MIWO Lubliniec jest znane wszystkim. Nie “chyba” wszystkim, tylko wszystkim. Choć produkuje sprzęt przede wszystkim dla wojska to szybko znalazło wielu nabywców szpeju również w środowisku airsoftowym. Stale poszerza swoją ofertę dzięki doświadczeniu jakie zdobywa przy współpracy z wojskiem… bla, bla bla 🙂 Robi bardzo dobry szpej w przeważnie znośnych cenach i jest praktycznie nie do zniszczenia.
Jedną z jej pierwszych kamizelek zintegrowanych był SCARAB i to jemu będzie poświęcony artykuł. Jest to kamizelka mogąca przenosić zarówno wkłady miękkie (tzw. BALCSy), jak i 4 płyty balistyczne. Zapewnia więc ogromną osłonę użytkownikowi, choć ma to i swoją cenę – ogranicza znacznie mobilność i powiększa sylwetkę, ułatwiając trafienie.

IMG_1012

Jak widać CB od Lublińca świetnie komponuje się i z kamuflażem MTP i z pustynnym MARPATem.

Nowa kamizelka SCARAB wykonana z cordury olive w rozmiarze dużym (dla osób o wzroście powyżej 164cm) kosztuje 640zł, jest to więc zdecydowanie górna półka, przeznaczona bardziej dla żołnierzy i innych pracowników służb mundurowych, niż dla airsoftowców. Nie jest jednak szczególnie trudno upolować używanego w cenie 350-400zł, w zależności od użytego materiału i stanu. Jest to mniej więcej tyle, ile kosztują np. CIRASy TMC, czy te produkcji Flyye lub Pantaca. Zbliżona cenowo jest nowa kamizelka PC5 Kruk z MIWO P (choć to akurat plate carrier). Jak widać na zdjęciach kamizelka oliwkowa jest już trochę wymęczona, miejscami taśmy są wytarte, materiał jest wygnieciony, ale żadna z tych wad nie zmniejsza komfortu użytkowania kamizelki – kosztowała jednak 350zł. Co do koloru – skończyło się domaskowaniem jej farbą do oporządzenia w sprayu.

IMG_1008

SCARAB niemal całkowicie osłania cały korpus.

SCARAB jest kamizelką zintegrowaną, mieszczącą zarówno miękkie wkłady balistyczne (przód i tył), jak i płyty balistyczne – z przodu, z tyłu oraz po bokach. Dodatkowo kamizelka jest wyposażona w odczepiany najajnik z miejscem na wkład balistyczny, a jeśli chcemy to możemy zamówić jeszcze osłony ramion, tzw. DAPSy. W przypadku miękkich wkładów wchodzą do środka standardowe BALCSy, wkłady z kamizelki IBA, czy też przycięte z niemieckiego Splittera (to jakby ktoś z airsoftowców uważał, że karimata jest za lekka).

IMG_1036

SCARAB ma szeroki panel przedni, na 8 “oczek” palsów, co wystarcza np. na ładownicę na magazynki 4×2 lub 4×1. Daje to szybki dostęp do dużej ilości kompozytu.

Kamizelka przypomina budową (schematycznie, włącznie z systemem regulacji i zapięciem) amerykańską IOTV oraz CIRAS LAND. Wnętrze kamizelki jest obszyte siatką dystansową, co poprawia cyrkulację powietrza i dobrze współgra z bluzami typu combat shirt, jak również polarami, soft shellami i kurtkami membranowymi. Wykonanie naramienników sprawia, że kamizelka jest komfortowa (jak na kamizelkę tego typu oczywiście) w użytkowaniu, nawet przy dość dużym obciążeniu. Minusem jest jednak to, że nakładki naramienne nie są podszyte siatką dystansową i w wypadku, gdy chcemy z nich korzystać (dobrze trzymają rurkę od camelbaka i np. przewody od radia) to nasze ciało ma styczność z cordurą, która nie pomaga w cyrkulacji powietrza. Dobrym pomysłem może być odczepienie naramienników, gdyż wtedy z naszym ciałem będzie się stykać siatka kamizelki.

IMG_1048

Bez siatki dystansowej, użytkowanie tak dużej kamizelki, byłoby dość uciążliwe.

SCARAB z pewnością jest bardziej wygodny niż wszelkie chińskie CIRASy, AAV, czy amerykańska IBA (choć ta jest łatwiejsza w zapięciu na sobie). Kamizelka wyposażona jest w system szybkiego wypięcia QR.

IMG_1007

W zależności od użytkownika, rączka systemu QR może znaleźć się po prawej lub lewej stronie. Na zdjęciu widoczna jest zarówno linka QR, jak i chwyt, po prawej stronie (pod panelem z rzepa).

Kamizelka składa się właściwie z 2 paneli, połączonych elastycznym cummerbundem. Dzięki temu rozwiązaniu jest możliwe maksymalne wykorzystanie powierzchni montażowej konstrukcji, zapewnienie dużej powierzchni osłony balistycznej oraz szeroki zakres regulacji. Zapięcie SCARABa jest niby łatwe, ale nie należy do wyjątkowo szybkich i wygodnych. Wynika to jednak z wielkości kamizelki i jej obciążenia przez wkłady balistyczne.

IMG_1015

W pierwszej kolejnościspinamy rzepem panel przedni z tylnym, następnie naciągamy cummerbund, zapinamy pod przednim panelem i przykrywamy całość klapą.

Minusem systemu zapinania/regulacji kamizelek CIRAS/IOTV jest spory czas konieczny do założenia/zrzucenia kamizelki (bez użycia QR). Natomiast dużym plusem – można ją świetnie dopasować do swojego ciała i bez konieczności “wyginam śmiało ciało”, czy pomocy drugiej osoby. Zakładanie kamizelki utrudnia obciążenie panela piersiowego, gdyż do zapięcia kamizelki musimy odsłonić rzep, a więc ponieść przednią klapę.

IMG_1053

Sytuacja komplikuje się, gdy chcemy wyregulować sobie długość naramienników… tak wygląda wnętrze kamizelki po podniesieniu tylnego panelu. Ot, taka regulacja, jak i chcemy QR 🙂

W górnej części przedniej strony kamizelki znajdują się dwa rzędy miękkiego rzepa (stara wersja) lub jeden durzy, idealne by umieścić np. nametaga, bez konieczności zaczepiania na kamizelce admin pouch’a. Rzepy znajdują się również i na tylnym panelu.

Również naramienniki pokryte są taśmami, co pozwala wygodnie umieścić przykładowo PMRkę.

Boczne panele na cummerbundzie to około przeważnie 6-7 palsów, w zależności od ustawienia regulacji kamizelki. Czyli objętości użytkownika… Warto zauważyć, że panele boczne są naprawdę duże, w większości kamizelek mają wysokość jedynie 3 rzędów taśm. Tu cummerbund mieści spokojnie płyty boczne plus kilka centymetrów więcej kewlaru.

Duży panel boczny, to również duża powierzchnia osłony – kosztem mniejszej mobilności mamy osłonę miękką i twardą.

SCARAB jest kamizelką zintegrowaną, z czym wiążą się wszystkie wspominane z tym problemy, czyli ograniczenie mobilności, w tym również schylania się, czy przeciskania przez wąskie pomieszczenia.

IMG_1013

SCARAB utrudnia wykonywanie większych ewolucji jak np. schylanie się… Nie mniej jednak jest to jak najbardziej wykonalne, m.in. dzięki elastycznemu cummerbundowi oraz wygodnej konstrukcji.

Dodatkowo jeśli nie przenosimy płyt w bocznych kieszeniach możemy tam spokojnie zmieścić trochę rupieci, jak na przykład 2-3 magi M4, czy nawet klamkę (Glock 18 lekko wystaje, trochę zabawy z paracordem i będzie zabezpieczony). Nie mówię, że jest to wygodne rozwiązanie, czy poręczne – jest po prostu wykonalne.

Glock wejdzie, choć nie z długim magiem.

Tak też się da, ale mogą wypaść…

Tył kamizelki jaki jest widać (brudny też…), spokojnie zmieścimy tu plecak, camela, czy kolejne ładownice. Uchwyt ewakuacyjny zaopatrzono w rzep, dzięki czemu nie odstaje praktycznie od obrysu kamizelki i jest małe ryzyko, że zaczepimy nim o jakąś gałąź/krzaki/pręty.

Jeśli plecak – najrozsądniej coś pokroju PP25, bez profilowanych pleców. Płaski plecak lepiej leży, nie odstaje, natomiast plecak typu MAP/MBSS odradzam z racji tego, że ciężko będzie się do niego samemu dostać. A kamizelkę ściąga i zakłada się dość długo.

Jak widać miejsc na ładownice jest aż nadto, przy czym po bokach kamizelki nie jesteśmy ograniczeniu żadnymi zapięciami, jak jest to np. w dość popularnym plate carrier’ze A16, PSPB-2 czy AAV. Na upartego ładownicami można się “opierdolić dookoła” kamizelki jak to robią tzw. ludzie-choinki 😛

Kamizelka częściowo rozłożona: odpięte boczne panele praz przedni.

I całkowicie rozłożona (jak widać trochę miejsca zajmuje):

Czyli całe skomplikowanie systemu CIRAS/IOTV…

Na zakończenie porównanie z chińską kopią kamizelki AAV w kolorze oliwkowym:

Zgadnijcie – która kamizelka lepiej was ochroni?

IMG_1019

Warto zauważyć, że cordura CB i taśmy zastosowane przez Lubliniec nie są złote, co niestety jest dość często spotykane.

IMG_1034

Wybierając MIWO Lubliniec mamy pewność, że kojot będzie faktycznie kojotem, a nie czymś zbliżonym do koloru piaskowego lub złotego. A to oznacza lepsze maskowanie w terenie zamiast jasnej plamy.

Kilka dodatkowych zdjęć, set kaemisty. I wiem, można mniej pakować amunicji, ale jestem zapobiegliwy… Poza tym taka ilość amunicji wystarcza wrazie co na wsparcie całego fire teamu. W środku wkłady miękkie (przód i tył; wycięte z niemieckiego Splittera) oraz płyty SAPI (przód, tył i boki; wagowe repliki):

Jeśli was zastanawia co tam mam, odpowiem – amunicję, kamizelkę odblaskową, prowiant.
2 ładownice wdl to 200rd SAW, 1 to Flyy, natomiast zrywana to apteczka MIWO P.

scarab cb

SCARAB Dudusia – po lewej założone nakładki z Cordury, przez które możemy puścić rurkę Camela lub np. kable od radia. Po prawej widzimy naramienniki po zdjęciu nakładek – taki zabieg pozwala skórze oddychać i mniej męczy ramiona. Trochę dziwne, że nakładek nie podszyto od spodu siatką dystansową.

PODSUMOWANIE
SCARAB jest kamizelką zapewniającą bardzo dużą osłonę balistyczną, mogącą przenosić ogromną ilość balistyki, ładownic, a tym samym sprzętu i amunicji. Zamienia użytkownika w mobilną platformę bojową, choć też go ogranicza. Zmniejsza mobilność, zwiększa sylwetkę (a tym samym ryzyko wykrycia/trafienia), czasem utrudnia poruszanie się (wąskie pomieszczenia) i jest dość ciężki. Raczej nie nadaje się na szybkie manewry i zwiad, za do idealnie nadaje się na patrole, czy ochronę bazy. Co więcej można go rozbudować o osłonę krocza, ramion i pach, czyli po prostu skompletować sobie zestaw termosa 🙂
Wykonanie kamizelki stoi na wysokim poziomie, nie mam nic do zarzucenia. Z drobiazgów – jedynie rzepy spinające panel przedni z tylnym mogłyby mieć większą powierzchnię, co ułatwiałoby zamknięcie kamizelki. Z racji tego, że łatwo upolować SCARABa w cenie CIRASa Flyye, może lepiej zdecydować się na porządniejszego Lublińca?

Share.

About Author

Just DevilFish being DevilFish... Koneser dobrego szpeju, airsoftowiec, sprzętowy nacjonalista (no dobra, za granicą też robią świetny sprzęt, ale trzeba być patriotą - u nas też robią fantastyczne oporządzenie i trzeba to wspierać).

Leave A Reply