Oryginalne kabury polimerowe i kydexowe mają to do siebie, że są wykonywane w oparciu o wymiary broni realnej, a nie replik ASG. Wiąże się to więc z tym, że większość kabur firm jak Blackhawk! czy IMI niestety, ale nie pasuje do naszych kochanych cudeniek. Nie wspominając nawet o kydexach…
Mimo to zaryzykowałem – kupiłem do mojego Sig Sauera P226 produkcji KJW dedykowaną kaburę izraelskiego IMI i udało się stworzyć działający i efektywny zestaw.

aIMG_1369

Najważniejszą rzeczą jest oczywiście, czy replika KJW KP-01, czyli Sig Sauera P226, pasuje do kabury IMI. Niestety replika nie jest idealną kopią ostrej wersji Siga, nie mniej jednak replika wchodzi w oporami (choć nie trzeba jej wciskać skrajnie na siłę) do kabury, zatrzaskuje się na blokadzie oraz działa też w drugą stronę – klamkę da się wyciągnąć bez konieczności użycia młotka. Opory zmniejszają się wraz z użytkowaniem, nie mniej jednak do pełni szczęścia trzeba minimalnie przypiłować wewnętrzne powierzchnie kabury, ściskające broń. Jest to konieczne do poprawnego (czyt. szybkiego) działania całego zestawu. Mam tu jednak na myśli naprawdę niewielką ingerencję – minuta pracy pilnikiem i po kłopocie. Bez tego replikę nadal można wkładać i wyjmować, ale zajmuje to więcej czasu. Ogólnie jednak, nie ma dużych problemów.
Jak z innymi replikami Siga? Nie wiem, mogę jedynie podejrzewać, że równie mało problemów może być w przypadku replik TM.

aIMG_1296

Kabura z płetwą do pasa – w przypadku spodni Helikon UTP, mamy do dyspozycji wcięcie dopasowane do tego typu kabur i dodatkowe je usztywniające/stabilizujące.

Kabura IMI jest wykonana z wytrzymałego polimeru, dostępnego w kilku barwach. W moim przypadku jest to oliwka. Holster składa się z 2 głównych elementów:
– kabury właściwiej, mieszczącej broń,
– elementu mocującego do oporządzenia.
Pierwszy element pozostaje niezmienny i jest za pomocą śruby, przykręcany do elementu nośnego, którym może być płetwa przeznaczona do noszenia broni na pasie lub tez adapter molle do przenoszenia na dowolnym oporządzeniu w tym systemie (np. kamizelka, pas).

aIMG_1348

Element główny. W niego wchodzi replika i blokuje się ją za pomocą zatrzasku (brak na zdjęciu, widoczne miejsce na nie na lewym ujęciu), natomiast do elementu nośnego, przykręca się za pomocą śrubki (prawe ujęcie).

aIMG_1353

Po lewej płetwa służąca do montażu kabury na pasie, po prawej adapter molle.

aIMG_1313

Nośniki w swoich naturalnych środowiskach. Jak widać, adapter molle nie wymaga dużo miejsca, nada się więc również i na panel udowy, czy też pas PT-2 i inne konstrukcje 2- lub więcej rzędowe.

Adapter molle jest zakończony haczykami na samym dole, co uniemożliwia samoistne wysunięcie się elementu z taśm. Tym samym kabura jest stabilnie przypięta i nie ma szans na poluzowanie się. Z racji tego, że element jest bardzo sztywny to mogą występować problemy z zaczepieniem go, w przypadku gdy molle nie zachowuje standardów i jest krzywe/niewymiarowe. Do polskiego systemu 20mm nawet nie ma co podchodzić.

To co zapewne rzuciło wam się w oczy to ząbki na elemencie mocującym kaburę do elementu nośnego. Dzięki takiemu systemowi przykręcenia śrubki, możemy kaburę ustawić pod dowolnym kątem. W przypadku kabury na pasie są to zazwyczaj niewielkie odchylenia, ułatwiające szybsze wyciąganie broni, natomiast w przypadku np. montażu na kamizelce, możemy zdecydować, czy chcemy mieć broń dostępną “pionowo”, czy też “poziomo”.

aIMG_1305

Dostęp do śruby jest możliwy po wypchnięciu bolca zatrzasku broni i wyjęciu samego zatrzasku. Chyba, że mamy długi imbus, wtedy możemy odkręcić śrubę przez specjalnie do tego przeznaczony otwór w zatrzasku.

aIMG_1303

Nie ma problemu, każdy może zdecydować, czy będzie używać kabury na pasie, czy też na kamizelce. Oba rozwiązania mają swoje plusy i minusy.

aIMG_1315

Oczywiście to tylko przykładowy montaż. Kaburę można zamontować na molle jak się tylko chce, nawet do góry nogami. Adapter molle wykorzystuje 3 oczka szerokości i 2 wysokości.

W przypadku płetwy, montaż jest przeznaczony jest na pasy do około 50mm, a szerokość pasa (obok sztywności) w dużej mierze wpływa na stabilność całej kabury. Na zdjęciach wykorzystywany był klasyczny pas Helikonu i nie nadaje się on do tego typu kabur, z racji swojej delikatności (łatwo uszkodzić o ostre krawędzie płetwy) jak i niskiej sztywności. Zdecydowanie lepiej wybrać dedykowany pas oporządzeniowy lub jeden z przeznaczonych do noszenia z bronią, pasów produkcji Bagneta.

aIMG_1368

O ile w spodniach UTP rozstaw szlufek jest zaprojektowany w celu poprawy stabilizacji kabury oraz odpowiedniego jej umieszczenia to w większości pozostałych “bojówek liniowych” już nie ma takiego udogodnienia. Na zdjęciach combat pants Emersona.

aIMG_1366

Chociaż kabura IMI dość odstaje od sylwetki to na mocno dociśniętym pasie (choć i tak nie przeznaczonym te tych celów) zachowuje zadowalającą stabilność.

aIMG_1420

Kabura na pasie jest możliwa do użytkowania nawet ze średniej wielkości PC. Jeśli nie mamy cargo od strony kabury to nie ma problemu z szybkim dostępem do pistoletu.

PODSUMOWANIE
Jeśli już odpowiednio wyślizgaliśmy lub przypiłowaliśmy kaburę to nasza replika jest szybko dostępna i cały system użytkuje się z wielką przyjemnością. Dowolność ustawienia kąta nachylania daje ogromne możliwości dostosowania do użytkownika. Należy również pamiętać, że to IMI, solidna firma i sprzęt przystosowany nie do replik ASG z taniego plastiku, ale kabura z porządnego polimeru, przeznaczona do prawdziwej broni . Cena produktu IMI to około 120zł (a łowcy allegro za 90zł…), czyli koszt zbliżony do plastikowej udówki ACM. Adapter molle to dodatkowo około 50zł, dostępny jak i kabura zarówno na Gunfire, jak i na allegro (np. JAR-MIX Miliatria).
Za niewielkie pieniądze możemy otrzymać naprawdę porządną kaburę, pasującą w dużej mierze do repliki ASG o ogromnym zakresie regulacji, jak i możliwością różnego sposobu przenoszenia (pas/płetwa lub oporządzenie/molle).
Czy tego typu kabura jest lepsza niż np. cordurowy Gadżet z MIWO? Na pewno pozwala szybciej wyciągnąć broń i oddać strzał. Ma również lepsze i większe możliwości montażu, jest leciutka i można ją pomalować sprayem na dowolny kolor. A minusy? Ciężko o wersję dla leworęcznych i wiadomo, jak się przewrócimy na beton to może pęknąć, a cordura nie. Mimo to, popularność kabur polimerowych jakoś nie maleje…

Artykuł powstał dzięki wielu osobom 🙂
Podczas zdjęć użyłem spodni typu combat Emersona podrzucone do testów przez Cytadelę ASG, kamizelki PC-5 Kruk od Maćka Cebo i 6094 od Danesza, koszulki od Surge Polonia oraz repliki od Olivera z The Jarheads. Zdjęcia poprawił jakościowo Rocker, ogłoszenie na allegro znalazł Filip, a Kun potwierdził, że kabura powina pasować i do repliki KJW oraz wcześniej udostępnił Gadżeta. TEAMWORK! 🙂

Share.

About Author

Just DevilFish being DevilFish... Koneser dobrego szpeju, airsoftowiec, sprzętowy nacjonalista (no dobra, za granicą też robią świetny sprzęt, ale trzeba być patriotą - u nas też robią fantastyczne oporządzenie i trzeba to wspierać).

Leave A Reply