MIWO Praszka, obok Lublińca, jest chyba najpopularniejszym z polskich producentów oporządzenia.Wynika to przede wszystkim z wysokiej jakości i atrakcyjnej cenie produktów, dość krótkiemu czasowi oczekiwania na realizację zamówienia oraz możliwości wykonania modyfikacji produktów katalogowych za rozsądną dopłatę (jak to było omawiane w przypadku PSPB).
Jednym z nowszych produktów Praszki jest plate carrier PC-5 Kruk, stanowiący ciekawą alternatywę dla lekkich kamizelek pokroju 6094, czy APC (pomimo braku wewnętrznych ładownic) i będący bardzo dobrą podstawą do dalszych modyfikacji, w zależności od potrzeb zamawiającego. Kruk sam w sobie jest już dobrą konstrukcją, ale – jak pokaże recenzja – niewielkim kosztem i dosyć łatwo można jeszcze bardziej go podrasować. Co więcej jest to również kamizelka niskoprofilowa, co przy4 przenoszonych płytach, jest warte uwagi.

IMG_1436

Kurtka MVP MTP, spodnie CP TMC. Jak widać – pasują do cordury MC bez zarzutu.

Testowana kamizelka została wykonana z cordury MC, z taśmami 20mm CB, a więc systemu polskiego, którego plusów i minusów tu nie będę opisywał. Są jego zwolennicy, są i przeciwnicy, ja preferuję klasyczny molle z racji większej uniwersalności.
PC-5 cenowo wypada podobnie jak tego typu konstrukcje, czyli popularne kopie np. 6094, JPC , CIRAS, czy też APC, choć jest solidniej wykonana, dobrze przemyślana i ma siatkę dystansową. Co więcej mamy spore możliwości określenia jej konstrukcji. Praszka oferuje nam możliwość wybór nie tylko tkaniny i taśm, ale i wielkości kamizelki zależnej od rozmiaru płyt SAPI oraz konstrukcji przedniego panelu (klapa cummerbunda dzielony lub nie, górna część panelu ze skosami lub bez). Przykładowo wersja kamizelki w oliwce (cordura olive mp, rygiel, SAPI L) to 417zł, a MC to 479zł (cordura MC, taśmy MC). Swoją drogą, jak na konstrukcję w pełnym MC jest to nieduża kwota.

Kamizelka składa się z panelu przedniego i tylnego, połączonych szelkami z comfortpadami oraz elastycznym comfortpadem po bokach, z kieszeniami na płyty.
Pewne “luzy” na zdjęciach nie wynikają z niedokładności wykonania pokrowca kamizelki, a stosowania płyt SAPI w rozmiarze M, podczas gdy kamizelka była szyta na Lki (braki sprzętowe czasami się zdarzają).

PANEL PRZEDNI
Standardowo mieści płytę SAPI stand-alone, identycznie jak i panel tylny. Jak było wspomniane na początku – możemy wybrać rodzaj konstrukcji przedniej klapy, jak i przedniego panelu, co ma znaczący wpływ na użytkowanie kamizelki.

IMG_1485

Panel przedni, tylny oraz naramienniki są pokryte od wewnętrznej strony siatką dystansową, identyczną jak w testowanej PSPB-2. Nowością jest zapięcie kieszeni na płyt “wewnątrz”, co nie ogranicza powierzchni siatki dystansowej… z “pijanym rzepem”, ale w końcu i tak wszystko działa jak trzeba.

Pierwszy wybór to górna konstrukcja przedniego panelu – czy chcemy, aby została wykonana ze skosami, czy też bez (tu odsyłam do zdjęć kamizelki na stronie Praszki). Testowany Kruk ma górę ze skosami, co wydaje mi się, że wpływa na stabilność naramienników. Osobiście wybrałbym szycie bez skosów, w skosach taśmy są przyszyte tak naprawdę tylko do podwójnego kawałka cordury, przez co potrafią się dość dziwnie układać. Widać to zresztą na zdjęciach – naramienniki dość niefortunnie schodzą na boki. Czy ma to jednak istotny wpływ na użytkowanie? Raczej minimalny, ale można to poprawić.

Druga sprawa to klapa przedniego panelu, czyli zamknięcie cummerbundu. Możemy zdecydować się na wybór jednego panelu lub dzielonego na 2 mniejsze. Po co? Ano wtedy przy zakładaniu/zdejmowaniu kamizelki nie musimy odpinać całego wielkiego panelu na rzepie, a jedynie jego połowę co skraca czas całej zabawy i ogólnie ułatwia życie.

IMG_1430

Oczywiście jeśli na przednim panelu mamy ładownicę 4×1 to i tak zabawa wygląda klasycznie i trzeba zdzierać cały panel.

IMG_1482

Ale, gdy panel jest pusty lub posiadamy po 2 rozdzielne ładownice to już wygląda to tak… Jak widać pasy cummerbunda nie posiadają żadnych uchwytów, ale i tak nie ma problemu z ich odrywaniem i zaczepianiem.

Co jest lepszym wyborem – to tak naprawdę zależy od użytkownika. Podwójny panel to w gruncie rzeczy spora wygoda, ale jeśli ktoś ma zamiar nosić ładownice 4×1, 3×2, itp. to będzie mu to obojętne.

W standardowej kamizelce (wg większości zdjęć Praszki) brak rzepa na górze panelu, możemy sobie to więc modyfikować. Ogólnie bez przesady, sądzę, że 2 rzędy molle to maksimum, bo im więcej rzepa, tym spadają wartości kamizelki wykonanej w jakimś kamuflażu.
Ma podobnej wysokości, po obu stronach panelu, wszyto po 2 elastyczne gumki, mogące służyć jako mocowanie rurki camelbaka, czy też kabla radia, a taśmy pionowe do PTT.

Co można poprawić/zmodyfikować? Można dodać organizer pod górnymi taśmami molle, można też w przednim panelu wszyć kieszeń na wewnętrzne wkłady na magazynki (jak w 6094/APC) lub też naszyć płaską kieszeń na magi bezpośrednio na panel zapinający cummerbund (jak w JPC).

PANEL TYLNY
Panel mieści płytę balistyczną i jest do niego mocowany cummerbund. Na całej powierzchni wewnętrznej jest pokryty siatką dystansową, choć jak widać, boczki na cummerbundzie już nie.

IMG_1488

W dolnej części widoczny panel regulacji obwodu kamizelki, czyli cummerbunda. Taśm uchwytu ewakuacyjnego nie puszczono przez całą wysokość kamizelki właśnie przez ten panel. Pierwsze rzędy molle na bokach pokryto rzepem, co zwiększyło możliwości szybkiej regulacji kamizelki (ciaśniejszego zapięcia, bez grzebania w tylnym panelu).

Budowa tylnego panelu nie jest niezwykła jak na tego typu kamizelkę, choć wadą tego rozwiązania jest mniejsza pewność wszycia uchwytu ewakuacyjnego, który nie przechodzi przez całą wysokość kamizelki, a jedynie przez około połowę.

IMG_1489

W przeciwieństwie do 6094 Flyye, tu uchwyt ratunkowy jest odpowiednio szerszy, nie ma problemu z jego chwytem. Po bokach widzimy elastyczne oczka do stabilizacji kabli radia, czy też rurki systemu hydratacyjnego.

A sam system regulacji cummerbunda już jest trochę nietypowy 🙂

IMG_1770

Do regulacji obwodu kamizelki służą te oto 3 taśmy, a dokładniej 6 drabinek na nich. I tyle w temacie.

IMG_1771

Jeśli rozchylimy materiał między boczkami, a tylnym panelem to zobaczymy elastyczne taśmy cummerbunda.

CUMMERBUND/BOCZKI
Część, której nie podszyto siatką dystansową, bo… No właśnie specjalnie nie wiem dlaczego. Jest to część, która jak najbardziej styka się z ciałem, nie jest narażona na jakieś większe siły tarcia niż reszta kamizelki, jak choćby boki w Termicie. Brak mi pomysłów i w “zaktualizowanej” wersji pokusiłbym się o pokrycie boków siatką dystansową, tym bardziej, że przecież mieszczą płyty, a więc jakaś komfortowa izolacja jest zawsze mile widziana. Być może obawiano się, że podczas zwężania obwodu kamizelki, siatka wejdzie pod tylny panel, ale to i tak można by było nią pokryć np. 3/4 powierzchni bocznej.

IMG_1490

Boczek z boczku. Płyta (tu replika) jest zapinana na patkę i wystaje nieco z kamizelki.

Kieszeń boczna, jest od wewnątrz pokryta miękkim rzepem, co pozwala na dość dowolne ułożenie i zaczepienie płyty bocznej, która mocowana jest za pomocą patki (luźny kawałek taśmy po prostu) z twardym rzepem na obu końcach. Daje nam to możliwość zastosowania i wewnętrznych insertów na magazynki, choć na upartego – wypadałoby zastosować niestandardową konstrukcję, bo wkład musiałaby być z obu stron obszyty twardym rzepem.
Jednocześnie zastosowany system zapięcia kamizelki zapewnia szeroki zakres regulacji jej obwodu, jak również pozwala na samodzielne i szybkie założenie jej na siebie, choć niestety nie cicho. Zastosowane rzepy trzymają bardzo pewnie, choć nie są tak mocne jak u Lublińca, Flyye, czy Currahee. Akurat to jest spory plus, bo wszystko trzyma się tak jak trzeba, a nie ma problemu z szybkim zdjęciem kamizelki.

NARAMIENNIKI
Naramienniki to właściwie cienkie comfortpady przeciągnięte przez taśmy łączące oba główne panele. Regulacja ich długości polega na zmianie długości taśmy przechodzącej przez widoczne na zdjęciu drabinki. Wewnątrz comfortpadów wszyto cienką warstwę pianki, a od spodu podszyto je siatką dystansową, identyczną do tej co na przednim i tylnym panelu, a po bokach wszyto po 3 elastyczne oczka na kabelki/rurki. Osobiście wolałbym naramienniki zakończone klamrami, odpinane, tak jak w PSPB/A-16/Termicie, co ułatwia cały ten cyrk z zakładaniem i zdejmowaniem kamizelki.

IMG_1487

Montaż naramienników do paneli głównych jest niby z grubsza taki sam jak w PSPB, ale jednak mniej stabilny.

IMG_1494

Użyte naramienniki są cieniutkie, niskoprofilowe – i nie każdemu przypadnie to do gustu.

UŻYTKOWANIE
Kamizelka jest bardzo lekka, co wynika z tego, że nie ma nigdzie nadmiarowych części, a jej “objętość” dopasowana jest tylko i wyłącznie do wielkości przenoszonych płyt, nic więcej. Kruk jest małym plate carrierem, choć dzięki konstrukcji opartej na cummerbundzie, pozwala na zapakowanie całkiem sporej ilości sprzętu na siebie. Właściwie wszystko co potrzeba z grubsza można na nim zmieścić, choć przy takiej wielkości nie ma problemu, żeby nosić go również z pasem. Co ciekawe jest na tyle kompaktowy, że da się z nim przenosić i kaburę na płetwie na pasie spodni.

IMG_1445

Nie jest to rozwiązanie idealne, po prostu sprawdzałem, czy jest wykonalne – jeśli nie nosimy dużej ładownicy po stronie z kaburą to nie widzę specjalnych przeciwwskazań do ich wspólnego użytkowania.

IMG_1419

Oczywiście jeśli z boku mamy płyty i pochylamy się mocno na stronę z kaburą to wtedy będzie nam ona wadziła. Jak mówiłem – jest to wykonalne, zdaje egzamin, ale wygodniejsza będzie kabura biodrowa niska, udowa lub po prostu montaż na samej kamizelce.

Kamizelka jest mała, a cummerbund elastyczny, więc minimalnie ogranicza zarówno mobilność, jak i swobodę ruchu. Nie ma problemu z głębokim oddychaniem po intensywnym biegu, pochylaniem się, czy nawet zdejmowaniem kamizelki przez głowę (jakoś jednak w tym nie gustuje, to już dla mnie lekka przesada, ale się da).

IMG_1426

“Ooo, 5zł komuś upadło…”

Kamizelkę zdecydowanie można nazwać niskoprofilową. Ma bardzo nisko profil, nawet podczas przenoszenia 4 płyt. Naramienniki również wykonano na płasko, co akurat niestety trochę czuć – pianka w nie wszyta mogłaby być nieco grubsza, choćby taka jak w PC-4 Orlik. Przy dłuższym jej noszeniu trochę się odczuwa tą cienkość comfortpadów, ale coś za coś – Kruk jest pierwszą po JPC kamizelką z którą tak wygodnie nosi się plecaki, czy to 25, czy 80 litrów. Płaskie szelki znacznie poprawiają komfort użytkowania jednocześnie kamizelki i plecaka.
Kruk ma całkiem dobrą wentylację, z racji szerokiego zastosowania siatki dystansowej, wiec jest idealnie przystosowany do współpracy z combat shirtami i pozostałą odzieżą termoaktywną.

IMG_1479

Kruk jest podszyty siatką dystansową, ale nie zwiększa to znacząco jego gabarytów, wciąż zachowuje bardzo mały profil, nawet przy 4 płytach.

Jeśli zarzucimy na niego bluzę lub kurtkę to nieznacznie go widać pod ubraniem, zwłaszcza przy braku podczepionych ładownic.

IMG_1465

Nie mówię, że w ogóle go nie widać pod ubraniem, jednak jak na taką osłonę balistyczną to wypada naprawdę dobrze.

A poza tym dobrze komponuje się z różnymi “multicamami”, choć jak widać cordura MC jest ciemniejsza od MTP.

IMG_1441

Góra – MTP MVP, dół CP TMC kopia MC.


PODSUMOWANIE
PC-5 Kruk jest lekkim, niskoprofilowym (i to z siatką dystansową) plate carrierem, wielkości pozwalającej na współpracę z pasoszelkami, a nawet z kaburą montowaną na pasie spodni. Zapewnia dużą mobilność, nie krępuje ruchów, co jest w dużej mierze zasługą elastycznego cummerbundu. Jest konstrukcją wygodną i można jej używać właściwie z każdym plecakiem, zarówno małym wielkości 20l, jak i dużym 80-100l. Pozwala przenosić aż 4 płyty balistyczne, jest wygodny w regulacji i zakładaniu/zdejmowaniu. I ma atrakcyjną cenę.
Pomimo dobrej i przemyślanej konstrukcji, można w nim ulepszyć kilka rzeczy, w tym za najważniejsze uważam naramienniki, wykonane nieco zbyt cienko (cena niskiego profilu). Oczywiście należy pamiętać, że projekt naramienników opracowano zgodnie z wymaganiami żołnierzy z misji w Iraku/Afganistanie – a ja oceniam kamizelkę tylko i wyłącznie z punktu widzenia airsoftowca. Comfortpady dają radę, ale mogłyby być lepsze. Oczywiście z boku można naszyć siatkę dystansową, zrobić odpinane naramienniki, czy nawet dodać wewnętrzną kieszeń na magazynki. PC-5 ma duże możliwości modyfikacji i sądzę, że warto ją dalej rozwijać, bo jest świetną bazą pod uniwersalny plate carrier.

SPECJALNE PODZIĘKOWANIA
Artykuł powstał dzięki Maćkowi Cebo, który podrzucił do testów Kruka oraz dzięki wsparciu sprzętowemu Cytadeli ASG (combat pants Emerson i TMC) i Oliego (wspaniałe koszerne M16A2).

Share.

About Author

Just DevilFish being DevilFish... Koneser dobrego szpeju, airsoftowiec, sprzętowy nacjonalista (no dobra, za granicą też robią świetny sprzęt, ale trzeba być patriotą - u nas też robią fantastyczne oporządzenie i trzeba to wspierać).

Leave A Reply