Zacznijmy od tego, że w opisie MIWO, A-16 widnieje jako plate carrier, choć będący w zakładce “kamizelki zintegrowane”. Nie wypada mi się kłócić, bo każdy ma swój podział, a poza tym A-16 to właśnie ni to taki PC, ni to zintegrowana. Żeby było bezpiecznie, mogę określić ją jako niskoprofilową kamizelkę zintegrowaną, pokroju 41.01, czy TF 50, choć konstrukcyjnie jest dużo prostsza. Skąd wynikają takie rozbieżności? Głównie z tego, że A-16 jest mniejsze od typowej kamizelki zintegrowanej ( jak np. SCARAB) i doskonale nosi się z nim pasoszelki, ponadto równie wygodnie przenosi się w niej same płyty jak i płyty wraz z miękkimi wkładami balistycznymi. Tak naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie, żeby używać A-16ki jak zwykłego PC.
A-16 jest jedną z częściej spotykanych kamizelek MIWO w świecie airsoftu, być może nawet częściej niż SCARAB. Wynika to przede wszystkim z wygodnej i przemyślanej konstrukcji oraz oczywiście atrakcyjnej ceny.

A16 ogólny

Kamizelka zintegrowana/plate carrier MIWO Lubliniec A-16

KONSTRUKCJA
A-16 składa się z 2 paneli pokrytych od zewnątrz taśmami systemu molle, oraz od wewnątrz cienką siatką dystansową.

IMG_0074

A-16, widok ogólny. Można zauważyć różnicę wielkości przedniego i tylnego panelu.

Jest to cieńsza siatka niż w przypadku PSPB2 i taka sama jak w SCARABie i jej grubość wynika z przewidzenia użytkowania płyt wraz z miękkimi wkładami, mającymi również częściowo zminimalizować siłę uderzenia pocisku w samą płytę (a w PSPB2 brak miękkich, stąd i grubsza wersja siatki).

IMG_0075

‘Wnętrze” – widoczne rysy płyt SAPI, w tym także bocznych na tylnym panelu. Widać również taśmy rzepowe, trzymające wszystkie 4 płyty. Co więcej na przednim panelu widoczna taśma montażu najajnika.

Panele są ze sobą połączone szelkami, które zostały wyposażone w naramienniki pokryte od strony wewnętrznej gąbką i siatką dystansową. Naramienniki są zapinane na rzep, w związku z czym przez ich “tunele” możemy przeciągnąć rurkę Camelbaka, czy też kable systemu łączności, itp. Szelki zakończone są klamrami fastex 45mm, dzięki czemu szybko możemy odpiąć przedni panel.

naramienniki

Naramienniki są przypięte rzepami do taśm spinających panele i dodatkowo “obwinięte” i zapięte drugim rzepem.

Cała kamizelka zapinana jest na 4 klamry 30mm, po 2 na stronę. Zapinanie samodzielne nie jest tak wygodne jak w konstrukcjach typu CIRAS, ale po pewnym czasie można dojść do wprawy i wszystko załatwiać rach ciach, a przede wszystkim po cichu.
Kamizelka jest zaopatrzona w uchwyt ewakuacyjny, posiada także taśmy do podpięcia najajnika na przednim panelu.

BALISTYKA
Zacznijmy od tego, że A-16 jest zaprojektowana z myślą o przenoszeniu miękkich wkładów balistycznych (przód i tył) oraz 2 płyt balistycznych (SAPI, E-SAPI – wiadomo o co chodzi), przy czym jest możliwość przenoszenia dodatkowo 2 płyt bocznych, o czym opis MIWO nie wspomina, ale zaraz wyjaśnię dlaczego.
Wewnętrznie kamizelka nie ma oddzielnej kieszeni na płyty, SAPI wsuwa się po prostu najpierw między elastyczną taśmę, a następnie pionowo zabezpiecza się taśmą z rzepem (dzięki temu nie ma problemu z wyborem rozmiaru płyty, wejdzie i M i L) i wreszcie zapinamy główny rzep kamizelki. Rzep pionowy jest przytwierdzony do części siatkowej kamizelki, ale z racji “podwójności” systemu, drugi rzep można odczepić i włożyć spokojnie miękkie wkłady.
Bardziej rozbudowany jest o dziwo tył kamizelki, w którego boczne części mieszczą się płyty boczne SAPI (15x20cm), również zabezpieczane taśmą z rzepem. Rozwiązanie raczej niecodzienne, gdyż przy takim rozwiązaniu chroniona jest bardziej tylna-boczna część korpusu, natomiast przód-bok jest zabezpieczany jedynie przez miękkie wkłady. Być może wynika to ze sposobu zapięcia kamizelki na klipsy – dalsze umieszczenie tylnych byłoby już uciążliwe, zwłaszcza z płytami bocznymi. Zapinanie PSPB2, które ma klipsy nie w połowie boku jak A-16, ale na tylnym panelu, nie należało do super łatwych, a płyt bocznych nie było. I być może dlatego MIWO nie wspomina o możliwości przenoszenia płyt bocznych, aby nie wprowadzać ludzi w błąd.
W kamizelce poprawnie założonej, z boku przedni panel powinien nachodzić na tylny i tym samym osłona powinna się zazębiać. Z racji tego, tęższe osoby zapną się, ale z “oczkiem na pociski”. Trzeba pilnować, by taśmy zapięcia były równo wyregulowane i wrażliwy obszar jak najlepiej zasłonięty. Sytuacja pogarsza się w przypadku stosowania pasoszelek, które dodatkowo zmniejszają możliwość dopasowania kamizelki.

bok

Trochę uwagi należy, żeby poprawnie zapiąć i wyregulować klamry – panel przedni powinien zachodzić na tylny. Jak widać – nie zawsze się to udaje i przydaje się pomoc drugiej osoby.

IMG_0081

A tak powinien wyglądać poprawnie zapięty bok kamizelki (przód kamzy z prawej).

Taśma do montażu najajnika ma 2 “oczka” w związku z czym, można się domyśleć, że przewidziano montaż osłony z amerykańskiej kamizelki IBA, która jest mocowana właśnie na 2 paski.
Z punktu widzenia airsoftowca, A-16 można potraktować ta samo jako kamizelkę zintegrowaną, jak i PC i szaleć w niej bez miękkich wkładów – choć płyty wyczuwa się bardziej bez miękkich wkładów przy zastosowanej siatce dystansowej korpusu.

UŻYTKOWANIE
Jak już wspomniałem, zaliczyłem A-16 do niskoprofilowych kamizelek zintegrowanych, gdyż nawet z miękkimi wkładami i 4 płytami, jest dobrze przylegająca do ciała i nie sprawia wrażenia “zbroi krzyżackiej mk2”.

przod tyl

A-16 jest kompaktowa, choć można ją równie dobrze użytkować z, jak i bez pasoszelek. Widoczne taśmy szelek i uchwytu ewakuacyjnego, które są bardziej niż tylko solidnie wszyte.

bok kąt

O ile nie mamy miękkich wkładów to sięgnięcie do kieszeni piersiowej Troopera jest jeszcze w miatę wygodne.

Jest to w dużej mierze zasługa sposobu zapięcia kamizelki, na klipsy, zamiast skomplikowanego rzepowego systemu kamizelek CIRAS/IOTV/SCARAB, a co więcej kamizelka jest niższa (na wysokość, żeby było jasne) w stosunku do wymienionych konstrukcji. Ze swojego punktu widzenia podciągnąłbym ją do jednej grupy z TF50 i 41.01, które przenoszą wkłady miękkie i twarde, ale są skonstruowane do współpracy z pasoszelkami (stąd i mniejsze gabaryty). A-16 jest konstrukcją wielkości pomiędzy PSPB2, a SCARABem.

nisko1

A-16 ukryta pod Trooperem – wychodzi trochę grubcio, jednak jest to wykonalne.

nisko2

Ponownie A-16 pod Trooperem: grubcia widać już trochę bardziej, nie mniej jednak pamiętajmy, że to 4 płyty i miękkie wkłady.

Siatka dystansowa poprawia cyrkulację powietrza, dzięki czemu ciało aż tak bardzo się pod nią nie poci, choć obecność miękkich wkładów nieco ją pogarsza. Z drugiej strony, bez miękkiej balistyki (lub po prostu miękkiej karimaty, równie często stosowanej), płyty SAPI są bardziej wyczuwalne, choć bezpośrednio pod płytami znajduje się dodatkowo miękka wyściółka, mająca poprawić komfort użytkowania (i zmniejszenie traumy, choć nadal nie jest to tak wygodne jak w PSPB2). Najbardziej czułem tylną płytę podczas pochylania się (ucisk na kręgosłup) i w przypadku, gdy nie nosimy kewlaru, polecam jednak mimo wszystko np. przykleić warstwę karimaty do wewnętrznej powierzchni płyty. Z przednią SAPI nie zaobserwowałem podobnego zjawiska.
Świetnie wykonano naramienniki (coś czego zabrakło w SCARABie) – od wewnętrznej strony zastosowano nie tylko siatkę dystansową, ale i gąbkę, dzięki czemu znacznie wzrasta komfort użytkowania. Nie dość, że załadowana kamizelka nie ciśnie aż tak w ramiona (gąbka), to w dodatku skóra wciąż pod nią oddycha (siatka). A w końcu na ramiona idzie całe obciążenie kamizelki – i w wielu konstrukcjach ten element jest mało wygodnie wykonany. Oczywiście w przypadku użytkowania z pasoszelkami, siatka właściwie straci swoją przydatność, nie mniej jednak naramienniki wciąż nie będą się wciskać w ciało dzięki swojej konstrukcji.

pasoszelki

A-16 oraz pas PT3 i szelki Jacko Plus. Teraz można “załadować się” do pełna.

System zapinania jest nieco uciążliwy, ale coś za coś (sytuacja pogarsza się nieco z bocznymi płytami, ale przede wszystkim gdy włożymy miękkie wkłady). Najwygodniej jest poluzować taśmy, wtedy zapiąć i ponownie wszystko ściągnąć. Klipsy są ciche, więc w razie konieczności skrytego podejścia “na lekko”, można szybko zrzucić kamizelkę (co przyspieszają również odpinane taśmy naramienne, gdy np. mamy jeszcze hełm lub ochronniki słuchu). Wielu gimnastyka z klipsami może nieco odpychać, jednak gdy już się wprawimy idzie to już szybko i sprawnie, choć nie tak jak w Termicie.
Co więcej, dzięki klipsom na taśmach nośnych, kamizelkę można odpiąć na tyle, żeby założyć/zdjąć ją bez konieczności zdejmowania hełmu/czapki/kapelusza, czy też ochronników słuchu/słuchawek.

IMG_0030

Dzięki odpinanym naramiennikom nie ma konieczności zakładania kamizelki “przez głowę”. Przy okazji warto zaobserwować, że noszona wysoko kamizelka uniemożliwia korzystania z kieszeni piersiowych.

Panel przedni ma szerokość 14 palsów, czyli idealnie nada się pod ładownicę 4×1 lub 4×2 dając dużą podręczną jednostkę ognia, plus kolejne magazynki na ewentualnych pasoszelkach. Na kamizelce da się zmieścić 3 ładownice 200rd SAWa, choć niekoniecznie będzie to wygodne. Z racji tego, że kamizelka jest wyższa niż PSPB2 to i wygodniej daje się radę podczepić Camelbaka 3l.
Uchwyt ewakuacyjny jest “minimalizowany” poprzez zapięcie na rzep, dzięki czemu ryzyko zaczepienia o jakiś drut/gałąź znacząco maleje.

IMG_0084

Niby drobiazg, a przydatny. Wiele kamizelek ma odstające chwyty ewakuacyjne. Czasem to pomaga, czasem przeszkadza.

Testowany plecak Grot PP25 leży na A-16 bardzo wygodnie, w zasadzie nie mam tu się do czego przyczepić. W dużej mierze jest to zasługa płaskich pleców PP25.

IMG_0046

Plecak leżał wygodnie pomimo kamizelki i pasoszelek.

PODSUMOWANIE
A-16 nie jest nową konstrukcją, jednakże została świetnie, perspektywicznie zaprojektowana i wciąż jest “aktualna”. Zastosowano w niej kilka istotnych patentów, których nie ma wiele “nowocześniejszych” kamizelek (system trzymania płyty, naramienniki, odpinane szelki), wciąż więc trzyma się w czołówce. Zdecydowanie przewyższa jakością wykonania, komfortem użytkowania i użytecznością kamizelki produkcji chińskiej (ACM – żeby było jasne), Strike Systems, Flyye, czy Condora (choć u tego ostatniego nie wszystkie). Jest bardzo uniwersalną kamizelką, z możliwością stosowania różnych stopni osłony balistycznej bez znaczących zmian w użytkowaniu (dla porównania zapnijcie się w SCARABa “z wszystkim”), spełniającą swoją rolę zarówno jako główny nośnik oporządzenia (wszystko na kamizelce), jak i we współpracy z pasoszelkami. Jak na kamizelkę tej jakości jest względnie tania: wykonana z Cordury olive kosztuje 355zł, wz.93 – 355zł, CB – 400zł, MC – 465zł.
“Fastexowy” system zapięcia i regulacji kamizelki może sprawiać pewne problemy i wymaga przyzwyczajenia się do niego, nie mniej jednak zmniejsza wagę całej konstrukcji oraz pozwala na jej użytkowanie “po cichu”. A poza tym (jak dla mnie) A-16 ma wysoki współczynnik lansu 😀

IMG_0054

Lans fota 1 🙂

IMG_0052

Lans fota 2 – ani A-16, ani PT3 tak naprawdę nie czuć podczas kucania, pełen komfort.

IMG_0037

Nie można się nie uśmiechnąć mając na sobie szpej MIWO Lubliniec!

a16 sust

Dowód na to, że Sustainment Pouch może pełnić rolę i małego plecaka.

Share.

About Author

Just DevilFish being DevilFish... Koneser dobrego szpeju, airsoftowiec, sprzętowy nacjonalista (no dobra, za granicą też robią świetny sprzęt, ale trzeba być patriotą - u nas też robią fantastyczne oporządzenie i trzeba to wspierać).

Leave A Reply