W kwestii sprzętu “taktycznego” na co dzień na ulicy widujemy przeważnie plecaki, dużo rzadziej torby. Być może wynika to z większej uniwersalności tych pierwszych, a może też wielkości. Tak, torby zwykle są mało pojemne… ale nie w przypadku rodziny Wombatów. Jeśli pamiętacie to testowaliśmy już kiedyś pierwszą generację i faktycznie można tam było schować małą beczkę wina 😉 A teraz nadeszła kolej na test drugiej generacji tych toreb.

Helikon Wombat Mk2

KONSTRUKCJA I WYKONANIE

Wombat Mk2 to nowa odsłona znanego już produktu produkcji Helikona – lekka, wykonana z cordury, a zatem wytrzymała torba dająca możliwość spakowania sporej ilości fantów. Zastosowany materiał zapewnia całej konstrukcji dość solidną odporność na codzienne użytkowanie, a także podczas weekendowych wypadów do lasu, lub na strzelnicę.

Waga pustego Wombata wynosi ok. 870 g.

Duży, profilowany pas nośny ułatwia przenoszenie torby i bezpośrednio rzutuje na komfort użytkowania.

Pas nośny został zaprojektowany jako Universal Carrying Strap®, co pozwala na przepięcie go do innych produktów z oferty Helikona. Pas jednocześnie wyposażono w szeroki comfort pad dobrze rozkładający ciężar na ramieniu w przypadku solidnego wypełnienia torby. Jest on również wyprofilowany, przez co dobrze układa się na ramieniu i pozwala wygodnie przenosić nawet większy ładunek. Na padzie znajdziemy sześć pętli (komórek molle), do których możemy przytroczyć podręczne gadżety, m.in. kompas, radio czy inne drobne przedmioty, wedle własnego upodobania i potrzeb. Istnieje możliwość regulacji długości pasa, dzięki czemu możemy dopasować wysokość, na jakiej torba ma się znajdować, jednakże przez wzgląd na sztywny comfort pad jest ona zdecydowanie za mała, co może utrudnić użytkowanie torby niższym osobom. Pas nośny do torby przymocowany jest za pomocą klamer Woojin®.

Węższy pas poprzeczny można wykorzystać jako dodatkowe mocowanie torby na wysokości talii.

Dla uzyskania stabilniejszego noszenia torby producent umieścił pas poprzeczny, mniejszy niż pas ramienny, który zapinany jest na wysokości pasa. W naszej opinii mógłby on być szerszy w celu uzyskania większej wygody użytkowania, ponieważ jego obecna szerokość przy dużym obciążeniu powoduje wżynanie się w ciało, co skutkuje obniżeniem komfortu użytkowania torby. Dodatkowy pas nie jest integralną częścią produktu, więc w razie potrzeby może on zostać odczepiony nawet na stałe.

Konstrukcja Wombata jest prosta, ale i przemyślana. Cztery symetrycznie rozmieszczone kieszenie zewnętrzne pozwalają na łatwy dostęp do ekwipunku poprzez rozpięcie dwustronnego suwaka. Warto nadmienić, że wszystkie suwaki w torbie to YKK, więc jakość i wytrzymałość zapięć mamy gwarantowaną. Dwie z nich, znajdujące się na froncie, wyściełane są panelami velcro. Nad nimi znajduje się kolejna, wpuszczana kieszeń, również posiadająca panel velcro – tu jednak panel jest jedynie wstawką zajmującą w środkowej części kieszeni zaledwie 1/3 powierzchni całej ścianki, do której został przyszyty.

Torba, choć na pierwszy rzut oka nie wygląda na wielką, posiada dość przestronne wnętrze.

W głównej komorze Wombata znajdziemy sporo miejsca. Swobodnie zmieści się do niej np. 15-calowy laptop. Przestrzeń wewnątrz głównej komory została zorganizowana poprzez dwie siatkowe kieszenie zapinane na pojedynczy suwak oraz dwie kieszenie z elastycznym ściągaczem (można w nich umieścić butelki, termosy czy bukłaki z wodą). Główna kieszeń posiada również duży panel velcro. Warto wspomnieć, że wszystkie wewnętrzne panele velcro są kompatybilne z Versatile Insert System®, a więc pozwalają na szybkie i wygodne dostosowanie torby dzięki insertom dostępnym w ofercie Helikon.

Wombat Mk2 oferuje użytkownikowi kilka wewnętrznych kieszeni.

UŻYTKOWANIE (OPINIA OSOBISTA)

Na co dzień torba Wombat Mk2 jest ciekawą alternatywą dla klasycznych plecaków. Mieści się w niej sporo, a duża ilość kieszeni i komór pozwala na dogodne rozmieszczenie ekwipunku. Brakowało mi w niej jeszcze jednej kieszeni na dokumenty lub cenne drobiazgi, umiejscowionej po wewnętrznej stronie, tak jak ma to miejsce m.in. w nerkach Bandicoot czy Possum. Zdecydowany plus torby na ramię to fakt, że nie trzeba jej zdejmować w celu wyciągnięcia konkretnego przedmiotu. Torba nawet po wypchaniu dobrze się układa i pozwala na wygodne poruszanie się bez efektu obijania się jej o biodro.

Minusem w konstrukcji są paski służące do regulacji długości pasa nośnego – brakuje prostego rozwiązania do ich zorganizowania w momencie wyregulowania, w wyniku czego majtają się niczym frędzle na wietrze. Wystarczyłby kawałek taśmy z rzepem, które spinałyby nadmiar taśm po ich zrolowaniu. Druga rzecz to wspomniany wcześniej comfort pad i jego ograniczona regulacja. Zastosowanie mógłby tu posiadać comfort pad nakładany na pas nośny (lub po prostu mniejszy), który pozwoliłby zarówno na zwiększenie zakresu regulacji, jak i na schowanie wewnątrz wyciągniętych pasków regulujących.

Zwisające paski służące do regulacji zawieszenia torby.

Dużym plusem z kolei była pojemność torby, mimo jej minimalistycznego wyglądu można tam sporo upchnąć. Po upakowaniu wszystkich niezbędnych (sic!) rzeczy torba nadal zachowuje dobre rozłożenie dźwiganego obciążenia.

PODSUMOWANIE

Torba Wombat Mk2 zaskakuje możliwościami oraz solidnym wykonaniem. Zastosowanie wytrzymałej cordury zapewni trwałość produktu, a wykończenia zamkami YKK® oraz klamrami Woojin® pozwolą na bezproblemowe korzystanie z zapięć przez długi czas. Duża ładowność niekiedy większa od porównywalnych wielkością plecaków również pozwala na szersze zastosowanie.

Reasumując torba Wombat Mk2 to godna polecenia alternatywa dla osób, którym znudził się klasyczny plecak. Cena? Torbę można kupić w przedziale cenowym 300-340 zł, zatem do indywidualnego zastanowienia się. Dostępne kolory to standardowa paleta, czyli coyote brown, olive, black oraz adaptive green i shadow grey. Wielbiciele kamuflaży będą musieli się zadowolić tylko jednym – MultiCamem (tak tak, już nie Camogrom a oryginał).

GALERIA

Share.

About Author

Leave A Reply