Kiedyś nie lubiłem kapeluszy. Przeszkadzało mi przeważnie duże rondo w klasycznych boonie hatach, chociaż istniało oczywiście rozwiązanie w postaci przycięcia go do preferowanych rozmiarów. Alternatywa, czyli czapka z daszkiem, nie zawsze dobrze chroniła przez słońcem świecącym z boku. Ostatecznie do bońków przekonałem się testując produkt Sprintera, więc z ciekawości zacząłem przyglądać się produktom innych producentów. W ostatnim czasie na rynek wkroczył seryjny produkt Helikona zatem i na niego rzuciłem okiem – nie tak idealnie dopracowany jak ten z SGC, ale o kilkadziesiąt procent tańszy i dostępny od ręki, również w szerszej “gamie kolorystycznej”.

DSC_0139

KONSTRUKCJA I WYKONANIE

W przeciwieństwie do standardowych kapeluszy, tu mamy tylko 2 rozmiary – M (obwód do 58 cm) oraz L (obwód do 61cm), przy czym mamy w każdym przypadku regulację za pomocą shock cordu ze ściągaczem (podobnie jak w boonie hat od SCG – rozmiar ronda również jest zbliżony).

Standardowo dookoła ronda puszczona jest taśma do mocowania maskowania, natomiast w wierzchniej części dna umieszczony został rzep np. na znacznik IR. W konstrukcji umieszczono 4 otwory wentylacyjne – 2 po bokach oraz 2 na górze obok wspomnianego rzepa.

Wewnątrz kapelusza, znajdują się:
– polarowy potnik na czole,
– obszycie pozostałej powierzchni miękką siateczką.

Standardowo mamy także sznurki ze ściągaczem zapobiegające spadaniu kapelusza z głowy. Moim zdaniem zbędne wyposażenie z racji istnienia regulacji obwodu kapelusza, dzięki czemu dobrze przylega do głowy, chyba że ktoś lubi co jakiś czas zdjąć kapelusz na kark. Sznuki można w łatwy sposób odwiązać bez potrzeby ucinania.

Bońki dostępne są w wersjach kolorystycznych i kamuflażowych, które wpływają jednocześnie na cenę produktu. W cenie 36 zł  można zakupić kapelusz w kolorach/kamuflażach olive, kojot, beż, czarny, shadow grey, CamoGrom, WZ.93 i Pantera pustynna. Za 59zł – PenCott Greenzone, Badlands, Kryptek Mandrake. W przypadku tych pierwszych użyto materiału 100% bawełna ripstop, a pozostałe to ripstop NyCo.

dsc_9952

OPINIA OSOBISTA

Boniek, jak to boniek, jest ogólnie OK. W moim subiektywnym odczuciu rondo mogłoby być węższe nawet o 1 cm i odrobinę sztywniejsze. Oczywiście największym plusem jest możliwość regulacji obwodu, dzięki czemu kapelusz zdecydowanie nosi się wygodnie. Czy to dłuższe, czy krótsze włosy, szalokominiarka, spocona czapa – w każdej chwili możemy odpowiednio wyregulować obwód.

Img_2916Czy siatka i potnik są potrzebne? Tu mam mieszane uczucia. W zasadzie gromadzą wilgoć jak jest ciepło i zmniejszają odprowadzanie wilgoci, natomiast w chłodne dni izolują, dzięki czemu jest cieplej w głowę.

DSC_0131Trudno nie odnieść się do kapeluszy SCG, które są klasą samą w sobie, ponieważ w kapeluszach CPU można znaleźć kilka podobnych rozwiązań. Produkt Helikona jest jednak w tej chwili tańszy (biorąc pod uwagę droższą wersję) o ok. 60% , co czyni te bońki bardzo łakomym kąskiem. Są plusy i minusy, bo o personalizacji, siatce na dnie i innych bajerach można zapomnieć.

Img_2927Jak widać bońka można dość głęboko naciągnąć. Polarowy pasek potnika może i jest niewielki, ale w chłodne dni daje jednak pewną osłonę zatokom.

dsc_0007

PODSUMOWANIE

Fajne, przemyślane i dobre – takie są bońki CPU. Sporo lepsze od standardowych jungle hatów, a z racji atrakcyjnej ceny i szerokiej oferty kamuflażowej, Helikon otrzymuje duży plus. Idealne uzupełnienie sprzętu wiosna/lato, również dobra baza pod ghillie hata. Wykonanie jest bez zarzutu, brak odstających nitek, a że nie ma guzików, to nic też nie odpadnie 😉


GALERIA

Share.

About Author

Just DevilFish being DevilFish... Koneser dobrego szpeju, airsoftowiec, sprzętowy nacjonalista (no dobra, za granicą też robią świetny sprzęt, ale trzeba być patriotą - u nas też robią fantastyczne oporządzenie i trzeba to wspierać).

Leave A Reply