Na dzień dobry może parę słów o First Tactical, raczej mało znanej u nas marce. FT to firma z USA, produkująca sprzęt skierowany głównie dla służb mundurowych, oferująca przede wszystkim spodnie i bluzy taktyczne, jak również plecaki, torby i całkiem sporo innej drobnicy. Spodnie taktyczne Velocity 2.0 trafiły do nas na testy prosto z warszawskiego sklepu Azymut, który jakiś czas temu został dystrybutorem FT.

KONSTRUKCJA I WYKONANIE

Spodnie Velocity z uszyto z tkaniny Micro Rip-Stop (ARMS), poliester 65% / bawełna 35% (pokrytą powłoką Teflon® Shield), który zapewnia dobrą elastyczność materiału bez dodatków elastanu.
Zastosowano klasyczne zapięcie w postaci metalowego suwaka oraz napa, jak w jeansach. Dodatkowo zastosowano mały guzik, cechę spodni garniturowych.

Rozmiarówka spodni podawana jest w calach, które odnoszą się do obwodu w pasie i długości nogawki. Trzeba przyznać, że faktycznie odpowiada ona wymiarom z metki i tak na moje 88 cm w pasie i 180 cm wzrostu pasuje idealnie rozmiar 34/32 (zawsze wybieram takie jeansy). Przy metce z rozmiarówką mamy dodatkowo gustowny wieszaczek.

Układ kieszeni jest dość klasyczny dla bojówek, oczywiście znajdziemy przy tym “taktyczne” dodatki:
– 2 płaskie kieszenie cargo zamykane patką na 2 rzepy: są całkiem obszerne (pomimo braku zaszewek), z 2 wewnętrznymi kieszonkami z nieelastycznego materiału oraz przelotką do wiązania, np. kluczy lub portfela. W patce znajduje się wycięcie, którym możemy puścić np. kable od MP3 lub inne podobne bajery.

– powyżej każdego cargo znajduje się płaska, otwarta kieszeń, spokojnie mieszcząca nawet większe telefony, jak również magazynek AR/AK lub radio (na zdjęciu widoczny jest również otwór w patce kieszeni cargo).

– 2 kieszenie górne, z wzmocnionymi brzegami (np. pod klips noża), głębokie na tyle, aby pomieściły kilka magazynków AR (na zdjęciu widoczne są wszystkie 3 przednie kieszonki spodni).

– a na zakończenie oczywiście 2 kieszenie tylne, otwarte.

Jak widać, cechą charakterystyczną wszystkich 4 rodzajów kieszeni jest maksymalnie niski profil – są płaskie, ale jednocześnie pojemne, jak na spodnie tego typu.

Szlufki pomieszczą pasy do szerokości 45 mm.

Kolana wzmocniono dodatkową warstwą materiału, tworzącą jednocześnie kieszeń na ochraniacze/wkładki z dość nietypowym dostępem z boku.

Spodnie dostępne są w kolorach czarnym i zielonym, na zamówienie w piaskowym i granatowym. Cena to 259 zł.

UŻYTKOWANIE (OPINIA OSOBISTA)

Z założenia spodnie Velocity są niskoprofilowe i w przypadku koloru czarnego nawet z bliska wyglądają jak zwykłe codzienne portki, zakładane nawet do koszuli. Jeśli kogoś zastanawiało, czy byłem na tyle szurnięty, żeby założyć Velocity do koszuli garniturowej…otóż tak, uczyniłem to, a żona w pierwszej chwili nawet tego nie zauważyła i nie krzyczała.

Pomimo braku domieszki materiału elastycznego, spodnie naprawdę dobrze pracują. Śmiało można je porównać do helikonowych UTP, wobec których wypadają korzystniej. Nie są tak dopasowane (oczywiście to też kwestia gustu), a jednocześnie nie krępują ruchów i są naprawdę rozciągliwe. Z drugiej strony nie są aż tak elastyczne jak OTP, ale to już kompletnie inny materiał i inne przeznaczenie spodni. Nogawki podczas kucania czy siadania nie ściągają się jak w spodniach z nierozciągliwym materiałem, a także nic nie pije podczas dynamicznych ruchów. Do tego, gdy zje się o kilka kotletów za dużo, nie trzeba rozpinać guzika. Oczywiście i sam krój ma znaczenie – spodnie nie są workowate, a w kroku wszyty jest klin. Stan jest tu nieco wyższy niż np. w Redwoodach BMT, co bardziej mi pasuje, ponieważ mniej odsłaniają plecy (czyt. tyłek) podczas ruchu.

Wreszcie spodnie w których nie mam uwag co do kieszeni i znalazłem to, czego brakowało mi w Redwoodach BMT (do tej pory moje ulubione, nie rzucające się w oczy bojówki) – kieszonki nad cargo mieszczące duży telefon, idealne do użycia codziennego, a nie tylko do wypadu w las. Wreszcie mam możliwość szybkiego i wygodnego wkładania/wyjmowania mojego ceglastego Samsunga. Same cargo też są wygodniejsze w obsłudze, ponieważ patka materiału jest na całej szerokości kieszeni, dzięki czemu do środka można wsadzić całą dłoń.
Pozostałym kieszeniom nie mam nic do zarzucenia, ale też prawie nigdy ich nie używam. Na plus jest na pewno wykonanie ich w podobnej tonacji – charakterystyczny krój, maksymalnie płaskie, zlewające się ze spodniami. Na czarnym kolorze są one praktycznie niewidoczne, nawet z bliska. Ostatecznie doszliśmy do wniosku, że wpływa to na efekt wykonywanych zdjęć, więc postanowiliśmy nie brać w przyszłości na testy czarnych spodni 🙂

Jak było wspomniane, kieszonka nad cargo jest bardzo uniwersalna. Mieści nie tylko telefon, ale i magazynek AR15, AK (choć ten z racji swojej konstrukcji zahacza przy jego wyjmowaniu i wkładaniu), a nawet radio PMR. Podobne rzeczy mieszczą się w wewnętrznych przegródkach cargo:

Co do samej jakości wykonania – aktualnie nie mam uwag, jednakże pozostawiam sobie prawo do marudzenia, gdy spodnie będą używane dłuższy czas (trzeba wyprać czarne spodnie kilka razy, aby ocenić jakość użytych barwników i pozbyć się efektu brudzenia wszystkiego z czym spodnie mają styczność). Co do samego brudzenia innych materiałów – zazwyczaj wystarczy je przetrzeć i problem z głowy. Być może to zasługa pokrycia materiału spodni teflonem.

Wszystko na plus.

PODSUMOWANIE

Muszę przyznać, że Velocity 2.0 od First Tactical to jedne z fajniejszych spodni taktycznych, które dotychczas testowałem. Łączą w sobie zalety spodni Redwood od Black Mountain Tactical, jak również UTP i OTP Helikona, zachowując przy tym zbliżoną do nich cenę. Można je śmiało używać na co dzień, czy to na budowie z ubłoconą kurtką, czy też w biurze do koszuli. Lub po prostu standardowo w lesie. I to będzie prawdopodobnie pomysł na kolejny set, choć już nie w czarni, a w zieleni.

GALERIA

Share.

About Author

Just DevilFish being DevilFish... Koneser dobrego szpeju, airsoftowiec, sprzętowy nacjonalista (no dobra, za granicą też robią świetny sprzęt, ale trzeba być patriotą - u nas też robią fantastyczne oporządzenie i trzeba to wspierać).

Leave A Reply