Należy zacząć od tego, że Termit jest konstrukcją hybrydową, łączącą zarówno cechy kamizelki zintegrowanej, jak i plate carriera, zbliżoną budową do amerykańskiej SPC. Co łączy obie kamizelki to możliwość skalowania osłony balistycznej (przód + tył, opcjonalnie doczepiane boki) oraz podział wkładów miękkich na 4 strefy (przód, tył, boki), zamiast 2, jak to mamy w przypadku wkładów BALCS (przód i tył). W przypadku Termita, MIWO poszło w stronę systemu “klamrowego” (FASTEX), zamiast “rzepowego” jak w SPC, czyli zrezygnowano z cummerbunda.
Termit może przenosić zarówno twarde, jak i miękkie wkłady balistyczne, przy czym nie jest tak opakowany i ciężki jak większość kamizelek zintegrowanych i dzięki dość prostej konstrukcji pozostaje masą zbliżony do plate carrierów, zapewniając dużą mobilność, przy zachowaniu bardzo wysokiej ochrony balistycznej. Można się pokusić o stwierdzenie, że to PC zapewniający osłonę na poziomie kamizelek zintegrowanych.

IMG_0417

Kamizelka MIWO Lubliniec “Termit Plus” wraz z dedykowanym do niej pasem RATS.


KONSTRUKCJA
Termit składa się z 4 paneli: przedni, tylny oraz 2 boczne, doczepiane według potrzeby.

3 poz

Kamizelka z płytami rozmiar L – wreszcie dopasowane 🙂

Główne panele można nosić w wersji stand alone – otrzymujemy wtedy klasyczny PC, przy czym o powierzchni paneli większej niż sama płyta (w przypadku rozmiaru L minimalnie), jak np. w MBSS.

bez bokow

“Na lekko” – jedyne do czego można się przyczepić to regulacja taśm bocznych. Trochę na siłę doszyto taśmę elastyczną mającą za zadanie zbierać nadmiar pasa bocznego wychodzącego z klipsa, co utrudnia jej przeciągnięcie przez drabinkę – choć tylko przy małych obwodach regulacji.

Naramienniki są integralną częścią tylnego panelu i z przednim łączą się za pomocą klipsów, natomiast z boków kamizelkę łączy szeroka taśma, również zakończona systemem mocowania za pomocą fastexów.

IMG_0352

Cały przedni panel jest odpinany, a szelki wbrew pozorom są całkiem wygodne – comfortpady mają dodatkowo wszytą piankę.

Boczne panele dopinane są z tyłu i przodu za pomocą taśmy z napami, natomiast z przodu są dodatkowo odpinane za pomocą 2 fastexów.

IMG_0421

Termit świetnie współdziała z szelkami 1-linii oraz pasem RATS – ten ostatni posiada miejsce na miękki wkład balistyczny, co zwiększa dodatkowo osłonę i wbrew pozorom nie krępuje ruchów przy kucaniu i schylaniu się.

Kamizelka ma wszyty uchwyt ewakuacyjny w postaci taśmy idącej przez całą wysokość pleców i naszytymi na to taśmami molle, co gwarantuje, że nawet ponad 100kg cielsko z wyposażeniem da się przeciągnąć bez wyrywania uchwytu z kamizelki.

W podstawowej wersji (panel przedni, tylny) kamizelka jest zapinana po prostu na boczne taśmy, w wersji z bokami najpierw zapinamy taśmy główne (j.w.), a następnie fastexy płyt bocznych.

IMG_0422

Termita można równie szybko założyć, co i zdjąć – należy odpiąć 2 fastexy bocznych paneli, 1 od głównej taśmy i ewentualnie naramienny (przyspiesza zrzucanie, nie strącimy sobie też np. googli z głowy).

Wszystkie klipsy mają duży zakres regulacji, a co więcej panele boczne produkowane są w 2 wielkościach, zależnie od stopnia przypakowania użytkownika.

BALISTYKA
Termit może przenosić od 2 do 4 płyt balistycznych i/lub wkłady miękkie. Kamizelka jest dostosowana do przenoszenia standardowych płyt SAPI/E-SAPI: przedniej, tylnej oraz bocznych.

IMG_0503

W przypadku płyt L, panel jest niewiele większy od samej płyty. Oczywiście do kamizelki pasują równie dobrze płyty M, jak i SWIMMER CUT.

Wkłady miękkie panelu przedniego i tylnego są większe niż sama płyta, przy czym nie są tak duże jak BALCSy, gdyż są pozbawione boków. Boczne panele mieszczą zarówno płyty (ze stabilizacją za pomocą taśmy z rzepem), jak i dopasowane do nich wkłady miękkie.

IMG_0498

Mocowanie paneli bocznych trwa chwilę – zaczepia się je do skrajnych bocznych taśm molle przedniego i tylnego panelu identycznie jak ładownice.

W przypadku panelu przedniego i tylnego – wewnątrz mamy podział na kieszeń z płytą, stabilizowaną w pionie taśmą zapinaną na rzep oraz kieszeń na wkład miękki. Co więcej, rzep panelu jest zapinany do wewnątrz i ma prawie 10cm długości, co gwarantuje pewność “zamknięcia” płyty oraz nie ogranicza powierzchni siatki dystansowej przy zapięciu “zewnętrznym”, jak to było w PSPB-2.

IMG_0502

“Przedział” dla balistyki – u góry widoczna płyta zabezpieczona taśmą na rzep. Na dole kieszeń na miękkie wkłady – noszenie płyt bez nich jest nadal komfortowe, siatka dystansowa jest na tyle gruba, żeby zapewniać odpowiedni komfort i na tyle cienka, żeby nie robić z kamizelki “misia”.


UŻYTKOWANIE
Ogromną zaletą Termita jest przede wszystkim możliwość noszenia go w kilku wariantach “osłonowo-wagowych”. Można używać boków lub nie, tak samo miękkich wkładów – i bez nich siatka dystansowa spełnia swoją rolę. Pewnym odstępstwem jest jej brak na boczkach, co być może wynika z tego, że między bokami, a ciałem i tak jest jeszcze szeroka taśma zapięcia głównych paneli. Być może tym samym dochodzi do szybkiego wytarcia siatki – trudno powiedzieć. Dużą zaletą jest to, że kamizelka nie jest produkowana w rozmiarze płyty, dzięki czemu można do środka wrzucić praktycznie wszystko co chcemy (poza rosyjskimi stalówkami).

Kamizelka jest dość płaska pomimo siatki, w tym także miękkich naramienników. Początkowo sądziłem, że obciążona kamizelka będzie uciskać w ramionach (byłem przyzwyczajony do szerszych i grubszych comfortpad’ów) – jednakże nic takiego mnie nie spotkało. Siatka zapewnia całkiem przyzwoitą wentylację ciała podczas ruchu, zwłaszcza jeśli mamy odpięte boki.
Jak na plate carriera to na Termita można zapakować bardzo dużo – czyli przysłowiowo “opier*olić się dookoła”. Odradzałbym jednak pakować po 10kg na boczki, co jednak nieco utrudnia zapinanie samej kamizelki. W innym wypadku zakładanie i zdejmowanie Termita jest banalnie proste, szybkie i ciche. W zależności od upodobań i sprzętu na głowie, wszystko opiera się od 1 do 4 klamer. Jedna jeśli mamy tylko 2 panele, 3 jeśli mamy również boczki (zapinane na 2 klamry) oraz 4 jeśli odpinamy również naramiennik. Cała czynność trwa może kilkanaście sekund, co zresztą bardzo efektownie wygląda w porównaniu do zakładania SCARABa. Prawda jest taka, że zanim ktoś założy na siebie kamizelkę z zapięciem typu CIRAS to my w Termicie zdążymy już sobie strzelić piwko.
Co więcej nie musimy się obawiać, że zapniemy coś krzywo, typu przedni panel z bokiem (APC), czy też boczne panele z miękkimi wkładami nie zazębią się (A-16) – wszystko za każdym razem układa się tak samo dobrze.

Uwagi dotyczą, tak jak wcześniej wspomniałem, regulacji bocznego pasa. Trudno mi powiedzieć, czy MIWO to już poprawiło, gdyż testowany Termit pochodził z początku produkcji. Wadą systemu “festexowego” jest jeszcze to, że czasem można mieć problemy z zapięciem klamer, bo akurat wetnie się w nie ubranie, ale tego się nie przeskoczy. I przy odrobinie wprawy da się to szybko załatwiać.

IMG_0343

Elastyczna taśma jest przyszyta do głównego pasa regulacji – momentami to przeszkadza, zwłaszcza u osób bardzo szczupłych, gdy taśmy trzeba mocno ściągnąć.

Przedni panel ma co prawda szerokość 8 taśm molle, jednakże z racji taśm przypięcia boków montowanie ładownic na 4 magazynki może być nieco utrudnione. Zaznaczam, że nieco, bo skrajne oczka molle są szersze niż zwykle, więc spokojnie zmieści się i 8 magazynków na klacie.
PODSUMOWANIE
Mix plate carriera i kamizelki zintegrowanej? W zasadzie czemu by i nie?
Jeśli możemy załadować balistykę o dużej powierzchni osłony, mamy dużo miejsca na ładownice, a kamizelka pozostaje lekka, wygodna i ma niski profil to czego chcieć więcej. Oczywiście tego typu konstrukcja najbardziej powinna przypaść do gustu milsimowcom, którzy faktycznie potrzebują dobrej ochrony, a przy tym jeśli kamizelka jest dużo lżejsza i poręczniejsza od klasycznego CIRASa to sama przyjemność. A co więcej można ją “skalować” w zależności od potrzeb.
Przy tym wszystkim Termit zachowuje jeszcze rozsądną cenę. Koszt kamizelki podstawowej to 340zł (Cordura “olive drab”), a wraz z bokami 430zł. Obie ceny głowy nie urywają i są raczej typowymi kwotami za takie konstrukcje.
Trzeba przyznać, że Termit/Plus jest jedną z najciekawszych konstrukcji MIWO Lubliniec i z pewnością znajdzie sporo nabywców.
Warto jeszcze wspomnieć o dedykowanym do niego pasie RATS, który jednak znajdzie się za jakiś czas w oddzielnym artykule.

SPECJALNE PODZIĘKOWANIA
Artykuł powstał dzięki Kunowi, który jest instruktorem warszawskiej Strzelnicy Interaktywnej i użyczył do testów Termita oraz masę innego szpeju MIWO Lubliniec.
A na wspomnianą strzelnicę, gorąco zresztą zapraszam:
Strzelnica Interaktywna
Funshooting

IMG_0347

Termit Plus w całej okazałości z “zewnątrz”…

IMG_0342

… oraz od “wewnątrz” – jak widać, wszystko poza bokami jest pokryte komfortową siatką.

Share.

About Author

Just DevilFish being DevilFish... Koneser dobrego szpeju, airsoftowiec, sprzętowy nacjonalista (no dobra, za granicą też robią świetny sprzęt, ale trzeba być patriotą - u nas też robią fantastyczne oporządzenie i trzeba to wspierać).

2 komentarze

  1. Witam ! Czy pas RATS, obładowany na ciężko, czyli +- 6-8 kg na szelkach pod PC od MIWO ( czytaj tych cieńkich ) daje radę ? Czy da się wytrzymać ?

    • Trochę dużo szczerze mówiąc. Pas da radę, natomiast problem może być z szelkami przy tak dużym obciążeniu.

Leave A Reply