Kolejne lato i kolejny żar z nieba. Ciężko jest nam biegać w bluzie mundurowej, która najczęściej jest wykonana z materiału typu NYCO. Grzejemy się do granic możliwości, pot nam spływa po twarzy, bebzunie i plecach, jakbyśmy siedzieli w samochodzie bez klimatyzacji (np. Daewoo Lanos 1.5 benzyna). Tutaj, z wyłączeniem spoconej twarzy, na ratunek przychodzą nam combat shirty z materiałem termoaktywnym ratującym nasze boskie korpusy przed nieprzyjemnymi efektami upałów. Rok temu na salony wszedł nowy combat shirt – Cedar, produkcji Black Mountain Tactical, wykonany w kamuflażu Pencott Greenzone. Bardzo dziękujemy BMT za przesłanie go do testów!

KONSTRUKCJA I WYKONANIE

Black Mountain Tactical oferuje nam Cedara w następujących kamuflażach i wariantach kolorystycznych:
– Pencott Greenzone,
– Oliv,
– Mutlicam,
– WZ.93,
– Czarny.

Jest to w zupełności wystarczająca oferta, chociaż w mojej opinii zabrakło w szczególności Mutlicam Tropic, cieszącego się obecnie dużą popularnością. Trzeba zatem mieć nadzieję, że oferta producenta zostanie jeszcze rozszerzona i o ten kamuflaż. A rozmiary? Dostępna jest w tym przypadku klasyczna rozmiarówka od S do XL oraz coś dla ludzi o dłuższych rękach – M-Long, L-Long i XL-Long – co jest miłym ukłonem ze strony producenta w stronę ludzi o posturze typowego Iwana z Murmańska.

Cedar w pełnej krasie

Wiecie już co nieco o dostępności rozmiarów i kamuflażach, zatem pora zabrać się za oględziny samego Cedara. Popatrzmy od góry na jego budowę. Producent postanowił tutaj zastosować wyższy kołnierz, podszyty polarem, dzięki czemu nasza szyja nie zostanie otarta, gdy się spoci. Jednak w mojej opinii odczuwalny jest jeden zgrzyt – osoby z grubszą szyją (lub posiadające kark typu ABS) może i zapną kołnierz do końca, ale odczują ucisk na szyi, ponieważ wspomniany polar jest stosunkowo gruby. W wyniku powyższego zabiera on sporo przestrzeni. Rozwiązanie? Tylko jedno – nie zapinać kołnierza do końca, co i tak wydaje się logiczne, ponieważ CS-a zakładamy w upalne dni. Osoby z chudszymi szyjami nie uświadczą tego problemu, więc mamy ostatecznie dwie sytuacje – albo jest się przyduszonym karkiem lub komfortowo czującym się Szkieletorem z He-Mana.

I tak wygląda owy polar.

Z tyłu kołnierza naszyto rzep, na który możecie przyczepić patch typu IR. Na plus muszę wskazać tutaj suwak, który jest długi i możemy Cedara rozpiąć przez całą długość klatki piersiowej, co jest zbawieniem po strzelance, gdy chcemy szybciej się schłodzić. Niby proste rozwiązanie, ale za to przemyślane. Na samym suwaku mamy zawiązany kawałek paracordu, który nie jest ani za krótki, ani za długi i złapiecie go bez problemu nawet w rękawiczkach taktycznych.

Rzep na tylniej części kołnierza.

To teraz przejdźmy do rękawów, które zostały wykonane z materiału Nyco 50/50. Ciekawostką jest, że producent podszył barki materiałem termoaktywnym, który chroni nas w tym miejscu przed otarciami, tym bardziej, gdy na barkach przenosimy kamizelki, plecaki itp. Patrząc dalej, widzimy to co każdy airsoftowiec lubi najbardziej, czyli rzepy na moral patche! Na obu rękawach zostały umieszczone rzepy o wymiarach 11cm x 10cm. Mówiąc prościej, są one po prostu duże, więc, cytując klasyka, “We need more patches!”. Na obu rękawach zostały umieszczone pojemne kieszenie, zamykane na suwak dzięki czemu mamy do nich szybki i łatwy dostęp. Bez problemu schowacie do nich szybkoładowarkę, papieroski, mapę lub baton taktyczny, gdy zgłodniejecie. Dodatkowo przy obu kieszeniach znajdują się dwie gumowe przelotki, w które można wsadzić światło chemiczne lub taktyczny długopis. Mała rzecz, a cieszy. Producent na łokciach naszył specjalne kieszenie, w które możecie wsadzić wkłady piankowe amortyzujące ewentualne uderzenie o podłoże. Ale czy ktoś tego używa? Mankiety zapinane są na rzepy z szerokim zakresem regulacji. Elementem, do którego mogę się przyczepić, jest krój rękawów, który mocno uniemożliwia ich podwinięcie na wysokość łokcia.

Gumowe pętle.

Jest kieszeń i rzep na moral patche.

 

Miejsce na piankowe pady.

Teraz przejdziemy do najważniejszego aspektu każdego combat shirta, czyli do materiału termoaktywnego, który otacza naszą klatę i kałdun taktyczny. Jest on elastyczny i przylegający, tak więc posiadacze kałduna będą mogli wyeksponować swoje starogreckie krągłości. Różni się on kolorystyką od reszty materiału, zależnie od kamuflażu rękawów (chodzi tutaj tylko o kwestie estetyczne). Materiał ten, jak deklaruje producent, jest antybakteryjny poprzez dodanie jonów srebra. Do czego służą jony srebra? Zapraszam na google.pl. Materiał termoaktywny otacza nasze ciało poczynając od nasady szyi, zahaczając o pachy i tak do dolnych partii korpusu.  Tak więc obejmuje wszystkie miejsca produkujące zacny pot.

UŻYTKOWANIE (OPINIA OSOBISTA)

Przed Cedarem użytkowałem tylko klasycznego UBASCA, który całkowicie różnił się budową od testowanego produktu. Jako że byłem do niego przyzwyczajony, przerzucenie się na BMT było dla mnie lekkim szokiem. Dotyczy to przede wszystkim materiału termoaktywnego, który w Cedarze jest przyległy. Jednakże szybko zaakceptowałem nowy szpeik i przyznam, że jestem z niego bardzo zadowolony. Wykonanie stoi na wysokim poziomie i nie ma mowy tutaj o krzywych szwach czy wychodzących nitkach. W testowanym comabcie bardzo spodobały mi się pojemne kieszenie, rzepy na patche, regulacja mankietów oraz długi suwak kołnierza. Termoaktywka pracuje poprawnie i odprowadza pot na zewnątrz bez problemu, dzięki czemu nigdy nie odczuwałem przegrani (nie oszukujmy się – w bluzie typu CS jest to po prostu podstawą). Dodatkowe podszycie na barkach ochroniło moje ramiona przed niejednym otarciem. To, co mnie boli najbardziej, to zdjęcie bluzy po użytkowaniu ze względu na mocne przyleganie do ciała i elastyczność materiału termoaktywnego. Kto potrafi się dobrze spocić, powinien brać to pod uwagę, przy czym stwierdzenie to należy traktować jako ogólne, ponieważ nie jest to wada samego modelu, lecz właściwość wszystkich combat shirtów, w których został zastosowany taki typ materiału termoaktywnego. Jedynie na co mogę realnie narzekać, i jest indywidualną cechą testowanego modelu, to zbyt ciasny kołnierz. Wiem, że ma  on za zadanie chronić szyję i kark przed otarciem, ale można było zrobić go szerszym – wtedy byłoby zdecydowanie lepiej.

Jeśli chodzi o cenę – Cedar w Greenzonie i MC kosztuje 299zł, a w wersji Oliv, Black i WZ.93 – 199zł. Patrząc na produkty dostępne na rynku, nie jest źle, ponieważ otrzymujemy wykonanego na wysokim poziomie combat shirta.

Plusy
+ zastosowanie materiału termoaktywnego na barkach
+ długi suwak w kołnierzu
+materiał termoaktywny pracuje bardzo dobrze
+ szorki zakres regulacji mankietów
+ zastosowanie polaru na kołnierzu.

Minusy
– zbyt wąski kołnierz
– krój rękawów uniemożliwiający podwinięcie rękawów.

Share.

About Author

Człowiek, który siedzi w ASG od 9 lat i jest nazywany w ekipie serwisantem bo umie wyklepać SWD od A&K przez to, że czyta dużo postów na WMASGu. Komis WMASGu przegląda 50 razy dziennie (uzależnienie czy styl bycia?). Ciekawy życia i szpeju! Fan piwa Fortuna i ASG.

Leave A Reply