czemu ma wysokie parametry oddychania oraz jest bardzo rozciągliwi, dzięki czemu doskonale dopasowuje się do ciała.

IMG_0136

Koszulka doskonale dopasowuje się do ciała – jaśniejszym kolorem zaznaczone są strefy o zwiększonej oddychalności. W części przedniej wypadają w okolicy mostka.

IMG_0141

Z racji tego, że plecy bardziej się pocą, jest tu też więcej stref o zwiększonej przepuszczalności pary wodnej.

Koszulka nie posiada golfu, czy też pół golfu, co by było mile widziane, z racji tego, że jest przeznaczona przede wszystkim na niższe temperatury, czyli głównie na jesień i zimę. Nie mniej jednak nie mamy też serka, tylko mini kołnierzyk. BS nie ma podziału na strefy wykonane z różnych materiałów, nie mniej jednak posiada powierzchnie o rzadszym splocie, w celu zwiększenia oddychalności w tamtym obszarze. Strefy o większej przepuszczalności można znaleźć pod pachami, między łopatkami oraz w dole pleców.

IMG_0139

Punkt krytyczny, czyli paszki – strefa mogłaby być trochę większa i wyżej.

siatka

Po lewej zdjęcie z lampą – wewnętrzna strona koszulki i widoczne strefy o zwiększonej oddychalności. Po prawej zdjęcie robione bez lampy, ale pod światło – widoczny jest rzadszy splot materiału.

Co się chwali – koszulka ma długie rękawy i korpus. Nie raz w koszulkach termo (choćby brytyjski kontrakt, zarówno letni, jak i “zimowy”) zdarza się, że korpus jest za krótki i wyłazi nam ze spodni, odsłaniając plecy. W przypadku BS’a tego problemu nie ma. Koszulka ma również płaskie szwy, przez co nas nie podrażni.

Jak wspominałem BS jest przeznaczony na chłodne dni i w związku z tym ma zapewniać optymalne ciepło – i faktycznie koszulka przyjemnie grzeje i wolno puszcza ciepło, gdy nosimy ją pod polarem. Tutaj nie mam żadnych zastrzeżeń. Testowałem ją zarówno podczas biegania rekreacyjnego (z polarem luf z soft shellem), jak również podczas spacerów, jak i strzelanek i tak naprawdę sprawdziła się w każdych warunkach, zarówno przy małym jak i intensywnym wysiłku. Jest to świetna pierwsza warstwa pod polary, softy, czy gore-tex’a, choć oczywiście nie ma tak dobrych parametrów jak np. Under Armour. Mimo to koszulka właściwie nigdy mnie nie zawiodła.

IMG_1003

BS jako combat shirt.

Czy jednak ma jakieś minusy? I owszem – jak większość koszulek tego typu zaciąga się o twarde rzepy, więc należy ich w miarę możliwości unikać (np. w Helikonowskich UTP). Choć ogólnie jak na termo jest i tak dosyć odporne, a z racji mimo wszystko grubszego materiału, nawet zaciągnięta wytrzyma jeszcze dużo czasu. Można się w niej spocić tak, czy inaczej, choć bardzo szybko schnie. Jak wspominałem – po roku praktycznie się nie rozciąga, jedynie na kołnierzyku widać lekkie rozciągnięcie. A jeśli komuś to przeszkadza – to jest właściwie dostępna tylko w białym i czarnym kolorze. Koszulka charakteryzuje się łapaniem zapachów otoczenia, np. cebuli z hamburgera 🙂 Nie zastosowano w niej srebrnych nici, nie mniej jednak wolniej łapie zapach ciała niż klasyczna bawełna, czy nawet koszulki termo armii brytyjskiej. Potu nie czuć nawet pod paru dniach użytkowania, choć koszulka wtedy zaczyna pachnieć dziwnie sztucznie (ciężko to opisać, po prostu nie śmierdzi, ale dziwnie pachnie).

_IGP1508

BS sprawdza się idealnie jako warstwa pod soft shelle. Podczas wypadów w góry sprawdza się idealnie równie jako awaryjne docieplenie, bo jest lekka i nie zabiera dużo miejsca w plecaku.

PODSUMOWANIE
Za około 50zł dostajemy świetną, dopasowaną (o luźne dużo łatwiej, a dopasowane są często znacznie droższe) koszulkę termoaktywną, która właściwie nie ma specjalnych wad. Lepiej się nie da…
Koszulka nada się zarówno do sportów (bieganie, airsoft), jak i zwykłych spacerów, czy też łażenia po górach). Mimo niskiej ceny dostajemy naprawdę świetną jakościowo i parametrowo koszulkę termoaktywną na chłodne i zimne dni.

Combat pants ze zdjęć udostępniła Cytadela ASG. Kamizelki do zdjęć podrzucili Duduś i Cebo.

Share.

About Author

Just DevilFish being DevilFish... Koneser dobrego szpeju, airsoftowiec, sprzętowy nacjonalista (no dobra, za granicą też robią świetny sprzęt, ale trzeba być patriotą - u nas też robią fantastyczne oporządzenie i trzeba to wspierać).

Leave A Reply