Pomysł artykułu zrodził się w momencie nawiązania współpracy z Cytadelą ASG, gdy chciałem przetestować jedne combat pants, a dostałem ku zaskoczeniu 2 pary. “To Emerson różni się od TMC?” – było moją pierwszą reakcją i zdanie to przewijało się jeszcze wielokrotnie podczas rozmów ze znajomymi, jeszcze przed premierą recenzji.
Bo odpowiedź brzmi “tak, różnią się”. Choć i jedne i drugie mają swoje plusy, więc ciężko powiedzieć na koniec, które są zdecydowanie lepsze. Mam jednak nadzieję, że poniższa recenzja ułatwi Wam nieco wybór.

emerson vs tmc

CP battle: Emerson vs TMC

Combat pants (CP) to oryginalnie projekt znanego Crye Precission, który dość szybko został skopiowany zarówno przez producentów szpeju ASG, jak i profesjonalne firmy, jak np. Currahee. Różnic między kopiami a oryginałem podawać nie będę, bo nie to jest celem artykułu.

1 (41)

Widok ogólny: TMC i Emerson

Spodnie to kopie drugiej generacji combat pants – czyli bojówek ze zintegrowanymi nakolannikami, już z wstawkami z materiału termoaktywnego, mającego za zadanie podwyższenie oddychalności munduru w najbardziej potliwych miejscach (okolice ochraniaczy dociśniętych do ciała, dół pleców). Testowane spodnie mają podobną cenę, oscylującą wokół 180-200 zł, co wypada mniej niż nowe bojówki i nakolanniki (przykładowo około 130zł za spodnie CPU i drugie tyle za nakolanniki ALTA, w przypadku używanych wychodzi zbliżona cena do spodni ze zintegrowanymi nakolannikami). CP obu firm dostępne są w wielu kamuflażach, nie tylko MC, ale i US woodland, A-TACS, czy MARPAT, również w zestawach z combat shirtem. TMC ma rozmiarówkę klasyczną: small, medium, large, itp, przy czym to rozmiarówka azjatycka i L odpowiada mniej więcej naszemu M. Natomiast w Emersonach jest rozmiarówka angielska, podana w calach, czyli po prostu taka jak w jeansach i jest mniej więcej zgodna z oznaczeniem.

WYKONANIE
Obie pary spodni wykonano z materiału Poliester-Bawełna 65/35 (Po-Co) ripstop, choć różniące się splotem (Emersony mają “kratki” prostokątne, TMC – kwadratowe). Czy oznacza to jakieś różnice wytrzymałościowe? Nie mam pojęcia, ale skoro zauważyłem to napiszę, może komuś się to przyda. Ciężko wyczuć, czy materiały różnią się grubością, natomiast odniosłem wrażenie, że w przypadku TMC jest nieco niższa oddychalność i bardziej się pocą nogi. Materiały obu firm są mniej przewiewne niż w przypadku podobnej mieszanki zastosowanej w mundurze CPU Helikonu, ale i tak mają niezłe parametry, dają radę lepiej niż ripstop 100% Helikonu. Odnośnie materiału termoaktywnego nie znalazłem żadnych informacji – zapewne jest to poliester z domieszką elastyny, należy jednak wspomnieć, że ten zastosowany w Emersonach jest bardziej rozciągliwy.
Jakościowo oba produkty są zbliżone do Helikona, przy czym Emersona stawiałbym minimum nad, a TMC minimum pod nim. Cechą charakterystyczną dla obu testowanych spodni były oczywiście odstające nitki, czasami krzywe i nieestetyczne szwy, w tym także nawet na nakolannikach (TMC). Nie stwierdziłem jednak nigdzie jakichś niedoróbek mogących świadczyć, o tym że produkt w danym miejscu zacznie się rozwalać po paru miesiącach.
Pod względem całokształtu jakości wykonania wyżej oceniłem Emersony, nie jest to jednak jakaś olbrzymia różnica.

KAMUFLAŻ
Zarówno TMC, jak i Emersony wykonano w kopii kamuflażu Multicam, dużo bardziej zbliżonej do MC/MTP niż np. CamoGrom. Bliższy oryginalnemu MC jest według mnie produkt TMC, gdyż ma przewagę barwy brązowej i ciemniejszą zieleń, natomiast u Emersona dominują barwy zielone – jasno zielone. W przypadku tego ostatniego to w zasadzie duży plus, bo tym samym jest lepiej dostosowany do polskich warunków terenowych. Oba kamuflaże całkiem nieźle wtapiają się w otoczenie i nie stanową ani jasnej, ani ciemnej plamy na testowanych terenach. Mimo wszystko warunki podczas prób były jeszcze jesienno-wiosenne, a więc jeszcze nie tak zielone jak w lato.

1 (66)

MC Emerson, kurtka MTP, MC TMC. U góry kamizelka z cordury MC (MIWO Praszka).

1 (56)

Bliższe spojrzenie na różnice w barwach kopii MC. U góry TMC z widoczną przewagą ciemnego brązu i ciemnej zieleni, poniżej Emerson z niewielką ilością jasnego brązu i dużą ilością odcieni zieleni.

KRÓJ
Combat pants są spodniami bardziej dopasowanymi do ciała niż klasyczne kroje BDU/ACU i bliżej im do bojówek niskoprofilowych, jak np. UTP. Jednym się to spodoba, innym mniej, nie martwcie się jednak – nie są to taktyczne rurki. Większe dopasowanie do ciała wynika przede wszystkim z zastosowania zintegrowanych nakolanników, a tym samym spodnie nie mogły być luźne i obszerne w kolanach. Mimo wszystko krój jest bardzo wygodny, zapewniający dużą swobodę ruchu (w czym pomagają elastyczne wstawki).

1 (9)

CP TMC – widok ogólny.

IMG_1437

CP Emerson – widok ogólny.

1 (28)

Emerson vs TMC. Pomimo braku klina w kroku spodni, elastyczny materiał na kolanach uniemożliwia znaczne naprężanie się materiału w kroku, co wielokrotnie w BDU i pokrewnych prowadziło prędzej, czy później do rozerwaniu materiału.

Również rozplanowanie kieszeni jest dobrze przemyślane – daje się to zauważyć zwłaszcza w przypadku kieszeni cargo dużych, które naszyte na tylnej części nogawki, nawet wypchane, nie mają tendencji do latania, jak to bywało do tej pory właściwie we wszystkich ripstopowych (cienkich) bojówkach typu cargo. Zrezygnowano z podwójnego naszywania materiału w celu wzmocnienia konstrukcji – kolana wiadomo, bo i tak mają nakolanniki. Na tyłku natomiast przynajmniej wzrosła oddychalność, jakoś trzeba obejść się bez wzmocnienia. Spodnie mają po 10 kieszeni:
– 2x biodrowe,
– 2x nadupne zapinane na rzep,
– 2x mini cargo z przodu zapinane na rzep,
– 2x duże cargo z tyłu nogawki zapinane na rzep,
– 2x na łydce zapinane na rzep.
CP zapinane są na zamek błyskawiczny oraz patkę z rzepem, identycznie jak w spodniach UTP (choć akurat to combaty miały pierwsze ten patent), co umożliwia regulację obwodu pasa bez konieczności montowania upierdliwych tasiemek po bokach. Na dole nogawki, zamiast ściągaczy zastosowano patkę z rzepem, co pozwala na ich ścisłe dopasowanie do buta.

Obie pary spodni mają niemal identyczne kroje, przy czym występują różnice m.in. w wielkości kieszeni (minimalne), przyszycia szlufek (mieszących pas do ok. 45-50mm max.), czy też wykonania systemu regulacji nakolanników. Do istotniejszych różnic kroju można zaliczyć wielkość rzepa na patce od zapięcia pasa – w TMC jest ona większa, dając tym samym większy zakres regulacji.

1 (49)

TMC vs Emerson. Parę centymetrów rzepa robi różnicę 😉 TMC można lepiej zapiąć, choć i tak wygodniej użytkować je z paskiem.

1 (39)

TMC vs Emerson. Minimalne różnice w wielkości kieszeni nad nakolannikami (foto po lewej) oraz na łydkach.

O ile wstawki z materiału termoaktywnego przy nakolannikach są w obu parach niemal identyczne to dużą różnicę wielkości widać w przypadku tylnego panelu termo. W Emersonach zachodzi on właściwie na górę pośladków, jest około 3cm wyższy. Z jednej strony skóra bardziej oddycha, a dolny odcinek pleców lubi się bardzo pocić, z drugiej strony komary mają możliwość dźgania nas nawet po tyłku. Mimo to czuć jednak różnicę – po prostu zadek poci się mniej w Emersonach.

1 (38)

Emerson vs TMC. Widoczne różnice w wielkości tylnego panelu termo. Co więcej dół szlufek u TMC wszyto w materiał termo, co wg mnie nie jest najlepszym pomysłem i może prowadzić do szybkiego rozerwania materiału.

IMG_1463

Emerson vs TMC. O ile Emersony lepiej układają się pod pasem, to panel jak widać jest na tyle rozciągliwy, że wychodzi przy kucaniu na pół dupy 😉 Odczuwa się to również podczas chodzenia/biegania przy mocno obciążonych kieszeniach.

Oraz oczywiście zupełnie inne nakolanniki…

NAKOLANNIKI
Właściwie kwintesencja combat pantsów. Czemu zdecydowano się na wbudowanie kieszeni na nakolanniki w spodniach?
– zmniejszenie wagi,
– zmniejszenie powierzchni skóry zakrytej nakolannikiem i tym samym mniejsza potliwość kolan,
– uniknięcie uciskania pasków nakolanników na nogi.
Właściwie najważniejszą sprawą jest ostatnie z wymienionych. Czy to ALTY, czy Bijansy, uciskały nogę podczas wielogodzinnego użytkowania, a co więcej potrafiły się przesuwać, zsuwać, czy też po prostu noga się pod nimi znacząco pociła. Wbudowanie nakolanników w spodnie ustabilizowało je, choć do pełni szczęścia TRZEBA combat pantsy używać z paskiem. Uniemożliwia to wtedy zsuwanie się spodni i przesuwanie nakolanników, których ułożenie możemy regulować w pionie i poziomie. Do regulacji ustawienia w pionie służy taśma, która prowadzi od nakolannika do kieszeni biodrowej, gdzie znajduje się drabinka do regulacji. Do regulacji w poziomie służą patki na rzep, zamontowane z tyłu nakolanników – służą do zaciśnięcia spodni wokół nakolannika.

1 (61)

TMC vs Emerson (nieco dłuższa wkładka amortyzująca w kieszeni wewnętrznej).

Do regulacji Emersonów w pionie zastosowano szeroką, sztywną tasiemkę, łatwo przechodzącą przez drabinkę i pewnie się w niej trzymając, dodatkowo blokowaną na rzepie w kieszeni biodrowej. Regulacja w poziomie umożliwia mocne dopasowanie nakolannika do kolana.
W TMC – do regulacji zastosowano cienką, giętką tasiemkę (identycznie miękka jak ściągacze nogawek w BDU), którą trzeba zawiązać na supeł na drabince w kieszeni, w przeciwnym wypadku zaraz się wyplątuje. Regulacja pozioma nie pozwala na mocne dopasowanie nakolannika do kolana.

IMG_1716

System regulacji pionowej Emersona (sztywna taśma, drabinka, rzep) vs TMC (miękka tasiemka, drabinka… supeł).

1 (44)

TMC vs Emerson. Chociaż w tych pierwszych rzep do regulacji jest dłuższy to Emersony dają się lepiej dopasować do kolana.

W obu przypadkach ochraniacz składa się z 2 części – twardej skorupy i pianki amortyzującej, ukrytej w kieszeni nakolannika – w Emersonach ochraniacz wykonano z twardego plastiku. W pozycji stojącej nakolannik jest idealnie dopasowany do ciała, co zapewnia dużą stabilność ochraniaczom kosztem większej potliwości kolana. Nie mniej jednak ochraniacz w żaden sposób nie powoduje dyskomfortu podczas biegania i właściwie go nie czuć, zaraz się o nim zapomina. Jest dobrze wyprofilowany i choć ma mniejszą powierzchnię osłony i grubość niż np. ALTY to kuca się na nim dobrze zarówno na twardych powierzchniach (beton, drewno), jak i miękkich.

1 (77)

Emerson vs TMC. Wkładki w Emersonach siedzą w kieszeniach pewniej niż te z TMC, w których pianka potrafi nieco się deformować po kilkukrotnym zgięciu kolana (foto nie skalibrowane, nie przedstawia porównania wielkości nakolanników).

Nakolanniki TMC wykonano z twardej gumy i podczas stania/biegania nie są tak dobrze dopasowane jak w Emersonach. Powodują lekki dyskomfort, mają zawsze lekki luz, ale też noga poci się pod nimi mniej niż w drugich spodniach. Wkładka amortyzująca jest jednak cieńsza i mniejsza, przez co TMC nadają się raczej tylko do użytkowania w lesie – na miękkim gruncie, gdzie ich amortyzacja w zupełności wystarcza. Jeśli ktoś poszukuje combat panstów do CQB/MOUT to zdecydowanie lepiej wybrać Emersony.
W stosunku do ALTA/Bijansów combat pants nie zostają aż tak bardzo w tyle. Mniejszą amortyzację i osłonę, nadrabiają dużo większym komfortem użytkowania spodni przez wiele godzin, zarówno pod względem wygody, jak i mniejszej potliwości.

1 (79)

Emerson od góry – widoczne różnice w profilu samego nakolannika, jak i jego grubości.

1 (72)

Od góry Emerson, następnie TMC. Od wewnątrz dobrze widać system regulacji pionowej nakolanników oraz wielkość wewnętrznych wkładek piankowych pod twardą skorupą ochraniacza.

UŻYTKOWANIE
W zasadzie w dużej mierze już opisałem poszczególne sprawy w powyższych akapitach, ale zbiorę to teraz do kupy.

CP TMC mają kamuflaż bardziej zbliżony do oryginału, tym samym dobrze sprawdzą się w okresach jesień – wiosna. Mają większy zakres regulacji, choć i tak wymagają noszenia standardowego pasa w celu pełnej stabilizacji nakolanników. Sama konstrukcja systemu regulacji oraz samych ochraniaczy ma trochę do zarzucenia, choć z drugiej strony zapewnia lepszy przewiew skórze niż w przypadku konkurencji, zarówno podczas dopasowania nakolannika, jak i po jego zluzowaniu. Chociaż nie da się go dobrze docisnąć do kolana za pomocą rzepa poziomej regulacji, do podczas kucania układa się dokładnie tak jak powinien, co ułatwia wkładka wykonana ze sztywnej pianki, niestety cieńsza niż u Emersona. Wraz z ochraniaczem z twardej gumy zapewnia dobrą ochronę podczas kucania w lesie, natomiast podczas akcji w budynkach lub w mieście, dużo mocniej odczuwa się twardą nawierzchnię. Pewnym rozwiązaniem może być dodanie warstwy z wyciętej karimaty i włożenie je do kieszeni nakolannika (szybkie, tanie i banalnie proste) lub też wymiana całej wkładki na innej produkcji.

tmc

Pomimo paru wad, w tym zbyt cienkich pianek nakolanników (ale wystarczy dociąć kawałek karimaty) CP TMC to wciąż bardzo dobre spodnie w teren.

CP Emerson zostały lepiej wykonane, w tym przede wszystkim w kwestii systemu regulacji nakolanników oraz ich samych. Rzep regulacji poziomej pozwala na dokładne dopasowanie ochraniacza, natomiast w pionowej użyto lepszej taśmy i samo zapięcie jest bardziej niezawodne. Nakolanniki są bardzo stabilne, świetnie tłumią uderzenia także na twardych nawierzchniach. Nie są tak dobre jak ALTY/Bijansy, ale ich jakość jest w pełni zadowalająca. Charakteryzują się także mniejszą potliwością niż wymienione, choć niższą niż w TMC, nawet w przypadku maksymalnego poluzowania rzepa do regulacji. Zastosowany kamuflaż odbiega od MC i wpada bardziej w odcienie jasnej zieleni, co akurat uważam za plus, bo bardziej pasuje na tereny środkowoeuropejskie. Z tyłu pleców wszyto większy panel z materiału termoaktywnego, co zmniejsza pocenie się całego “pasa w dół”, choć naraża nasze 4 litery na ryzyko pogryzienia przez komary. Użyty materiał termo jest bardziej rozciągliwy, co pozwala na nieco większy zakres ruchów niż u TMC, a szlufki pasa wszyto w materiał PoCo, a nie termo, który nie jest aż tak odporny mechanicznie i może się porwać lub powyciągać.

emerson

CP Emerson – mój faworyt, choć też z drobnymi wadami.

PODSUMOWANIE
Jak pokazała recenzja, różnice między CP Emersona a TMC są niewielkie, ale istotne – diabeł tkwi w szczegółach. Obie pary testowanych spodni mają swoje plusy i minusy, choć ogólnie moim faworytem są Emersony. Z drugiej strony TMC są bardziej dostępne na naszym rynku i w większej gamie kamuflaży. Mimo różnic w testowanych spodniach, stwierdzam, że CP jako jedna rodzina są wygodniejsze niż połączenie bojówek i samodzielnych nakolanników, choć wiadomo że tego typu spodni nie założymy i na miasto. Wyglądają wtedy raczej nieco dziwnie, ale taka ich specyfika, to nie są spodnie “casual” tylko “tactical formal”. Jeśli ktoś szuka spodni w teren to CP będą świetnym wyborem, bo są lżejsze, bardziej przewiewne, dają większą swobodę ruchu i przede wszystkim są wygodniejsze od wspomnianego duetu (ach te paski nakolanników przez wiele godzin…). Cenowo też to nieźle wypada, w przypadku nowego sprzętu – nawet korzystniej. To na którego producenta się zdecydujecie to już tak naprawdę zależy tylko od Was, co kto lubi.

SPECJALNE PODZIĘKOWANIA
Artykuł nie powstałby bez wsparcia warszawskiego sklepu Cytadela ASG, który to udostępnił obie pary spodni do testów.
Na zdjęciach pojawia się również replika podrzucona przez Olivera oraz kamizelki od Danesza, Maćka i Marka, a przy samych zdjęciach ponownie pomagał Rocker, bo ja jestem foto-cebulaczek 😉

Share.

About Author

Leave A Reply