Nie okłamujmy się – sprzęt Currahee w airsofcie jest niezmiernie rzadko spotykany i głównie z racji ceny. Tańszy sprzęt ma nie tylko krajowe MIWO, ale chyba i SPECOPS z Red River. Wynika to przede wszystkim z racji kierunkowania sprzętu w stronę jednostek mundurowych, a nie airsofciaków. W przypadku Currahee cena wynika przede wszystkim z jakości wykonania (dokładność, materiały, skomplikowanie konstrukcji) oraz produkcji w małych ilościach, co zawsze oznacza zwiększenie kosztów produkcji.
Kamizelka PC QR LD jest z grubsza bardzo rozwiniętą, poprawioną i zaawansowaną wersją kamizelki 6094. Część wad poprzedniczki poprawiono, część powielono, a część… stworzona od nowa. Nie mniej jednak pc Currahhe pozostaje bardzo ciekawym sprzętem do testowania.

IMG_2182

Kamizelka Currahee PC QR LD z ładownicami produkcji SPECOPS i SAGear.

WYKONANIE

W kwestii jakości wykonania, Currahee nie można absolutnie nic zarzucić. Kamizelka jest jak od linijeczki, brak krzywych, niechlujnych szwów, czy też krzywo wyciętych rzepów – co zdarza się mimo wszystko nawet u MIWO. Widać, że w szycie włożono naprawdę dużo pracy i uwagi, co oczywiście wpłynęło na cenę końcową. Nie mniej jednak mamy pewność, że nic nam się nie rozerwie, żaden szew nie puści, a sprzęt sprawdzi się w najgorszych warunkach.

Kamizelkę wykonano z Cordury 1000d Multicam, z taśmami CB, choć ciemniejszymi niż te używane np. przez MIWO Praszka. Testowano kamizelkę w wersji standard, ale podczas zamawiania mamy wybór, który cummerbund chcemy: standardowy (koszt – 950zł), z kieszenią na radio Harris (1100zł) i/lub z wewnętrznymi insertami na 2 magazynki M4/AK (1200zł). Co więcej w ofercie Currahee dostępny jest jeszcze dedykowany do pc plecak hydracyjny.

IMG_2251

PC QR LD w całej okazałości.

Można się jednak przyczepić do koloru rzepów użytych na przednim panelu – są zbyt jasne i jeśli w tym miejscu nie przenosimy zakrywającej ich ładownicy to tak naprawdę dekonspirujemy się w terenie wielką jasną plamą. Z drugiej strony… Multicam jest przeznaczony na Irak/Afganistan, nie na lasy Europy Środkowej. Same rzepy są bardzo mocne, ale co się z tym wiąże, będzie wyjaśnione już w dalszej części recenzji.

BUDOWA

Jak wspomniałem na początku, PC QR LD jest zdecydowanie inspirowany kamizelką LT 6094, więc bazowa konstrukcja PC jest bardzo podobna. Kamizelka składa się więc z 2 paneli przenoszących SAPI (M/L), połączonych po bokach cummerbundem mieszczącym płyty ESBI oraz szelek z comfortpadami. W przeciwieństwie jednak do 6094 zastosowano od wewnątrz profilowane panele siatki dystansowej, mające poprawić komfort użytkowania i zwiększyć oddychalność kamizelki.

IMG_2126

PC QR LD w camo MC plus mundur Helikon-Tex CPU w A-TACSie FG. Trochę się gryzie z MC, ale nie jest najgorzej.


PANEL PRZEDNI

Od razu widać pierwszą zmianę w stosunku do 6094. Tak jak w PC-5 Kruk (nie wiem, czy pierwsze z pomysłem była Praszka, czy Currahee), zdecydowano się na rozdzielenie na pół klapy zapięcia cummerbundu, co pozwala na szybsze i wygodniejsze zakładanie, zdejmowanie oraz regulację kamizelki.

IMG_2253

Rozdzielona klapa zapięcia cummerbunda umożliwia szybsze i wygodniejsze zapięcie/zrzucenie kamizelki. Na prawym zdjęciu widoczna jeden z dwóch chwytów systemu QR.

Rozwiązanie to jest wygodne zwłaszcza, gdy z przodu przenosimy ładownice z dużą ilością magazynków. Odpięcie panelu niepodzielonego jest wtedy dużo bardziej czasochłonne i zwyczajnie upierdliwe, tym bardziej, że Currahee użyło zajebiście mocnych rzepów. O ile jeszcze w przypadku panelu nie ma z tym zbytniego problemu to jeśli zamarzy nam się wymiana płyty, albo jej wyjęcie… cóż, trzymam kciuki 🙂 O ile we flajowskim 6094 narzekałem, że rzepa zabezpieczającego płyty jest mało i nie mam 100% zaufania do tego mocowania, to już w PC Currahee mam pełną świadomość, że płyta nie wypadnie sama nigdy. Chyba, że w kamizelkę trafi RPG.

IMG_2282

U Flyye rzepa zabezpieczającego płytę było ok. 3cm, tu mamy 3 razy więcej…

Jak widać również na powyższym zdjęciu, siatka dystansowa zastosowana przez Currahee ma wstawki, przez co jest profilowana, co ma zwiększać przepływ powietrza/wilgoci od ciała, czyli po prostu zwiększać oddychalność kamizelki. W porównaniu do klasycznych siatek… nie czuć jakiejś ogromnej różnicy. Owszem, jeśli powieje wiaterek to faktycznie go czuć na klacie, “korytarze powietrzne” w kamizelce coś jednak dają, jednak nie jest to jakoś powalająca technologia. Oddychalność ciała jest zwiększona, ale nie na tyle, żeby komplikować całą konstrukcję PC, co z kolei oznacza większą cenę szpeju. Spodziewałem się czegoś nowego, ale rozwiązanie to nie spełniło moich oczekiwań. Bywa 🙂

Jak sama nazwa mówi, PC jest wyposażony w system szybkiego wypięcia QR. Mamy dostęp do niego za pomocą 2 uchwytów, jednego w mini panelu “pod brodą”, a drugi na samym dole przedniego panelu.

IMG_2133

O ile schowanko górnego uchwytu jest ok (trzeba najpierw odpiąć patkę zapinaną na rzep), to już dolny chwyt jest trochę słabo zabezpieczony – jeśli o coś zaczepimy podczas np. wstawania to możemy za parę sekund iść z przeciwnikiem na gołe klaty.

System działa bardzo prosto, wypina nam się cummerbund na plecach i szelki, jest też bardzo prosty w złożeniu ponownie. Zresztą na lince QR oparta jest regulacja położenia szelek/naramienników, więc tak czy inaczej będziemy go musieli zbadać sami.

W górnej części przedniego panelu, po obu stronach, wszyto zwijane tasiemki spinane rzepem, służące do mocowania rurki camelbaka. Między nimi znajduje się ogromny panel z jasnego rzepa… i jest to trochę dekonspirujące jeśli nie mamy w tym miejscu ładownicy/admina MC lub po prostu zaślepki w MC. Raczej nie wydaje mi się, żeby ktoś chciał nawalić tam sobie aż tyle moralesek…

IMG_1768

Swoją drogą zawsze mnie zastanawia… naprawdę nikt nie robi ciemniejszych rzepów?

PANEL TYLNI

Tu już w zasadzie klasyka, czyli uchwyt ratunkowy (wszyty to połowy wysokości kamizelki, bo niżej zaczyna się panel dostępu do regulacji), 2 ślimaki z rzepem do podczepienia rurki camelbaka i oczywiście montaż z regulacją cummerbunda, a tym samym obwodu kamizelki oraz ustawienia szelek.

IMG_2255

Tylny panel wraz z cummerbundem.

Po podniesieniu tylnego panelu zapinanego na rzep, ukazuje nam się widok na system QR, będący jednocześnie systemem regulacji kamizelki.

IMG_2258

Tylny panel kamizelki kryje system QR i regulacji.

W “normalnej” wersji w kamizelce do boczków podczepia się elastyczne taśmy, co zapewnia również elastyczność obwodu kamizelki, jednakże w PC, który dostałem do testów było to wymontowane. Mniejsza o to…
Obwód kamizelki reguluje się banalnie prosto, za pomocą taśm z drabinkami, widocznymi na boczkach. Całość jest przypięta do linki QR i przeciągnięta do oczek, sztywno trzymających wszystko, żeby się nie rozpadło. Gdyby zamiast stalowych D-ringów zastosowano paracord lub coś podobnego to nie trzeba by było kombinować z elastycznym pasem, bo cummerbund tak, czy inaczej stałby się elastyczny. Nie mniej jednak stalowe oczka są dużo bardziej niezawodne i wytrzymalsze.
Widoczne na powyższym zdjęciu u góry, taśmy z oczkami, odpowiadają za regulację długości naramienników, czyli to jak wysoko jest położona kamizelka na ramionach. Przełożone są przez oczka i zablokowane linką QR tak samo jak boczki.

IMG_2264

Widok na boczek – pod wyraźnie zauważalnym prostokątem materiału znajduje się rzep, do którego zwyczajowo mocowany jest elastyczny pas. Jest to dość… skomplikowane…

BOCZKI/CUMMERBUND

Boczki mogą przenosić płyty ESBI, które mieszczą się w kieszeni zapinanej na patkę z rzepem. Od strony wewnętrznej bok ma naszyty panel z profilowanej siatki dystansowej.

IMG_2256

Zapięcie boków na przednim panelu zaopatrzono w uchwyt ułatwiający całą zabawę. Podobnie jak w PC-5 Kruk, również i tu krańcowe taśmy molle pokryto rzepy, na wypadek konieczności mocniejszego dopięcia kamizelki, bez konieczności grzebania w regulacji cummerbunda.

IMG_1754

System zapięcia PC QR LD w niczym nie odbiega od konstrukcji tego typu, jak w LT 6094. Brak elastycznego cummerbunda był jednak niestety odczuwalny.

NARAMIENNIKI

Jak je regulujemy już wiemy, tak samo jak to, że pokryto je dużą ilością rzepa. Tak naprawdę comfortpady na szelkach są 2 częściowe i można zostawić sobie np. tylko poduszki, a “tunel” po prostu odczepić i wtedy wygląda to tak…

IMG_1746

Naramienniki z odczepionymi “przelotkami”, zostawiono jedynie comfortpady.

Górna nakładka comfortpadów przydaje się, gdy chcemy puścić przez nią kable radia, czy też rurkę camelbaka. Szkoda tylko, że pokryto je dodatkowo jasnym rzepem… w zasadzie w niewiadomym mi powodzie. Same comfortpady są bardzo wygodne, jednakże jak dla mnie za szerokie. W zupełności poduszki mogłyby mieć taką samą szerokość jak w 6094, czyli tu mniej więcej jak górne nakładki.

IMG_2196

Swoją drogą comfortpady wystarczyłyby w zupełności szerokości górnej części. Jak dla mnie są jednak nieco za szerokie.

UŻYTKOWANIE

I przeszliśmy do najważniejszej części, czyli jak się nosi PC Currahee. Nosi się bardzo wygodnie, ale nie jest to konstrukcja bez wad.
Przede wszystkim jest to masywna kamizelka o sporych gabarytach, co wynika z zastosowanej siatki dystansowej o profilowanej powierzchni przez umiejscowienie dodatkowej gąbki wewnątrz. To co miało zwiększać znacząco oddychalność kamizelki, nie poprawiło jej znacząco w porównaniu np. do PC-5 Kruk, czy też SCARABa, ale zwiększyło gabaryty strzelca. Długotrwałe noszenie kamizelki jest bardziej odczuwalne niż w przypadku Kruka, choć z racji siatki jest też lepsze niż w przypadku 6094, czy APC. Oddychalność to jednak jedno, a obciążenie ramion to drugie – naramienniki również mają spory profil i nie ma nawet co myśleć o skrytym założeniu PC QR LD nawet pod luźną kurtkę gore-tex. Sprawdzałem… i wygląda to przekomicznie. Nie, skasowałem i nie będzie go tu…
Tak, czy inaczej jest to plate carrier z gabarytami i wagą kamizelki zintegrowanej.
Z drugiej strony, jeśli spojrzeć na kamizelkę z perspektywy żołnierza, grube wkładki dystansowe zmniejszają traumę po trafieniu pocisku w płytę.

emerson

A później mówią, że wyglądam jak misiek…

Brak elastycznego cummerbunda w testowanym egzemplarzu był niestety odczuwalny. Zawsze jest w przypadku mocno zabudowanych konstrukcji i niestety przeszkadza przy schylaniu się, czy też przy intensywnym biegu, kiedy robimy głębsze wdechy.
Kamizelka może przenosić 4 płyty, po 1 SAPI M/L w kieszeniach głównych, plus boczne. O tym, że kieszenie SAPI są kiepsko dostepne, ale za to super trzymają płyty, już mówiłem.
System QR działa jak najbardziej poprawnie i jest łatwy i intuicyjny do złożenia, ponadto sam sposób regulacji kamizelki, w tym ramion, jest bardzo prosty.
O zdolnościach maskujących piaskowego rzepa nie będę się już powtarzał…

PODSUMOWANIE

Wypadałoby poprawić parę rzeczy, bo kamizelka naprawdę mogłaby być CUDNA, tym bardziej biorąc pod uwagę ogromną cenę PC QR LD (przypominam – 950zł), za którą można właściwie kupić replikę lub 2 kamizelki MIWO. Przede wszystkim powinno się zrezygnować z profilowanej siatki dystansowej lub też powinno się ją przekonstruować, żeby lepiej działała i/lub nie dawała takich gabarytów/masy. Z założenia MC jest przeznaczony na Irak/Afganistan, nie mniej jednak plamy jednolitego koloru w postaci piaskowych rzepów na górze przedniego panela i na ramionach, zdecydowanie niweczą zalety kamuflażu na kamizelce.
Nie mniej jednak PC Currahee pozostaje dobrą i interesującą wersją rozwojową LT 6094 i jest wykonana pierwszorzędnie pod względem jakościowym. Na pewno nikt nie wytknie krzywych, wadliwych szwów, czy dziwnie wyciętych rzepów – bo po prostu tu takich nie ma. Technicznie pozostaje parę uwag.
Jednocześnie ja oceniam ją z perspektywy airsoftowca, która raczej niekoniecznie pokrywa się z perspektywą żołnierzy.

SPECJALNE PODZIĘKOWANIA

Dla Marka, który użyczył kamizelkę do testów na spory kawałek czasu. Pamiętajcie, że to przede wszystkim dzięki takim osobom jak on powstaje większość artykułów na blogu.
Na zdjęciach użyto również ładownic SPECOPS (Sprzętmilitarny.pl) i SAGear (MadOnion) oraz CP Emeerson/TMC i CPU A-TACS udostępnionych przez Cytadelę ASG.

Share.

About Author

Leave A Reply