Ładnych parę lat temu pionier nowoczesnego wzornictwa w krawiectwie taktycznym firma Crye Precision zaprojektowała i wypuściła na rynek mundur polowy generacji 1 / R6 – Field Shirt and Field Pants – Gen I. Uniform w porównaniu do aktualnie używanego przez armię kroju BDU był bardzo nowoczesny i oferował o wiele wiekszy komfort użytkowania. Dlaczego o tym pisze w recenzji spodni SFU Next firmy Helikon? Ponieważ pierwsza generacja SFU (znana doskonale większości czytelników) to niemal idealna kopia Crye Precision R6. Helikon wypuścił ją na rynek pod nazwą Special Forces Uniform z kosmetycznymi niewielkimi zmianami w stosunku do oryginału – mundur zdobył rynek błyskawicznie.
Tymczasem wrocławska firma zaprezentowała jakiś czas temu udoskonaloną wersje spodni SFU pod nazwą SFU NEXT. Zmiany poczynione w stosunku do pierwszej generacji są spore i na lepsze – w zasadzie można powiedzieć, że powstała zupełnie nowa konstrukcja w porównaniu do poprzedniej generacji.

_igp2789

BUDOWA I WYKONANIE

Żeby wszystko było jasne to zaczniemy od podstaw – tak wyglądają wspomniane spodnie R6 od Crye (fotki z Military Morons):

SFU Next - crye precision 1 SFU Next - crye precision 2

W opisie spodni zajmiemy się zmianami w stosunku do pierwszej wersji SFU. Materiał i krój zasadniczy pozostał ten sam, chuć oczywiście lepszy niż w pierwszych seriach ripstopu, na które dosyć narzekano, bo np. podczas przechodzenia przez murek spodnie kończyły się pruć dopiero na nakolanniku…
Patrząc od góry, zmienione zostały boczne regulatory pasa na naprawdę komfortowe ściągacze z rzepem, przewleczone przez plastikową drabinkę. Oznacza to definitywny koniec z niewygodnymi stalowymi sprzączkami, które zawsze w pierwszej kolejności odpruwałem od spodni aby nie wrzynały się w biodra pod pasem. I które co trochę trzeba było poprawiać jeśli używaliśmy ich zamiast paska, bo stale się poluźniały. Obecne rozwiązanie jest naprawdę wygodne i nie koliduje z pasem. Najważniejsze jest oczywiście jednak to, że portki nawet obciążone można nosić bez paska i nie spadną – zapięcie jest solidne i się nie rozluźnia.

I o to tyle krzyku – patent jest obrzydliwie banalny i genialny. I to jest to! Jedna z największych rewolucji NEXTów.

_igp2725

Tak to wygląda dokładnie – zwykły pasek na rzep i drabinka. proste i skuteczne.

Przy okazji i same szlufki porozstawiano dość sensownie, dzięki czemu nie ma znaczących problemów z odkształcaniem się z tyłu taśmy pasa.

Do dwóch przednich szlufek doszyto D-ringi – po lewej i prawej stronie, tuż nad przednimi kieszeniami. Kosmetyka, ale jakże przydatna – możemy sobie dopiąć nasz ulubiony gadżet na smyczy/sznurku/łańcuszku i mieć pewność że nawet jak wyskoczy z kieszenie nie zginie. Ponadto jest to zwyczajnie użyteczny wieszak samych spodni, jeśli używamy haczyków (np. w metalowych szafkach).

Jak widać, D-ring przyszyto ze sporym wzmocnieniem, ale nie ma co przesadzać, czy podwieszać się na nim…

I widok ogólny na “największe zmiany”.

Patrząc na przednie kieszenie mamy jeszcze jedną istotną zmianę na lepsze – dolna krawędź zewnętrzna kieszeni obszyta została dodatkowa warstwa materiału w miejscu gdzie zaczepiamy klips latarki, czy tez składanego noża. Dwie warstwy materiału wytrzymają zdecydowanie więcej – dopinania/szarpania, zwłaszcza w przypadku cieńszego ripstopu.

_igp2720

Kolejna rewolucja NEXTów – rozporek na 4 guziki. W poprzedniej wersji były 3 co doprowadzało do częstego rozpinania się rozporka i wietrzenia ptaka…

Kolejna zmiana dotyczy kieszeni na tyłku oraz mniejszych kieszonek pod przednimi powyżej kieszenie cargo. W SFU tylne kieszenie miały otwarty wlot zapinany na mały kwadratowy kawałek rzepa a przednie po prostu otwarte. W modelu SFU NEXT wloty tych kieszeni zostały zamknięte niewielkimi skośnymi zaszewkami. O ile z przodu to zaleta to w tylnej kieszeni wole chyba zamkniecie na rzep.

Zaszewki mogłyby być nieco większe do pełni szczęścia i mówię tu nawet tylko o 5mm więcej.

Gdyby górną zaszewkę puścić od lewej od doły byłoby lepiej – tak bywa, że patka pozostaje uchylona.

_igp2723

Kieszonka nad cargo jest najlepsza na telefon i przedmioty wielkością zbliżone, tak więc mag M4 też pasuje, choć leży luźno 🙂

Kolejna zmiana to budowa kieszonki na łydce – w obecnym modelu jest prosta zapinana na rzep bez żadnych dodatków. Zniknęły z niej ściągacze i zaszewki do noszenia lightsticków.

Kieszeń łydkowa.

Natomiast największa modernizacje jak najbardziej na lepsze przeszły kieszenie Cargo. Patrząc od zewnątrz na kieszeniach pojawiły się dodatkowe dwie zaszewki (z prawej i lewej strony kieszeni) dodające troszkę więcej materiału do miechowej konstrukcji – co jest istotne, gdy kieszeń ma zmieścić dużo towaru. Zmianie uległ również sposób zapinania – patka w tej chwili ma trzy punkty zapięcia: dwa małe odcinki rzepa oraz pętle zapinana na guzik (identycznie jak w modelu CPU). W środku kieszeni natomiast pojawił się organizer – dwie kieszenie naszyte do nogawki wraz z dwoma odcinkami elastycznej gumy nad nimi. Możemy w nich przenosić płaskie przedmioty, które nie będą już nam latać po całej kieszeni, czyli telefon, fajki, chusteczki, czy magazynki.

NEXT cargo.

Zamiast 2 dużych rzepów twardy/miękki znacząco utrudniających otwieranie kieszeni (głośno i wolno), zmieniono twardy na 2 małe – i od razu życie stało się prostsze. Dodatkowo gdy kieszeń jest obciążona/wypchana można ją podpiąć na guzik, co poprawia stabilizację i utrzymuje kieszeń blisko ciała, bez nadmiernego otwierania się po odpięciu rzepów.

_igp2784

I wypchane…

Kieszeń cargo z organizerem.

_igp2733

I właśnie wspomniane magazynki – jak widać nie ma problemu z ich trzymaniem. W przypadku lekkich magów ASG jest ok, co do ostrych – chyba i tak będą się bujać.

Warto jeszcze wspomnieć, że zadbano o taki szczegół jak przecieranie się dolnej krawędzi nogawki. Problem występować i tak będzie, jednak w mniejszym stopniu, bo część dolnego odcinka nogawki wzmocniono dodatkową warstwą materiału. Oczywiście nogawki można ściągać za pomocą klasycznych tasiemek.

_igp2730

Wzmocnienie dolnej krawędzi nogawki.

Prócz nogawki, dość standardowo na tyłku i na kolanach naszyto dodatkową warstwę materiału, przy czym na kolanach możemy wsadzić wewnętrzne wkładki-nakolanniki.

Widoczny wzmacniacz pośladków. Czyli dodatkowy materiał na tyłku 😉

Na strzelanki możemy spokojnie pakować wewnętrzne nakolanniki lub oczywiście zewnętrzne – jak kto woli, jak komu wygodniej.

UŻYTKOWANIE (OPINIE OSOBISTE)

ThePesH: Spodnie używane były przez ostatnich kilka tygodni głównie w mieście. Komfort noszenia identyczny jak w przypadku klasycznych SFU. Bardzo mi się podobają ściągacze, które w końcu nie uwierają w biodra oraz wewnętrzne kieszonki w cargo. W egzemplarzu, który testowałem nie zauważyłem krzywych szwów, czy tez wystających nitek – guziki w rozporku też w miarę poprawnie przyszyte i nie odpadają (w poprzednim modelu to plaga była i każde musiałem przeszywać ręcznie). Poprawiono to co można było i w zasadzie jest to teraz konstrukcja, w której nie ma się do czego przyczepić. Ot, bardzo fajne bojówki uniwersalne z dużą ilością kieszeni, mieszczące od telefonu po magazynki M4 – będą to dobre spodnie i na miasto i w teren. Są tanie, a zdecydowanie bardziej uniwersalne niż BDU/ACU właśnie z racji kieszeni i organizerów, natomiast w kwestii uwag – to główne zarzuty stawialiśmy wobec patek kieszeni na tyłku i nad cargo. Patki są nieco za małe, mogłyby być dosłownie 5mm większe do pełni szczęścia. Ale i tak jest nieźle.

Helikon-Tex SFU Next Pants

NEXT EDC 🙂

DevilFish: Pas – rewelacja, rozporek poprawiony, kieszenie też. Ogólnie rzecz biorąc otrzymaliśmy zupełnie nowe i dużo lepsze spodnie, za jedynie 10zł więcej. Od razu zaczęło się fapanie, że pojawiły się spodnie o połowę tańsze od UTP i super i w ogóle. No cóż, SFU nie są ani trochę niskoprofilowe, są obszerne w pytkę. Szczerze mówiąc to ThePesHowi odpowiadało, a jak dla mnie to jednak troszkę przesadzono. Są duże, luźne, wyróżniają z tłumu, a wszystko w nich przenoszone nie jest blisko ciała i nie tak stabilne jak w UTP. Inna konstrukcja, inna specyfika, inne przeznaczenie. Co do odstających nitek – trochę jest, ale nie tyle co kiedyś. Jeszcze nie odpadł żaden guzik.
Spodnie są w zasadzie uniwersalne – i na miasto i na teren. Jeszcze trochę biednie jest z kamuflażami (jedynie CamoGrom, prócz tego oliwka, beż i czarne), ale sądzę, że wraz z wyczerpaniem zapasów starych SFU zmieni się to na lepsze.

_igp2788

NEXTy są w zasadzie tak workowate, jak i M65.

Obaj dostaliśmy wersje rip-stop, które są cieniutkie, ale na pewno nie papierowe – choć oczywiście trzeba je ściurać przez pełny sezon, żeby do końca się wypowiedzieć. Na pewno można zapomnieć i używaniu ripstopów w chłodne i wietrzne dni, bo nas zwyczajnie przepizga… Tylko na lato 🙂
Organizery w cargo są bardzo przydatne i pozwalają przenosić 4 magazynki plus kolejne 2 w niewielkich kieszonkach powyżej – łącznie 6 magów dość stabilnie w portkach, choć podczas przewrotów i tym podobnych wypadną nam magi z niezakrytych kieszonek nad cargo.

_igp2736

Klapka cargo jest dość specyficzna – usztywniona, dzięki czemu po otwarciu nie opada sama z siebie i mamy szybszy dostęp do magazynków.

PODSUMOWANIE

ThePesh
W moim przypadku SFU = EDC pisze to z pełną premedytacją. Lubię ten krój, posiadam kilka par SFU w różnych kolorach i kamuflażach. Czarne spodnie SFU od kilku lat są moimi podstawowymi spodniami roboczymi. W domu i na mieście śmigam głównie w olive. SFU nadają się na każdą okazje i do wszystkiego. W tej chwili mając poprawiony model NEXT, który kosztuje niewiele drożej od pierwszego pozostanę przy NEXTach. To nic że Helikony się spierają, to nic że mogą mieć wystające nitki i czasem trzeba doszyć guzik – mam nadzieje że się to poprawi w modelu NEXT (wiadomo, sporo rzeczy wychodzi po pół roku, roku – i zrobimy update w razie co) – cena rekompensuje te małe niedogodności. Tak to prawdziwe EDC na tyłku. Stosunek jakości do ceny jest naprawdę wysoki. Zdecydowanie polecam – w mej opinia nowe spodnie maja 9 na 10 punktów 🙂

Helikon-Tex SFU Pants

Helikon-Tex SFU Pants

Helikon-Tex SFU Pants

Helikon-Tex SFU Pants

DevilFish
W zasadzie za 10zł więcej poprawiono wszystko co trzeba, a poza tym rzucono zarówno portki z materiału ripstop (wiosna-lato), jak i twill (jesień-zima). Szczerze mówiąc już się nie mogę doczekać ich testowania podczas kolejnego wypadu w górach. Świetnie rozwiązano problem regulacji pasa, ulepszono kieszenie, w tym dodając przydatne i rozsądnie zaplanowane organizery. Tak naprawdę pozostaje dalej użytkować spodnie i je prać, żeby ocenić chyba najczęściej krytykowane cechy, jak szybkie przecieranie się materiału i tracenie barwnika. 119zł za fajne Helikony? Cena adekwatna do wykonania i według mnie warto. Płacimy niewiele więcej niż za stare SFU i mamy dużo lepsze spodnie.
Teraz czekamy na bluzy SFU NEXT…

Spodnie dostarczone przez sklep E-militaria.pl oraz od producenta – Helikon-Tex.

540352_423341371023215_1468694344_n

GALERIA

Share.

About Author

Taktyczna szafiarka oraz chodząca wikipedia szpeju. Fan topornego radzieckiego brezentu w Gorkach i multiplamek gucci tactical od Crye Precison. W szafie ma więcej par butów od niejednej laski. Aesgej miłośnik milsimów oraz whisky z cola. Od ponad 7 lat rezydent krainy deszczowców."

5 komentarzy

  1. PERFECT review. Thanks a lot for these really sharp details about the SFU NEXT. I just ordered two of them to contain my EDC, maybe I should have considered more? Have a nice game, guys, and keep safe.

  2. Na sklepie mam trochę helikonów i polecam.
    Zdecydowanie helikon to najlepsze rozwiązanie między drogimi spodniami np. Amerykańskich firm a tych chinolami.

Leave A Reply